INFORMACJE

O ZAKRESIE POJĘCIOWYM TERMIN'W UŻYTYCH W ART. 24 UST. 1 I 2 USTAWY Z DNIA 27 CZERWCA 1997 R. O PARTIACH POLITYCZNYCH
WOJCIECH ODROWĄŻ-SYPNIEWSKI

I Stosownie do art. 24 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. (Dz. U. Nr 98, poz. 604 z późn.zm.) "Majątek partii politycznych powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, dochodów z majątku, ze zbiórek publicznych, a także dochodów z działalności gospodarczej" (ust. 1). "Partie polityczne mogą prowadzić działalność gospodarczą wyłącznie w formie spółdzielni lub udziału w spółkach, z wyjątkiem spółek z udziałem Skarbu Państwa, innych państwowych lub gminnych, powiatowych lub wojewódzkich osób prawnych lub podmiotów zagranicznych" (ust. 2).
Na wstępie rozważań nad zakresem pojęciowym określeń "dochód z majątku" i "dochód z działalności gospodarczej", stwierdzić należy, iż zawierający te wyrażenia przepis został sformułowany w oderwaniu od konstrukcji cywilnoprawnych tradycyjnie wiążących się z pojęciem "majątku" i "działalności gospodarczej".
Brzmienie przywołanego art. 24 ust. 1 sugeruje, iż pojęcia "dochód z majątku" i "dochód z działalności gospodarczej" obejmują rozłączne zakresu pojęciowe.
Konstrukcje wypracowane przez doktrynę prawa cywilnego przeczą takiej konstatacji.
Tradycyjnie doktryna cywilistyczna rozróżnia pojęcie "majątku" sensu largo i "majątku" sensu stricto (por. Z. Radwański, Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 1994, s. 118). W pierwszym przypadku zakres przedmiotowy pojęcia "majątku" obejmuje ogół aktywów i pasywów danego podmiotu. W znaczeniu węższym o "majątku" mówi się mając na względzie ogół aktywów majątkowych przysługujących określonemu podmiotowi.
Aktywa te tworzy zbiór wszystkich praw majątkowych, zarówno tych, które wynikają z prowadzenia działalności gospodarczej, jak i tych, które nie są związane z taką działalnością.
Wydaje się, że pierwsze wystąpienie terminu "majątek" w art. 24 ust. 1 ("Majątek partii politycznych ...") powinno być rozumiane jako ogół aktywów partii politycznej.
Ze względu na rozróżnienie, dokonane przez ustawodawcę między "dochodami z majątku" i "dochodami z działalności gospodarczej" przyjąć należy, iż przez "dochody z majątku" ustawodawca rozumie te prawa majątkowe przynoszące dochód, które nie są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Grupę tą tworzyć będą m.in. prawa własności intelektualnej (dochody z wzorów zdobniczych, autorskich praw majątkowych, patentów na wynalazki i wzory użytkowe), lokaty kapitałowe w papiery wartościowe (akcje, obligacje etc.), lokaty w bankach etc.
II Pojęcie "działalności gospodarczej" występujące w art. 24 ust. 1 i 2 przywodzi na myśl art. 2 ust. 1 ustawy z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 41, poz. 324). W rozumieniu ustawy działalnością gospodarczą jest działalność wytwórcza, budowlana, handlowa i usługowa, prowadzona w celach zarobkowych i na własny rachunek podmiotu prowadzącego taką działalność.
Wskazać jednocześnie należy, iż w orzecznictwie sądowym wyraźnie dominuje stanowisko, że pojęcie działalności gospodarczej, którym posługuje się ustawodawca w ustawie o działalności gospodarczej, należy uznać za miarodajne zawsze o tyle, o ile w konkretnym wypadku z przypisów ustawy nie wynika nic przeciwnego (por. S. Biernat, A. Wasilewski Komentarz do ustawy o działalności gospodarczej, Kraków 1997, s. 54 i cyt. tam orzecznictwo).
Sąd Najwyższy podejmując próbę samodzielnego określenia konstytutywnych znamion pojęcia "działalności gospodarczej" w nawiązaniu do art. 4791 k.p.c. przyjął, że:
"Działalność gospodarczą wyróżniają następujące cechy charakterystyczne: zawodowy (a więc względnie trwały) charakter, związana z tym powtarzalność podejmowanych działań, które z założenia podporządkowane są (lub winny być) wymogom racjonalności, a w konsekwencji także i to, że prowadzący ją podmiot uczestniczy w związku z tym w obrocie gospodarczym" (uchwała SN z 6 grudnia 1991 r., III CZP 117/91, OSNCP 1992 nr 5, poz. 65).
Art. 24 ust. 2 stwierdza, iż partie polityczne mogą prowadzić działalność gospodarczą wyłącznie w formie spółdzielni lub udziału w spółkach, z wyjątkiem spółek z udziałem Skarbu Państwa, innych państwowych lub gminnych, powiatowych lub wojewódzkich osób prawnych lub podmiotów zagranicznych.
Stwierdzić należy, iż formuła "prowadzenie działalności gospodarczej w formie (...) udziału w spółkach" może nasuwać zasadnicze wątpliwości co do jednoznacznej wykładni na gruncie systemu polskiego prawa gospodarczego.
Wydaje się, iż należy przyjąć, że ratio legis art. 24 ust. 2 zawiera się w idei by, aktywność gospodarcza partii politycznych realizowana być mogła wyłącznie za pośrednictwem tworzonych przez nie spółdzielni, spółek cywilnych lub spółek prawa handlowego, z wyjątkiem tych spółek w których uczestniczą enumeratywnie wyliczone kategorie podmiotów.
Wykładnią najbliższą tak rozumianemu ratio legis, będzie zatem pogląd, iż dozwoloną przez ustawę formą działalności gospodarczej jest tworzenie spółdzielni, spółek cywilnych lub spółek prawa handlowego (jawnej, komandytowej, spółki z ograniczona odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej) w granicach określonych w tym przepisie.
Tym samym podejmowanie przez partię polityczną inwestycji kapitałowych w postaci lokowania środków finansowych w akcje spółek giełdowych nie może być traktowane jako działalność gospodarcza, lecz rozporządzenie majątkiem partii.
Dochód, który przynoszą tego typu lokaty powinien być kwalifikowany - w kontekście brzmienia art. 24 ust. 1 - jako dochód z majątku, nie zaś jako dochód z działalności gospodarczej.
III Dochód z "wynajmu lokali należących do partii politycznych", jeżeli wynajem nie ma charakteru trwałego (zawodowego) i powtarzającego się, powinien zostać zakwalifikowany jako dochód z majątku partii politycznej.
Jeżeli zaś "wynajem lokali" posiada cechy charakteryzujące działalność gospodarczą, o których mowa w cyt. wyżej uchwale SN z 6 grudnia 1991 r., tzn. ma charakter względnie trwały (zawodowy) i wiąże się z powtarzalnością podejmowanych działań i uczestnictwem w obrocie gospodarczym, to dochód z takiej działalności będzie "dochodem z działalności gospodarczej".
Należy jednak pamiętać, iż partia polityczna może prowadzić działalność gospodarczą polegającą na wynajmie lokali wyłącznie za pośrednictwem utworzonej w tym celu spółdzielni, spółki cywilnej lub spółki prawa handlowego.
24 czerwca 1999 r.

INFORMACJA NA TEMAT STATUSU AMBASADORÓW RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
DARIUSZ CHRZANOWSKI

Zgodnie z przepisem art. 133 Konstytucji, Prezydent jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych m.in. mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych.
Największy jednak wpływ na kształtowanie polityki zagranicznej, w tym również polityki personalnej posiada w praktyce Minister Spraw Zagranicznych. Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz. U. Nr 141, poz. 943; zm. Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1122) minister właściwy do spraw zagranicznych ustala organizację i kieruje działalnością przedstawicielstw dyplomatycznych.
Jeśli natomiast chodzi o rodzaje organów zewnętrznych służby zagranicznej, to zalicza się do nich przedstawicielstwa dyplomatyczne i urzędy konsularne działające stale na terytorium innych państw lub na forum organizacji międzynarodowych.
Do przedstawicielstw dyplomatycznych należą: ambasady, poselstwa i misje. Przedstawicielstwa dyplomatyczne i ich szefowie (nie muszą nimi koniecznie być ambasadorowie, aczkolwiek jest to najczęstsza praktyka) odgrywają czołową rolę wśród innych placówek swojego państwa. Przede wszystkim koordynują ich działalność i odpowiadają za kierunek tej działalności na obszarze swoich kompetencji. Poza tym koordynują działania polityczne, kulturalne, gospodarcze itp. własnego państwa z państwem, w którym te placówki funkcjonują.
Szefowie misji dyplomatycznych sprawują również nadzór nad działalnością delegacji i osób skierowanych służbowo do kraju akredytacji. Status przedstawicielstw dyplomatycznych i ich szefów (najczęściej ambasadorów) nie jest uregulowany w przepisach prawa wewnętrznego, wynika jednakże z postanowień Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych (Dz. U. z 1965 r. Nr 37, poz. 232)
Zgodnie z postanowieniami art. 3 powołanej Konwencji funkcje misji dyplomatycznej obejmują między innymi:
1) reprezentowanie państwa wysyłającego w państwie przyjmującym;
2) ochronę w państwie przyjmującym interesów państwa wysyłającego i jego obywateli, w granicach ustalonych przez prawo międzynarodowe;
3) prowadzenie rokowań z rządem państwa przyjmującego;
4) zaznajamianie się wszelkimi legalnymi sposobami z warunkami panującymi w państwie przyjmującym i z rozwojem zachodzących w nim wydarzeń oraz zdawanie z tego sprawy rządowi państwa wysyłającego;
5) popieranie przyjaznych stosunków pomiędzy państwem wysyłającym a państwem przyjmującym oraz rozwijanie pomiędzy nimi stosunków gospodarczych, kulturalnych i naukowych.
Przepisy Konwencji Wiedeńskiej, podobnie jak przepisy prawa wewnętrznego, mimo iż nie określają wprost że szef misji dyplomatycznej kieruje pracą jej członków (w przepisach prawnych regulujących materię będącą przedmiotem niniejszej informacji nie pojawia się pojęcie "ambasada"), jednak z wielu postanowień Konwencji Wiedeńskiej wynikają takie wnioski.
Tytułem przykładu wskazać należy:
1) art. 14 Konwencji, zgodnie z którym szefowie misji dzielą się na trzy klasy, a mianowicie:
a) ambasadorów i nuncjuszów, akredytowanych przy głowach państw, oraz innych szefów misji równorzędnego stopnia;
b) posłów, ministrów i internuncjuszów, akredytowanych przy głowach państw; c) charge d'affaires, akredytowanych przy ministrach spraw zagranicznych,
2) art.4, zgodnie z którym państwo wysyłające powinno się upewnić, że osoba, którą zamierza akredytować jako szefa misji w państwie przyjmującym, otrzymała agrément tego państwa, 3) art. 13 Konwencji, zgodnie z którym uważa się, że szef misji objął swoje funkcje w państwie przyjmującym, gdy złożył swoje listy uwierzytelniające bądź gdy notyfikował o swoim przybyciu, a wierna kopia jego listów uwierzytelniających została złożona w Ministerstwie Spraw Zagranicznych państwa przyjmującego lub w innym ministerstwie uznanym za właściwe, zgodnie z praktyką panującą w państwie przyjmującym, która powinna być stosowana w jednolity sposób.
Kolejność składania listów uwierzytelniających lub ich wiernych kopii jest ustalana według daty i godziny przybycia szefa misji.
4) art. 17 Konwencji, zgodnie z którym pierwszeństwo członków personelu dyplomatycznego misji będzie notyfikowane przez szefa misji Ministerstwu Spraw Zagranicznych lub innemu ministerstwu uznanemu za właściwe.
5) art. 20 Konwencji, zgodnie z którym misja i jej szef mają prawo używania flagi i godła państwa wysyłającego na pomieszczeniach misji łącznie z rezydencją szefa misji i na jego środkach transportu.
Powołane przepisy pozwalają na sformułowanie wniosku, iż szef misji dyplomatycznej (np. ambasador), zgodnie ze statusem jaki wynika z postanowień Konwencji i uprawnieniami do reprezentowania interesów państwa wysyłającego, odgrywa pierwszorzędną rolę w misji dyplomatycznej. W związku natomiast z zadaniami misji dyplomatycznych i trudno uznać, iż jej szef mógłby nie posiadać wpływu na poczynania poszczególnych członków misji (posiadających niższą rangę).
Szczególna rola misji dyplomatycznych i ich szefów wśród wszelkich placówek zagranicznych tego samego państwa kreowana jest również przez zwyczaj międzynarodowy i powszechną praktykę np. obowiązkowego informowania szefa przedstawicielstwa (ambasadora) przez kierowników urzędów konsularnych o najważniejszych zamierzeniach czy przedsięwzięciach.
Reasumując stwierdzić należy, iż szef misji dyplomatycznej (ambasador) pozostając najwyższym rangą członkiem misji zagranicznej państwa i realizując wyznaczone cele i interesy państwa posiada uprawnienia do kierowania personelem misji, w przeciwnym bowiem razie nie mógłby realizować wyznaczonych mu przez państwo zadań i realizacji celów misji. Jednak zasada taka nie wynika wprost z konkretnego przepisu prawa.
21 maja 1999 r.

W SPRAWIE PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO
MACIEJ KOSIŃSKI

Przedmiotem niniejszej informacji jest kwestia planów zagospodarowania przestrzennego gmin, które tracą swą ważność z dniem 31 grudnia 1999 roku. Postawione zostało pytanie dotyczące możliwości przedłużenia tego terminu.
Plany zagospodarowania przestrzennego stanowią przedmiot regulacji ustawą z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (jedn. tekst: Dz. U. Nr 15, poz. 130) zwaną dalej „ustawą"
Art. 67 ust.1 powołanej wyżej ustawy stanowi, że:
„Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, obowiązujące w dniu wejścia w życie ustawy (a więc w dniu 1 stycznia 1995 roku), tracą moc po upływie 5 lat od dnia jej wejścia w życie, z zastrzeżeniem ust. 2
ust. 2: Przepisu ust. 1 nie stosuje się do terenów objętych zmianami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, dokonanymi na zasadach określonych w ustawie.
ust. 3: Przed utratą mocy planów, o której mowa w ust. 1, rada gminy jest obowiązana do uchwalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (zwane dalej „studium)".7
Z cytowanego wyżej przepisu wynika jednoznacznie, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego ale jedynie tylko te, które obowiązywały w dniu wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 1 stycznia 1995 roku, tracą swą moc z dniem 31 grudnia 1999 roku. Zwracam w tym miejscu uwagę, że sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie jest dla gmin obligatoryjne. Zgodnie z artykułem 13 ustawy, plan taki sporządza się obowiązkowo tylko w przypadkach w ustawie wymienionych. Zwracam także uwagę, że zgodnie z artykułem 15, ust. 1 ustawy - jeżeli rada gminy nie podejmie uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego, w sytuacji w której posiadanie takiego planu jest dla danej gminy obligatoryjne - wówczas wojewoda wzywa gminę do podjęcia tej uchwały w określonym terminie, a po jego bezskutecznym upływie lub upływie jednego roku od dnia podjęcia tej uchwały i nieuchwalenie przez radę gminy planu, sporządza plan i wydaje zarządzenie zastępcze. Przyjęty w tym trybie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wywołuje skutki prawne, jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony przez radę (tzw. wykonanie zastępcze). Aczkolwiek miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie jest dla wszystkich gmin dokumentem obowiązkowym - ale jego brak będzie powodował znaczne przedłużenie i skomplikowanie postępowania związanego z podejmowaniem decyzji dot. warunków zagospodarowania i zabudowy
Niestety ani przez Urząd ds. Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast ani Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej nie był prowadzony monitoring, który mógłby dostarczyć informacji odnośnie ilości gmin, które utracą swe plany zagospodarowania przestrzennego z dniem 31 stycznia 1999 roku. Trudno więc ocenić wagę tego problemu w skali kraju. Wydawałoby się, że jak najszybsze uchwalanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego leży w istotnym interesie gmin a zwłoka w ich uchwalaniu nie jest zrozumiała.
Zgodnie z ustępem 3 artykułu 67, przyjąć należy, że o ile gminy nie są zobowiązane do uchwalania planów miejscowych - z wyjątkiem przypadków, o których mowa w art. 13 ust. 1 ustawy, to o tyle po 2000 roku wszystkie gminy będą zobowiązane do posiadania obowiązującego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Zatem studium gminy od 1 stycznia 2000 roku będzie opracowaniem obowiązkowym. Jest to związane z momentem utraty mocy prawnej tych planów miejscowych, które weszły w życie przed 1 stycznia 1995 roku. Chodzi o te plany, które sporządzone były na mocy poprzedniej ustawy o planowaniu przestrzennym.8 Nieuchwalenie studium w sytuacji, o której mowa wyżej, może być przedmiotem skutecznej skargi, wniesionej w trybie art. 101 a ustawy o samorządzie terytorialnym, wprowadzonego z mocy przepisu art. 28, pkt 4 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. Nr 122, poz. 593) w związku z niewykonywaniem przez organ gminy czynności nakazanych prawem.9
Zgodnie z przepisami zawartymi w rozdziale 2 powołanej wyżej ustawy, studium, którego definicję podano w przypisie nr 1 niniejszej opinii, ma określać politykę przestrzenną gminy, uwzględniając ustalenia strategii rozwoju województwa, zawarte w planie zagospodarowania przestrzennego województwa. „Studium sporządzane dla całości obszaru gminy, przejmuje niejako zadania założeń do planów oraz część zadań planów ogólnych, dotyczących polityki przestrzennej i zasad gospodarowania całości obszaru gminy".10
Studium określać ma własne zobowiązania samorządu gminy, stanowiąc swego rodzaju strategicznego programu działań tego samorządu na rzecz rozwoju gminy. Zgodnie z ustawą studium stanowi:
- podbudowę planów miejscowych,
- ma ułatwić władzom gminy przeprowadzenie ocen efektów uzyskiwanych w procesach gospodarki przestrzennej.
- ma stanowić bazę do konstruowania programu gospodarki gminy.11
Studium stanowi więc elaborat o charakterze „politycznym" w odróżnieniu od bardziej „technicznego" a w końcowej fazie prawotwórczego charakteru prac nad planem miejscowym. Zwracam bowiem uwagę, że zgodnie z art. 6, ust. 7 ustawy - studium nie jest przepisem gminnym. Stanowi ono w pewnym sensie (niejako) materiał wyjściowy do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego. Nie jest jednak, w przeciwieństwie do planu - obowiązującym dokumentem, mogącym być wykorzystywanym na zewnątrz a jest jedynie materiałem wewnętrznym gminy. Zwracam również uwagę, że owo „studium" nie jest obligatoryjnym „pierwszym etapem" procedury opracowywania planu miejscowego. Jego obligatoryjność występuje praktycznie jedynie w powołanym wyżej zapisie artykułu 67 ust. 3.. Przyjąć należy pogląd, że polityka przestrzenna gminy, ustalona w studium, zachowa prawdopodobnie aktualność dłużej niż skonkretyzowane, szczegółowe rozwiązania znajdujące się w planie miejscowym.
Szeroko charakteryzując powyżej owo studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy - starałem się wykazać dlaczego od 1 stycznia 2000 roku stać się ma ono obligatoryjne, aczkolwiek niewątpliwie jego sporządzenie jest zabiegiem pracochłonnym i kosztownym.
Powołany wyżej zapis artykułu 67 jest zapisem ustawowym i nie może być zmieniony inaczej niż na drodze nowelizacji ustawy. Jest to zasada, od której nie ma odstępstwa. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem byłaby rządowa lub poselska inicjatywa ustawodawcza w tym przedmiocie. Do Laski Marszałkowskiej nie wpłynął, jak dotąd, ani projekt nowej ustawy o gospodarce przestrzennej ani też projekt nowelizacji istniejącej ustawy. Sporządzającemu niniejszą opinię wiadomo jednak, że trwają prace przygotowawcze nad rządowym projektem nowelizacji ustawy. Są one na etapie uzgodnień międzyresortowych i projekt ten powinien wpłynąć do Sejmu wkrótce. Wiadomo mi jest także, że w projekcie najprawdopodobniej znaleźć się ma zapis przedłużający ów pięcioletni okres ważności tzw. starych (to jest z przed 31 grudnia 1994 roku) planów zagospodarowania przestrzennego.
Do chwili jednak wpłynięcia projektu do Sejmu - wszelkie dywagacje nad treścią proponowanej nowelizacji są przedwczesne.
Na część pytania, która dotyczy celowości przedłużenia „okresu ważności" obecnie istniejących planów - trudno jest odpowiedzieć w niniejszej informacji. Oczywiście podejmując decyzję w przedmiocie ewentualnej nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, o czym pisałem wyżej, celowość tej inicjatywy ustawodawczej będzie musiała być wykazana, w oparciu o zgromadzone w tym przedmiocie materiały.
12 maja 1999 r

W SPRAWIE ZGODNOŚCI Z PRAWEM ZMIANY OPROCENTOWANIA KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH W 1989 R.
WANDA WOJNOWSKA-CIODYK

Ustawa z dnia 28 grudnia 1989 r. o uporządkowaniu stosunków kredytowych (Dz. U. Nr 74, poz. 440, z późn.zm.), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 1990 r., zgodnie z jej tekstem pierwotnym, uchyliła:
1) nałożone na banki wcześniejszymi przepisami obowiązki zapewnienia uprzywilejowań i preferencji w zakresie:
a) dostępu do kredytów,
b) oprocentowania kredytów i warunków ich spłaty,
2) postanowienia umów kredytowych ustalające oprocentowanie kredytów według stawek stałych i preferencyjnych.
Uchylenie dotychczas obowiązujących przywilejów w kredytowaniu budownictwa mieszkaniowego, realizowanych kosztem znacznych wydatków budżetowych, było konsekwencją wprowadzanych ówcześnie zmian ustrojowych i ekonomicznych. Równoczesna zmiana przepisów kształtujących politykę kredytową państwa, była (jak i jest obecnie) prawem suwerennego ustawodawcy. Oczywiście dokonanie tak istotnych modyfikacji systemowych, niosących niekorzystne następstwa finansowe dla ludności, winno być dokonane przy poszanowaniu reguł wynikających z konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przezeń prawa.
Zasada zaufania (...) już w początkowym okresie działalności Trybunału Konstytucyjnego (sprzed 1990 r.) została uznana przez Trybunał jako zasada konstytucyjna. Źródłem konstytucyjnoprawnym zasady zaufania, z braku jeszcze wówczas wprost zapisanej w Konstytucji zasady demokratycznego państwa prawnego, były dla TK postanowienia Konstytucji ustanawiające prawa i wolności obywateli i ich gwarancje; z nich to właśnie TK wywodził "obowiązek kształtowania prawa w taki sposób, by nie ograniczać wolności obywateli, jeśli nie wymaga tego ważny interes społeczny lub indywidualny, chroniony konstytucją" (por. M. Wyrzykowski, Przepisy utrzymane w mocy, s. 35, w: Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 1995).
W orzecznictwie TK nie znajdujemy bliższego zdefiniowania naruszenia praw chronionych omawianą zasadą. Poszczególne przypadki i akty naruszenia praw konstytucyjnie chronionych ilustrują konkretne orzeczenia TK wydane na tej podstawie. Generalnie rzecz ujmując, naruszenie praw nabytych, zdaniem TK, możliwe jest zarówno przez pozbawienie (odjęcie) dotychczasowego prawa podmiotowego w drodze uchylenia lub zmiany przepisów ustawy stanowiących jego podstawę, jak i przez ograniczenie tą drogą tego prawa. Zasada ochrony praw nabytych nie ma jednakże charakteru bezwzględnego. Na tle orzecznictwa TK zasada ta m.in.: 1) nie rozciąga się na prawa nabyte niesłusznie (niesprawiedliwie), np. gdy mają znamiona przywileju,
2) nie wyklucza zmiany istniejącej regulacji praw, która byłaby niekorzystna dla pewnej grupy obywateli, jeżeli za taka zmianą przemawia negatywna ocena wcześniejszych unormowań z punktu widzenia potrzeby pełniejszej realizacji zasad Konstytucji dotyczących sfery praw obywateli lub po prostu konieczność naprawienia błędu ustawodawcy,
3) nie może stanowić przeszkody w dostosowywaniu praw obywateli do zasadniczych przekształceń stosunków gospodarczych i społecznych w dobie przemian ustrojowych Polski (por. K. Działocha, S. Pawela, Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w latach 1986 - 1993, ss. 30-31).
Ze względu na zasadę ochrony praw nabytych, zmiana regulacji prawnych, winna odbywać się z zachowaniem odpowiednich reguł postępowania, w tym przede wszystkim zakazu stanowienia norm retroaktywnych (mających moc wsteczną) oraz zakazu zmiany prawa dotychczasowego bez zastosowania odpowiedniego okresu vacatio legis.
Ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych, nie uchyliła preferencyjnych zasad kredytowania z mocą wsteczną. Ogłoszona w Dzienniku Ustaw z 30 grudnia 1989 r., wchodziła w życie z dniem 1 stycznia 1990 r. W art. 5 wprowadzającym zmiany do ówcześnie obowiązującej ustawy Prawo bankowe z 1989 r., stanowiła o uchyleniu aktów wykonawczych w zakresie dotyczącym oprocentowania i umarzania kredytów (w tym zaciągniętych na budownictwo mieszkaniowe) w odniesieniu do nowo zawieranych umów. Można jej natomiast zarzucić brak odpowiedniej "vacatio legis", niezbędnej przy tak istotnych zmianach zasad normatywnych.
Jednakże, dla praktyki bankowej, przynajmniej w zakresie kredytowania budownictwa mieszkaniowego, okres dostosowania normatywnego do nowych zasad nie był bezwzględnie konieczny. Należy przypomnieć, że rok 1989 r. był pierwszym rokiem obowiązywania rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1988 r. w sprawie ogólnych zasad udzielania kredytu bankowego na cele mieszkaniowe (Dz. U. z 1989 r. Nr 1, poz. 1 i Nr 22, poz. 118), którego przepisy przewidywały znaczne zaangażowanie środków budżetu państwa w finansowanie budownictwa mieszkaniowego poprzez system umorzeń, niskiego oprocentowania kredytu i długiego okresu spłaty. Większość banków kredytujących budownictwo mieszkaniowe, w roku 1989, zawarła już umowy generalne o kredytowanie na zasadach określonych w rozporządzeniu całych przedsięwzięć inwestycyjnych, planowanych do realizacji przez kilka najbliższych lat. Dla postanowień zawartych już umów, nie miałaby znaczenia sama zmiana regulacji prawnych, która odnosiła się do nowo zawieranych umów.
Odmienny był skutek uchylenia przez ustawę o uporządkowaniu stosunków kredytowych umów kredytowych ustalających oprocentowanie kredytów według stawek stałych i preferencyjnych. Takie działanie ustawodawcy było niewątpliwie ingerencją w istniejące stosunki umowne, prawidłowo ukształtowane na podstawie przepisów obowiązujących przed wejściem ustawy w życie. Arbitralne wkroczenie ustawodawcy w postanowienia umów kredytowych, spotkało się z dość powszechną krytyką, nie tylko jako naruszenie konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa i tworzonego prawa lecz także jako pogwałcenie fundamentalnej zasady obrotu cywilnoprawnego - nienaruszalności warunków umownych (pacta sunt servanda).
Problem był jednakże dyskusyjny, m.in. z uwagi na brak do roku 1990 charakterystycznej dla stosunków cywilnoprawnych swobody w kształtowaniu przez strony warunków umów kredytowych. Warunki te były dyktowane obowiązującymi aktami normatywnymi rządu, decydującymi jednocześnie o wysokości udziału budżetu w kosztach preferencyjnego kredytowania, w tym m.in. spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego. Trudno więc było mówić o swobodzie stron umów w kształtowaniu postanowień umów kredytowych, a w konsekwencji o obowiązku respektowania cywilnoprawnej zasady nienaruszalności tych postanowień.
Nie można również pominąć ówczesnego stanu finansów publicznych. Kontynuacja umorzeń, oraz dopłat z budżetu do znikomego oprocentowania zadłużenia kredytowego, w okresie "uwolnienia" stóp procentowych oraz cen w budownictwie, niechybnie prowadziłaby do ruiny systemu finansowego państwa.
Zauważyć należy, że ingerencja ustawodawcy w postanowienia umowne, nie miała cech retroaktywności. Zmienione (właściwie - zwielokrotnione) oprocentowanie, dotyczyło zadłużenia kredytowego nie spłaconego i nie przedawnionego w dniu wejścia w życie omawianej ustawy.
Znacznie bardziej kontrowersyjne okazały się przepisy nowelizujące ustawę z 28 grudnia 1989 r., zawarte w art. 5 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o zmianie ustawy - Prawo budżetowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 21, poz. 85), opublikowanej w dniu 10 marca. Art. 5 tej ustawy, wnoszący zmiany do ustawy o uporządkowaniu stosunków kredytowych, wchodził w życie z mocą wsteczną od 1 stycznia 1992 r.
Zgodnie z nowelą:
- uchylone zostały warunki umów kredytowych dotyczące umorzeń kredytów na cele mieszkaniowe oraz okresów ich spłaty w odniesieniu do zadań nie rozliczonych i nie oddanych do użytku do dnia 31 marca 1992 r.,
- kredyty udzielone na podstawie umów, których postanowienia dotyczące okresu spłaty kredytu zostały uchylone, podlegały spłacie w ciągu 6 miesięcy od zakończenia inwestycji, nie później jednak niż do 10 maja 1994 r., co oznaczało, że kredyty wieloletnie przekształcono mocą ustawy w kredyty średnio, a nawet krótkoterminowe (o 6-miesięcznym terminie spłaty),
- utraciły moc prawną akty wykonawcze w zakresie dotyczącym oprocentowania kredytów, w tym kredytów mieszkaniowych oraz w zakresie umarzania i okresów spłaty kredytów na cele budownictwa mieszkaniowego w odniesieniu zarówno do nowo zawieranych umów, jak też już zawartych, w przypadkach jeśli budowa finansowana z zaciągniętego kredytu nie została ukończona i przekazana do eksploatacji do 31 marca 1992 r.
Ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych, w jej pierwotnym brzmieniu (Dz. U. z 1989 r. Nr 74, poz. 440), nie została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Zaskarżone zostały natomiast wyżej omówione przepisy art. 5 ustawy z 15 lutego 1992 r. zmieniającej ustawę Prawo budżetowe i niektóre inne ustawy. Wnioski w tej sprawie zgłosili: Rzecznik Praw Obywatelskich, Naczelna Rada Spółdzielcza oraz grupa 52 posłów. Podnoszono:
- naruszenie konstytucyjnej zasady państwa prawnego (wówczas, po nowelizacji Konstytucji w 1989 r., bezpośrednio sformułowanego w jej art. 1) urzeczywistniającej się poprzez zasadę zaufania obywateli do państwa i niedziałania prawa wstecz,
- zasady sprawiedliwości społecznej,
- zasady ochrony rodziny,
- zasady niewzruszalności zawartych umów.
Trybunał Konstytucyjny, rozpatrując zgłoszone wnioski w dniu 14 lipca 1993 r., tj. już po wejściu w życie kolejnej noweli omawianej ustawy (ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o zmianie ustawy o uporządkowaniu stosunków kredytowych - Dz. U. z 1993 r. Nr 40, poz. 181), przywracającej tej ustawie pierwotne brzmienie (z pewnymi niewielkimi modyfikacjami) - postanowieniem z 14 lipca 1993 r. (K. 5/92) - umorzył w związku z tym postępowanie.
Omawiając przedmiotową kwestię, należy jeszcze przypomnieć, że od dnia wejścia w życie ustawy z 1989 r. o uporządkowaniu stosunków kredytowych, obowiązywały przepisy rozporządzeń wykonawczych, które miały łagodzić skutki obciążenia członków spółdzielni mieszkaniowych zwielokrotnionym zadłużeniem z tytułu kredytu zaciągniętego na budowę zajmowanych przez nich mieszkań. W roku 1990 obowiązywały dwa kolejno wydane rozporządzenia (z 8 lutego i 9 kwietnia), zgodnie z którymi ze środków budżetowych spłacana była część (32%) oprocentowania m.in. od kredytów mieszkaniowych, należnego bankom w roku 1990. Od 1991 r. obowiązywały rozporządzenia przewidujące przejściowe wykupienie ze środków budżetu państwa (w różnej części w poszczególnych latach) zadłużenia z tytułu niespłaconych odsetek, pod warunkiem zobowiązania się członka spółdzielni zajmującego mieszkanie obciążone kredytem, do określonego sposobu spłaty rat kredytowych.
Od 1 stycznia 1996 r. sprawy te reguluje ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1996 r. Nr 5, poz. 32, z późn.zm.).
10 czerwca 1999 r.

W SPRAWIE INSTYTUCJI ZAMELDOWANIA NA POBYT STAŁY I TYMCZASOWY
ZOFIA MONKIEWICZ

Instytucja zameldowania uregulowana jest ustawą z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 1984 r., Nr 32, poz. 174 z późn.zm.).
Zgodnie z ustawą, osoba posiadająca obywatelstwo polskie i przebywająca stale na terytorium RP jest obowiązana zameldować się w miejscu pobytu stałego. W tym samym czasie można mieć tylko jedno miejsce pobytu stałego. Pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania.
Natomiast pobytem czasowym jest przebywanie bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego w innej miejscowości pod oznaczonym adresem lub w tej samej miejscowości, lecz pod innym adresem.
Osoba zameldowana na pobyt czasowy i przebywająca w tej samej miejscowości nieprzerwanie dłużej niż 2 miesiące jest obowiązana zameldować się na pobyt stały, chyba że zachodzą okoliczności wskazujące na to, iż pobyt ten nie utracił charakteru pobytu czasowego. Za okoliczności uzasadniające zameldowane na pobyt czasowy trwający ponad 2 miesiące uważa się w szczególności:
1) wykonywanie pracy poza miejscem pobytu stałego,
2) pobyt związany z kształceniem się, leczeniem, wypoczynkiem lub ze względów rodzinnych,
3) odbywanie czynnej służby wojskowej,
4) pobyt w zakładach karnych i poprawczych, aresztach śledczych, schroniskach dla nieletnich i zakładach wychowawczych.
Wątpliwości co do charakteru pobytu rozstrzyga właściwy organ gminy.
Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące należy przedstawić potwierdzenie uprawnienia do przebywania w lokalu (pomieszczeniu), w którym ma nastąpić zameldowanie.
Aktów prawnych operujących kategorią zameldowania jest stosunkowo niewiele (wykaz w załączeniu).
Przepisy nakazują zgłosić miejsce zameldowania, jednakże nie uzależniają bezpośrednio od niego świadczeń. Ponadto przepisy traktują na równi osoby zameldowane na pobyt stały lub czasowy.
Np. ustawa 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. z 1997 r., Nr 25, poz.128 ze zm.) za "bezrobotnego" uważa osobę, która obok innych warunków jest zarejestrowana we właściwym dla miejsca zameldowania (stałego lub czasowego) powiatowym urzędzie pracy.
Od instytucji zameldowania należy natomiast odróżnić instytucję miejsca zamieszkania, którą posługuje się szereg aktów prawnych. Zamieszkanie jest kategorią prawa cywilnego, podczas gdy zameldowanie jest pojęciem z dziedziny prawa administracyjnego. Pojęcie miejsca zamieszkania reguluje art. 25 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim "Miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której ta osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu". Jak widać o miejscu zamieszkania decydują przesłanki faktyczne, natomiast o zameldowaniu - dokonanie określonych formalności. Z miejscem zamieszkania osoby fizycznej prawo cywilne (jak również inne gałęzie prawa) łączy wiele istotnych skutków prawnych.
Zgodnie z ustalonym orzecznictwem samo zameldowanie nie przesądza o miejscu zamieszkania, w poważnym jednak stopniu czyni prawdopodobne, że w miejscowości, w której osoba fizyczna jest zameldowana, ma ona także miejsce zamieszkania (por. orzeczenie SN z 7 maja 1976 r., OSN 1976, poz. 135).
Jak wynika z art. 25 k.c. do ustanowienia nowego miejsca zamieszkania potrzebne są dwa elementy: zewnętrzny, tj. faktyczne przebywanie (corpus), i wewnętrzny, tj. zamiar stałego pobytu (animus), które muszą wystąpić razem.
Zgodnie z orzeczeniem SN z 15 lipca 1955 r. (OSN 1956, poz. 101) ma to być miejscowość, która obecnie stanowi centrum życiowej działalności danego człowieka; jest kwestą oceny sądu, czy zameldowanie się na pobyt czasowy jest dostatecznym dowodem faktycznego przesiedlenia się - uchwała SN z 10 lutego 1955 r., poz. 7. W orzeczeniu z 21 listopada 1966 r. (PiZS 1968, nr 1, s. 49) SN uznał, że skoro miejscem zamieszkania osoby jest miejscowość, która stanowi centrum jej życiowej działalności, to miejscowość, w której pracownik jest tylko zatrudniony, nie jest tylko dlatego jego miejscem zamieszkania, ale staje się takim miejscem z chwilą założenia przez pracownika tam rodziny i zamieszkania wspólnie z małżonkiem.
Zgodnie z postanowieniem SN z 3 maja 1973 r. I CZ 48/73 (niepublikowane) na gruncie przepisu art. 27 § 2 k.p.c. w związku z art. 25 k.c., o ogólnej właściwości miejscowej sądu nie decyduje miejscowość, w której osoba pozwana jest zameldowana, ale ta miejscowość, w której ona przebywa z zamiarem stałego pobytu.
Identycznie uznał SN w postanowieniu z dnia 26 marca 1973 r. I CZ 38/73 (niepublikowane).
Zgodnie z uchwałą SN z dnia 24 czerwca 1993 r. III CZP 76/93 (PS 1995/3/83) o "miejscu zamieszkania" rozstrzyga zawsze całokształt okoliczności skazujących na zejście się stanu faktycznego przebywania z zamiarem takiego przebywania.
Miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej.
Jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy (art. 26 k.c.).
Miejscem zamieszkania osoby pozostającej pod opieką jest miejsce zamieszkania opiekuna (art. 27 k.c.).
Można mieć tylko jedno miejsce zamieszkania (art. 28 k.c.).
Do kategorii miejsca zamieszkania nawiązuje szereg aktów prawnych dotyczących szkolnictwa powszechnego, pomocy społecznej, przeciwdziałania bezrobociu itp. Świadczenia ze strony gminy uzależnione są zazwyczaj od miejsca zamieszkania na terenie gminy.
Np. do sześcioletniej szkoły podstawowej prowadzonej przez gminę przyjmuje się:
1) z urzędu - dzieci zamieszkałe w obwodzie danej szkoły,
2) na prośbę rodziców (prawnych opiekunów) - dzieci zamieszkałe poza obwodem danej szkoły, jeśli w odpowiedniej klasie są wolne miejsca. Podobnie wygląda przyjęcie do pierwszej kasy gimnazjum prowadzonego przez gminę (Rozporządzenie z dnia 15 lutego 1999 r. w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do publicznych przedszkoli i szkół oraz przechodzenia z jednych typów szkół do innych - Dz. U. Nr 14, poz.132).
Według miejsca zamieszkania strony ustala się również organ kompetentny do dokonania określonej czynności prawnej lub wydania decyzji.
W świetle ustawy a dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej starosta właściwy dla miejsca zamieszkania rodziny zastępczej zawiera umowę powierzenia dziecka, udziela pomocy pieniężnej na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dzieci mieszkających w rodzinach zastępczych, może rozwiązać umowę powierzenia dziecka.
Decyzję administracyjną o skierowaniu do odpowiedniego typu domu opieki społecznej wydaje w imieniu starosty kierownik powiatowego centrum pomocy rodzinie właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby ubiegającej się o przyjęcie.
Kryterium miejsca zamieszkania brane jest pod uwagę przy ustalaniu szczególnych uprawnień w drodze normatywnej, jak w wypadku ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, zgodnie z którą Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, przyznać bezrobotnym zamieszkałym we wszystkich lub niektórych powiatach (gminach) zagrożonych strukturalną recesją i degradacją społeczną prawo do zasiłku i stypendium (art. 37i). W wypadku ustaw regulujących samorząd zawodowy kryterium przynależności do danej izby stanowi zazwyczaj miejsce wykonywania zawodu. Jednakże w wypadku izb aptekarskich wpisu na listę dokonuje się według kryterium miejsca stałego zamieszkania. Podobny zapis znajduje się w ustawie o radcach prawnych.
Jak wynika z powyższych uwag, przy ustalaniu miejsca zamieszkania bierze się pod uwagę miejsce zameldowania, jako okoliczność potwierdzającą miejsce zamieszkania, jednakże - jak orzekł NSA w wyroku U SA/Gd 2268/93 (ONSA 1995/2/59):
"W razie wątpliwości organ pomocy społecznej, po zebraniu materiału dowodowego i wyniku swobodnej jego oceny, samodzielnie ustala charakter przebywania na terenie gminy osoby ubiegającej się o pomoc (ocenia wystąpienie przesłanek określonych art. 25 k.c.) i w efekcie tego postępowania określa, czy i ewentualnie w jakiej formie i w jakim zakresie - z uwzględnieniem treści art. 37 ust. 3 ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 1993 r. Nr 13, poz. 60) - pomocy należy udzielić."
13 maja 1999 r.

O PODSTAWACH PRAWNYCH PRZEKSZTAŁCENIA, LIKWIDACJI LUB POŁĄCZENIA Z INNĄ SPÓŁDZIELNIĄ SPÓŁDZIELNI KÓŁEK ROLNICZYCH
WANDA WOJNOWSKA-CIODYK

Ustawa z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288, z późn.zm.) nie zawiera w odniesieniu do spółdzielni kółek rolniczych szczególnych regulacji w zgłoszonych w zleceniu kwestiach. W związku z tym będą miały w nich zastosowanie przepisy ogólne zawarte w tytule I części I tej ustawy.
Tryb likwidacji spółdzielni określają przepisy działu XII w tytule I, art. 113 - 129. Zgodnie z art. 113 § 1, spółdzielnia przechodzi w stan likwidacji wskutek zaistnienia następujących okoliczności:
1) upływu okresu, na który, w myśl statutu, spółdzielnię utworzono,
2) zmniejszenia się liczby członków poniżej wskazanej w statucie lub w ustawie, jeżeli spółdzielnia w terminie jednego roku nie zwiększy liczby członków do wymaganej wielkości,
3) podjęcia większością 3/4 głosów na dwóch kolejno po sobie następujących walnych zgromadzeniach, odbytych w odstępie co najmniej dwóch tygodni, zgodnych uchwał o likwidacji.
Majątek spółdzielni postawionej w stan likwidacji służy w pierwszej kolejności zaspokojeniu ciążących na niej zobowiązań. Ustawa, w art. 125 § 1 ustala kolejność zaspakajania tych zobowiązań.
Zgodnie z §§ 3 - 6 w ww. artykule, z kwot pozostałych po spłaceniu wszystkich należności i po złożeniu do depozytu sądowego sum całkowicie zabezpieczających należności sporne lub niewymagalne dokonuje się stosunkowej wypłaty udziałów. Wypłaty tej nie można jednak dokonać przed upływem sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia wzywającego wierzycieli do zgłoszenia wierzytelności. Wierzyciele, którzy zgłosili wierzytelności po upływie tego terminu, mogą ich dochodzić z nie rozdzielonego jeszcze zysku. Pozostały majątek spółdzielni zostaje przeznaczony na cele określone w uchwale ostatniego walnego zgromadzenia. Roszczenia byłego członka do części funduszu zasobowego i innego majątku spółdzielni są zaspokajane w postępowaniu likwidacyjnym. Zasady udziału byłego członka w funduszu zasobowym i innym majątku spółdzielni określa statut. Jeżeli uchwała walnego zgromadzenia nie zawiera stosownego wskazania, likwidator przekazuje pozostały majątek nieodpłatnie na cele spółdzielcze lub społeczne.
Członkostwo w spółdzielni ustaje z chwilą wykreślenia spółdzielni z rejestru, po zakończeniu likwidacji.
Jeżeli statut spółdzielni przewiduje wnoszenie przez członków wkładów na własność spółdzielni lub do korzystania z nich przez spółdzielnię, to stosownie do art. 20 § 2 Prawa spółdzielczego, statut spółdzielni powinien określać m.in. zasady zwrotu wkładów w wypadku likwidacji spółdzielni. Wkładami wnoszonymi przez członków do korzystania przez spółdzielnię są m.in. grunty rolne wnoszone przez członków niektórych spółdzielni kółek rolniczych.
Zgodnie z art. 117 Prawa spółdzielczego, spółdzielnia w stanie likwidacji może połączyć się z inną spółdzielnią według ogólnych zasad o łączeniu spółdzielni.
Zasady łączenia się spółdzielni określone są w dziale IX tytułu I Prawa spółdzielczego, w art. 96 - 102.
Do połączenia dwóch lub większej liczby spółdzielni dochodzi wówczas, gdy zostaną spełnione cztery przesłanki pozytywne, a mianowicie: 1) walne zgromadzenia zainteresowanych spółdzielni podejmą w tym przedmiocie uchwały o treści odpowiadającej wymogom art. 97 ustawy,
2) uchwały zostaną podjęte kwalifikowaną większością 2/3 głosów,
3) zarząd spółdzielni przejmującej zgłosi uchwałę o połączeniu do rejestrów łączących się spółdzielni,
4) sąd dokona wpisania połączenia do rejestru.
Wpis ma charakter konstytutywny. Jeśli statut nie stanowi inaczej, uchwały o połączeniu podejmowane są w obecności co najmniej połowy uprawnionych do głosowania. (A. Stefaniak, Prawo spółdzielcze. Komentarz, Orzecznictwo, Skorowidz, Oficyna wydawnicza "Transit", Warszawa 1998, s. 110).
Zgodnie z art. 97 Prawa spółdzielczego, uchwały o połączeniu powinny zawierać:
1) oznaczenie spółdzielni przejmującej,
2) przyjęcie statutu stanowiącego podstawę dalszej jej działalności; statut nie może uszczuplać nabytych praw majątkowych członków,
3) datę połączenia.
Zgodnie z art. 100 - członkowie, którzy w chwili połączenia należeli do spółdzielni przejmowanej, stają się członkami spółdzielni przejmującej. Wpłaty na udziały wpisuje się członkom spółdzielni przejmowanej w takiej wysokości, jaka wynika z ustalonej w sprawozdaniu finansowym kwoty przejętego funduszu udziałowego.
Wskutek połączenia, majątek spółdzielni przejętej przechodzi na spółdzielnię przejmującą, a wierzyciele i dłużnicy pierwszej stają się wierzycielami i dłużnikami drugiej, bez względu na to, czy spółdzielnia przejmująca o istnieniu wierzytelności lub długu została poinformowana (por. jw., s. 114).
Obowiązujące przepisy Prawa spółdzielczego nie przewidują możliwości przekształcenia spółdzielni w inny podmiot prawny. Można ewentualnie rozpatrywać wniesienie majątku spółdzielni do już istniejącej lub utworzonej w tym celu spółki prawa handlowego, na podstawie przepisów Kodeksu handlowego.
W Sejmie znajduje się poselski projekt ustawy o przekształceniu spółdzielni w spółkę prawa handlowego (Druk Sejmowy nr 1136) wniesiony 27 kwietnia 1999 r. przez Komisję Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Projekt dotyczy wszakże przekształcenia tylko spółdzielni pracy.
11 czerwca 1999 r.

W SPRAWIE TZW. PAKIETÓW SOCJALNYCH ZAWIERANYCH PRZY PRZEKSZTAŁCENIACH WŁASNOŚCIOWYCH PRZEDSIĘBIORSTW PAŃSTWOWYCH
MACIEJ KOSIŃSKI

Prezentowana informacja zawiera wyjaśnienia dotyczące kwestii związanych z porozumieniami zwanymi "pakietami socjalnymi", które to porozumienia pojawiają się w procesach prywatyzacyjnych przedsiębiorstw państwowych, dokonywanych zgodnie z ustawą z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz. U. Nr 118, poz. 561 z późn.zm.) zwanej dalej "ustawą"
Udzielenie wyczerpującej odpowiedzi na zawarte w zleceniu pytania napotyka na trudności z następujących przyczyn:
Postawione pytania są, jak się zdaje, próbą uogólnienia konkretnych, specyficznych sytuacji, które miały miejsce w konkretnych zakładach pracy. Autorowi niniejszych odpowiedzi nie są jednak znane okoliczności jakie towarzyszyły powstałym konfliktom, z których każdy, jak sądzę, był odmienny i miał swoją specyfikę. Formułowanie ocen prawnych na podstawie nieznanych bliżej okoliczności faktycznych byłoby niewłaściwe. W tej sytuacji zatem informacje zawarte w niniejszym opracowaniu będą miały charakter ogólny i być może dla odbiorcy zbyt mało wyczerpujący.
Udzielenie pełnej informacji jest utrudnione również z innej przyczyny. Mianowicie termin "pakiet socjalny" nie jest terminem znanym obowiązującemu ustawodawstwu, nie ma prawnego jego umocowania w obowiązującym ustawodawstwie pracy, a znaczenie w jakim występuje on obecnie w praktyce oraz mediach przydano mu zwyczajowo.12 Ponieważ nie znajdujemy sprecyzowania tego terminu w terminologii prawnej - stąd dla dalszych wywodów niniejszej opinii konieczna wydaje się być próba ustalenia jego znaczenia na podstawie dostępnych źródeł doktryny, literatury oraz orzecznictwa.
Terminem tym zwykło określać się swoiste porozumienie zbiorowe związane z procesem przekształceń własnościowych i przeobrażeń organizacyjno-prawnych zakładów pracy. Jego przedmiotem są szeroko rozumiane prawa i obowiązki stron stosunku pracy a zwłaszcza interesy zbiorowe pracowników. Od porozumień zbiorowych w rozumieniu art. 9 Kodeksu pracy różni je to, że partnerem organizacji związkowych jest - co do zasady - inny podmiot, niż pracodawca w rozumieniu art. 3 k.p. Jest nim najczęściej inwestor strategiczny, zakupujący pakiet kontrolny akcji zakładu pracy. W porozumieniu tym nie kształtuje się praw pracowników w sposób bezpośredni, lecz jedynie pośrednio. W tym celu wykorzystuje się mechanizm zobowiązujący określone podmioty do podjęcia działania na rzecz osób trzecich. Pakt socjalny nie jest więc porozumieniem w rozumieniu przepisów prawa pracy, a więc nie ma przez to charakteru normatywnego.13
Zgodnie z zapatrywaniami wyrażonymi przez Sad Najwyższy14 a także Sąd Apelacyjny w Gdańsku15 "pakiety socjalne" są to "nienazwane umowy zbiorowego prawa pracy, zawierane pomiędzy związkami zawodowymi a przyszłym pracodawcą. Określają one zasady zatrudnienia oraz warunki pracy i płacy po przejęciu zakładu pracy przez nowego pracodawcę."
W tym miejscu przytoczyć należy w ślad za uchwałą SN a także prof. dr hab. K. W. Baranem bardzo istotne - z uwagi na treść postawionych pytań oraz udzielane niniejszym odpowiedzi na nie - stwierdzenie:
"Ze względu na fakt, iż przepisy ustawowe nie regulują tego rodzaju porozumień (to jest "pakietów socjalnych") - nie ma żadnych ograniczeń co do ich formy, treści i zakresu."16
Zawieranie porozumień typu "pakietów socjalnych" postrzegane jest jako swoista "cena" jaka płacona jest załodze zakładu pracy przez nabywcę przedsiębiorstwa za jej zgodę na prywatyzację. Załodze zapewnić to ma stabilizację zatrudnienia a przyszłemu nabywcy powinno zapewnić spokój społeczny w zakładzie pracy.17 Na marginesie - należy dodać, że wg powszechnie przyjętej opinii "zawieranie tego rodzaju porozumień należy ocenić pozytywnie nie tylko z punktu widzenia ich funkcji społecznych ale także z tego względu, że stanowią one wyraz wzrostu znaczenia poza ustawowych form regulowania stosunków pracy".
Zasadniczym problemem prawnym odnoszącym się do instytucji "pakietów socjalnych" zwanych także "porozumieniami okołoprywatyzacyjnymi" lub "gwarancjami pracowniczymi" jest kwestia ich praktycznej realizacji i egzekwowania przez pracowników ich postanowień. Potwierdza to również treść zlecenia, które dotyczy właśnie sytuacji konfliktowych powstałych w tym przedmiocie. Kwestia ta jest wielce złożona i skomplikowana i w zasadzie nie ma zgodności poglądów, co do jej najwłaściwszych rozstrzygnięć.
W tej sytuacji dla "pracowniczej" strony umowy "pakietu socjalnego" istotne jest, przede wszystkim, to aby:
- właściwa była konstrukcja umowy i właściwie sformułowana była jej treść - zawierająca precyzyjne określenie uprawnień i zobowiązań stron, sprecyzowanie sankcji i rygorów ważności, słowem - dokładne i wnikliwe określenie tych wszystkich elementów, które - według stron - mogą mieć znaczenie w trakcie realizacji tej umowy,18
- treść tego pakietu, przynajmniej w najważniejszych sprawach, została przetransponowana do układu zbiorowego pracy, który pozwoli pracownikom skutecznie dochodzić świadczeń wynikających z tego pakietu. Są pakiety, które zawierają takie zobowiązanie. Bez znajomości jednak treści danego, konkretnego pakietu i zawartych w nim zobowiązań oraz przyjętych tam form ich egzekwowania - nie sposób jest konkretną sprawę rozstrzygnąć.
Po tych uwagach natury ogólnej ale, wydaje się, niezbędnych dla dalszej części niniejszej opinii, przedstawiam opinie na temat poszczególnych kwestii zawartych w zleceniu:
I. Podstawy prawne zawierania "pakietów socjalnych" przy przekształceniach organizacyjno- własnościowych:
Podstawami prawnymi dla zawierania porozumień zawierających gwarancje pracownicze czyli tzw. pakietów socjalnych w znaczeniu, o którym jest mowa w części ogólnej niniejszej opinii, w zależności od tego czy ma się do czynienia z prywatyzacją pośrednią czy bezpośrednią są:
1. - art. 33, ust. 2 ustawy,
2. - art. 48, ust. 2 tejże ustawy.
ad. 1: prywatyzacja pośrednia - Z mocy delegacji zawartej w art. 33, ust. 2 ustawy, Rada Ministrów w dniu 29 lipca 1997 roku wydała rozporządzenie "w sprawie szczegółowego trybu zbywania akcji Skarbu Państwa, zasad finansowania zbycia akcji oraz formy zapłaty za te akcje" (Dz. U. Nr 95, poz. 578, z późn.zm.) W § 4 ust. 1, pkt 7 stanowi się, że zarówno w procedurach związanych z przetargiem, jak i z rokowaniami poprzedzającymi - powinno określać się w szczególności zobowiązania związane z ochroną interesów pracowników i innych osób związanych ze spółką. Aczkolwiek użyty w tym przepisie termin "powinno" może budzić wątpliwości co do obligacji jakie z niego wynikają ("powinno" nie znaczy to samo co "musi") - to jednak w doktrynie przyjęto, (aczkolwiek nie jednomyślnie), że zaciągnięcie zobowiązań dotyczących m.in. interesów pracowników, w świetle powołanego wyżej zapisu - stanowi formalny wymóg w procesie zbywania akcji w ramach prywatyzacji pośredniej.19
ad. 2: prywatyzacja bezpośrednia - O zobowiązaniach kupującego przedsiębiorstwo w wykonaniu zapisów ustawy dotyczących prywatyzacji bezpośredniej mówi ustawa w artykule 48, ust. 2 i 3. W artykule tym ust. 2 in fine stanowi się, że (w przypadku sprzedaży przedsiębiorstwa w trybie rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia) "Zobowiązania socjalne ustalone z przedstawicielami pracowników stanowią integralną część umowy. Dotyczy to także zobowiązań kupującego w zakresie przewidywanych inwestycji, ochrony środowiska i dóbr kultury oraz ochrony miejsc pracy - a wiec szeroko pojętego przedmiotu stanowiącego najczęściej zawartość tzw. pakietu socjalnego.
II. Prawne źródła dotyczące "pakietów socjalnych" podpisanych przed wejściem w życie ustawy
Przed wejściem w życie obowiązującej obecnie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji - obowiązywała ustawa z dnia 13 lipca 1990 roku o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz. U. Nr 51, poz. 298 z późn.zm.). W ustawie tej nie znajdowały się żadne przepisy dotyczące zabezpieczeń socjalnych załóg prywatyzowanych przedsiębiorstw, które miałyby się znajdować w treści umów prywatyzacyjnych. Umowy zawierające gwarancje pracownicze czyli umowy "okołoprywatyzacyjne" mogły być zawierane jako nienazwane umowy zbiorowego prawa pracy na zasadzie pełnej dobrowolności umawiających się stron oraz ustanowionej w Kodeksie cywilnym (art. 3531 k.c.) zasady swobody zawierania umów. Zastosowanie tu miał i w wielu wypadkach ma zastosowanie nadal, bardzo istotny dla spraw związanych ze stosunkami pracy - artykuł 300 Kodeksu pracy brzmiący: "W sprawach nie unormowanych przepisami prawa pracy do stosunków pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy".
Pewne obligacje w przedmiocie gwarancji pracowniczych wprowadziła dopiero obowiązująca obecnie ustawa z 30 sierpnia 1996 roku.
III. Zakres swobody ustalania treści "pakietu socjalnego" przez partnerów:
Jak pisałem wyżej, nie istnieją ustawowe kryteria dotyczące zawartości treści tzw. pakietów socjalnych z wyjątkiem postanowień omawianych wyżej zapisów ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Można tu uciec się do powołanej wyżej zasady swobody zawierania umów wyrażonej w artykule 353 Kodeksu cywilnego, który zezwala na ułożenie w umowie stosunku prawnego między stronami według ich uznania - z zastrzeżeniami zawartymi w tym przepisie. Wynika z tego, że umawiające się strony treść postanowień umów - także tych zawierających wszelkie gwarancje pracownicze, mogą ustalić dowolnie - byleby treść ta nie naruszała ustawowych kryteriów swobody kontraktowej.
IV. Strony występujące z propozycją zawarcia "pakietu socjalnego":
Ogólnie można przyjąć, że stroną występującą z propozycją zawarcia umowy o nazwie "pakiet socjalny" - jest strona, która zawarciem takiej umowy jest zainteresowana. Jak pisałem wyżej umowa taka jest najczęściej wynikiem negocjacji prowadzonych pomiędzy przyszłym pracodawcą a załogą - i kwestia kto wystąpi z inicjatywą zawarcia takiego porozumienia nie wydaje się mieć znaczenia.
V. Moc wiążąca zobowiązań zawartych w "pakiecie socjalnym" i ich charakter normatywny:
W prawie funkcjonuje ogólna zasada pacta sunt servanda - co oznacza, że zawarte dobrowolnie pomiędzy stronami umowy winny być dotrzymywane. W tej kwestii podobnie jak w pozostałych kwestiach zawartych w zleceniu - istotną jest treść konkretnej zawartej umowy i znajdujące się w niej sformułowania. W tej materii, bez znajomości konkretnej umowy nie można dać jednoznacznej odpowiedzi. W każdym razie, jak pisałem wyżej, umowa zawarta pomiędzy potencjalnym, przyszłym pracodawcą a przedstawicielami załogi nie jest porozumieniem zbiorowym mającym oparcie w ustawie (art. 9 § 1 Kodeksu pracy), nie stanowi źródła prawa pracy a więc nie ma charakteru normatywnego.
VI. Czy gwarancje pracownicze udzielane w innych formach niż akt notarialny mają moc wiążącą przy założeniu, że "pakiet" jest podpisany przez osoby nie będące jeszcze - po stronie pracodawcy władzami spółki?
Treść tego pytania nie jest całkowicie jasna. Umowa sprzedaży mająca za przedmiot przedsiębiorstwo, powinna być sporządzona pod rygorem nieważności w formie pisemnej z podpisami notarialne poświadczonymi. W wypadku gdy w skład zbywanego przedsiębiorstwa wchodzi nieruchomość, umowa musi być sporządzona, pod rygorem nieważności, w formie aktu notarialnego. Jeżeli, co może się zdarzyć, gwarancje socjalne są integralną i składową częścią cywilno-prawnej umowy prywatyzacyjnej - to wymienione wyżej rygory są obowiązujące wobec nich jako części jednej całości. Umowa dotycząca gwarancji pracowniczych, jako taka, nie wymaga dla swej ważności zawarcia jej w formie aktu notarialnego.
Odpowiedź na drugą część pytania nie jest prosta. Porozumienia socjalne co do zasady i w znakomitej większości wypadków są instrumentami stosowanymi w ramach prywatyzacji pośredniej i mają służyć ułożeniu stosunków pracy w byłym przedsiębiorstwie państwowym, funkcjonującym przez pewien czas w postaci skomercjalizowanej jako spółka Skarbu Państwa. Ta spółka jest jednostką organizacyjną zatrudniającą pracowników. Akt prywatyzacji pośredniej nie tworzy nowego podmiotu po stronie pracodawczej; ta sama - w sensie ciągłości organizacyjnej i prawnej - spółka akcyjna kontynuuje zatrudnienie pracowników. Inwestor strategiczny, nabywając kontrolny pakiet akcji, uzyskuje rozstrzygający wpływ na skład organów spółki i podejmowane przez nie decyzje m.in. w sferze stosunków pracy. Ta zdolność do wywierania wpływu na decyzje spółki za pośrednictwem procedur przewidzianych w Kodeksie handlowym stanowi pewną przesłankę uzasadniającą zaciąganie przez ten podmiot zobowiązań wobec załogi. W tych jednak sytuacjach, porozumienie takie nie jest i być nie może skutecznym źródłem zobowiązań, o których wyżej. Inwestor strategiczny czyli tzw. podmiot kapitałowy, nie jest bowiem organem zarządzającym ani w inny sposób upoważnionym do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, w tym do negocjowania porozumień ze skutkiem dla pracodawcy. Porozumienie o którym mowa jest więc dokumentem wstępnym o charakterze przygotowawczym a jego treść wymaga przetransponowania w taki sposób, aby stała się wiążąca dla pracodawcy.20
W sytuacji prywatyzacji bezpośredniej - Skarb Państwa, reprezentowany najczęściej przez właściwego wojewodę oraz inwestor mogą zawrzeć umowę "pakiet socjalny" nie będąc jeszcze władzami nie istniejącej jeszcze formalnie spółki. Aby jednak postanowienia zawartego porozumienia stały się obowiązujące po powstaniu spółki - pakt socjalny musi być potwierdzony przez jej władze. Dopiero wtedy może powstać roszczenie odszkodowawcze z tytułu niewykonania zobowiązania.
W tym przedmiocie wszystko, tak jak pisałem poprzednio, zależy od treści zawartego porozumienia, w którym w przeróżny sposób można próbować zagwarantować wykonanie zobowiązań zaciągniętych przez właściciela. Zasadniczą kwestią jest więc sprawność i czujność strony zainteresowanej a także jej znajomość prawa pracy.
VII. Czy można i na jakiej zasadzie egzekwować od pracodawcy wykonania wszystkich zawartych w podpisanej umowie jaką jest "pakiet socjalny" zapisów a w szczególności "gwarancji pracowniczych" - przed sądem pracy czy powództwa cywilnego przez poszczególnych pracowników?
Zasadniczym problemem prawnym jest w tej kwestii, jak pisałem wyżej, problem praktycznej realizacji i egzekwowania przez pracowników postanowień pakietu gwarancji pracowniczych. Złożoność tego problemu wynika z faktu, że pracownicy nie są stroną umowy jaką jest pakiet socjalny i nie działa tu mechanizm wynikający z norm prawa pracy zawartych w porozumieniach zbiorowych (art. 9 Kodeksu pracy). Sprawę komplikuje także okoliczność, że większość pakietów zawiera postanowienia ogólne, odnoszące się do pracowników jako zespołu osób, a nie do każdego pracownika z osobna. Dla strony pracowniczej, będącej stroną umowy "pakietu gwarancji pracowniczych" istotne jest więc przede wszystkim to, jak to zostało stwierdzone wyżej, aby treść pakietu, przynajmniej w najważniejszych sprawach, została przetransponowana do układu zbiorowego pracy. Pozwoli to pracownikowi skutecznie dochodzić świadczeń wynikających z tego pakietu.21
VIII. Czy nie wywiązywanie się z realizacji "pakietu" może być podstawą wszczęcia sporu zbiorowego przez związki zawodowe?
Zgodnie z poglądami funkcjonującymi w doktrynie22 - porozumienie "okołoprywatyzacyjne" jakim jest "pakiet socjalny" w płaszczyźnie prawa pracy nie wykracza poza ramy deklaracji intencji inwestora strategicznego co do przyszłego ułożenia spraw pracowniczych w przedsiębiorstwie. Możliwość wywodzenia przez pracowników roszczeń indywidualnych przy wykorzystaniu konstrukcji umowy na rzecz osoby trzeciej zaistnieć może dopiero z chwilą, co najmniej jednostronnego potwierdzenia warunków pakietu socjalnego przez spółkę, a więc z chwilą przejęcia przez pracodawcę zobowiązań z tej „nienazwanej umowy zbiorowego prawa pracy".23
Konsekwencje naruszenia zapisów "paktów socjalnych" mają zróżnicowany charakter i zależą od tego jak zapisy te zostały sformułowane. Jeżeli porozumienie socjalne jest częścią składową umowy cywilno- prawnej dotyczącej sprzedaży przedsiębiorstwa - to wówczas wierzycielem zobowiązań inwestora strategicznego (a więc strony umowy prywatyzacyjnej) jest Skarb Państwa. Sposób w jaki egzekwować można wykonanie tych zobowiązań oraz sankcje jakie z powodu ich niewykonania można zastosować (np. kary umowne, obliczane w szczególny sposób) - zależą w pełni od postanowień poszczególnych umów.
Odrębnym zagadnieniem jest możliwość - w sytuacji uchylania się pracodawcy od realizacji postanowień pakietu socjalnego - wszczęcia przez związek zawodowy sporu zbiorowego o zawarcie na uzgodnionych warunkach przyrzeczonego układu zbiorowego.
Według obowiązującego w tym zakresie prawa, to jest ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. Nr 55, poz. 236 z późn.zm.) możliwość wszczynania sporu zbiorowego z tytułu nie wywiązywania się z realizacji postanowień umowy "pakiet socjalny" nie istnieje, dopóty dopóki gwarancje socjalne nie staną się częścią uzp. a więc nie nabiorą charakteru normatywnego.
Możliwość zastosowania sankcji cywilno-prawnych z tytułu naruszenia umowy prywatyzacyjnej, której integralnym składnikiem, według sformułowań paktów, jest porozumienie socjalne jest kwestią wykraczającą poza ramy niniejszej opinii. W każdym razie stwierdzić jednak należy, że są to roszczenia typu odszkodowawczego.
IX. Czy zapisy w "pakietach socjalnych" zawierające zobowiązania stron do ich umieszczenia w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy i następnie niedopuszczenie przez pracodawcę do ich zamieszczenia w ZUZP mogą skutkować anulowaniem umowy (sprzedaży przedsiębiorstwa, wniesienia przedsiębiorstwa do spółki) zawartej zgodnie z art. 48 ust. 2 ustawy?
Sformułowanie tego pytania nasuwa pewne wątpliwości interpretacyjne. Trzeba przede wszystkim zauważyć, że przepisy Kodeksu pracy nie nakładają obowiązku lecz stwarzają możliwość zawierania zbiorowych układów pracy. Ich zawarcie i poszczególne ich zapisy zależą od woli stron.
W istniejącej sytuacji prawnej, jak pisałem wyżej - przetransferowanie zapisów umowy tzw. pakietu socjalnego do układu zbiorowego pracy stanowi żywotny interes załogi. Jak wiadomo, podstawową funkcją układów zbiorowych jest regulacja dopełniająca i uzupełniająca na korzyść pracownika treść stosunku pracy wynikającą z powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy.24 UZP jest porozumieniem normatywnym (w przeciwieństwie do "pakietu socjalnego") a więc oznacza to obowiązek przestrzegania zawartych w nim postanowień.
Zobowiązanie stron zawarte w pakiecie socjalnym, dotyczące umieszczenia zawartych w tym pakiecie gwarancji pracowniczych w przyszłym układzie zbiorowym pracy należy rozpatrywać w kontekście innych uwag zawartych w niniejszej opinii. Oznacza to, że każdy wypadek konfliktu jaki w tym przedmiocie powstał pomiędzy stronami należy rozważać indywidualnie. Wyjść należy od ustalenia w jakiej formie i w jakim dokumencie (umowie) owo zobowiązanie zostało ustanowione. Należy ustalić czy były uzgodnione rygory jego ważności oraz sankcje w wypadku jego niezrealizowania - (w tym konkretnym przypadku byłby to brak woli ze strony pracodawcy umieszczenia zapisów pakietu socjalnego w uzp.) W tym przedmiocie, jak i w innych unormowaniach związanych ze stosunkiem pracy, rośnie ilość uregulowań pozaustawowych, których treść jest wynikiem negocjacji i osiągniętych w ich wyniku porozumień pomiędzy stronami.
Reasumując: problematyka wyartykułowana w zleceniu dotyczy obszaru prawnego, w którym regulacje ustawowe w zasadzie nie istnieją albo są nieliczne. Obserwuje się natomiast wyraźną tendencję do ich ograniczania na korzyść postanowień umownych, kształtowanych zgodnie z zasadami wolności zawierania umów. Jak pisałem coraz trudniej będzie zatem znajdować klucz do rozwiązania konkretnych spraw w obowiązującym ustawodawstwie. Radykalnie bowiem zmieniły się ogólne warunki, w których stosunki pracy są realizowane. Stwarza to niewątpliwie sytuacje bardziej skomplikowaną w porównaniu z systemem poprzednim, w którym łatwo było znaleźć w przepisach prawa możliwe rozwiązania pojawiających się problemów.
25 czerwiec 1999 r.

Przypisy
7. Wg słownika podstawowych pojęć dot. gospodarki przestrzennej (vide: T. Kuchniarz, Z. Niewiadomski, Nowe podstawy prawne zagospodarowania przestrzennego, Wyd. IGPiK, Warszawa 1994): ”Studium uwarunkowań (...) jest to przestrzenne opracowanie planistyczne określajace politykę przestrzenną gminy. W szczególności określa obszary objete ochroną środowiska przyrodniczego i kulturowego, rolniczej przestrzeni produkcyjnej, zabudowane i przeznaczone do zabudowy, a także te, dla których jest obowiazkowe sporzadzenie planów miejscowych; określa również wartości zasobów środowiska przyrodniczego i jego zagrożenia oraz zasady rozwoju komunikacji i infroastruktury technicznej. Studium sporzadza zarząd gminy na podstawie uchwały rady gminy, uchwala rada gminy.”
8. Por. Gospodarka przestrzenna gmin, Wyd. JGPiK Oddz. Kraków - Llewelyn - Davies London s. 148.
9. Podobnie: w pracy R. Hausera, E. Mzyka, Z. Niewiadomskiego, M. Rzążewskiej, Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z komentarzem, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1995.
10. Pogląd wyrażony w pracy: T. Kuchniarz, Z. Niewiadomski, Nowe podstawy prawne zagospodarowania przestrzennego, Wyd. Insytytutu Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej, Warszawa1994, s.12.
11. Jak w przypisie nr. 10
12. Jak wiadomo termin ten nie jest adekwatny do treści zawartych w tym akcie a więc nie dotyczy lub dotyczy jedynie w części spraw sensu stricto socjalnych załogi.
13. Vide: J. Piątkowski, Uprawnienia zakładowej organizacji związkowej, Toruń 1997, s. 71.
14. Uchwała SN z 24 listopada 1993 r. - I PZP 46/93.
15. Wyrok w sprawie APr 3/93 OSP 1993, poz. 228.
16. Vide: K.W. Baran, Zbiorowe prawo pracy, Wyd. „Info - Trade”, Gdańsk 1998, s. 18.
17. Vide: prof. dr Jerzy Wratny, Problem zatrudnienia w porozumieniach okołoprywatyzacyjnych, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” Nr 5/99.
18. Vide: C. Kosikowski, M. Śniegucki, Komercjalizacja i prywatyzacja przrdsiębiorstw państwowych. Komentarz, Wyd. Praw., Warszawa 1997, s. 152.
19. Vide: J. Wratny, op.cit., s. 8.
20. Por. J. Wratny, Problem zatrudnienia w porozumieniach okołoprwatyzacyjnych, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne" 5/99.
21. J. Piątkowski, Uprawnienia zakładowej organizacji zwiazkowej, Toruń 1997, s. 74.
22. J. Wratny ,op. cit., s. 7.
23. Op. cit., s. 7.
24. Vide: D. Kilian-Surdykowska, Układy zbiorowe pracy, Wyd. Zachodnie Centrum Organizacji,. Warszawa 1995, s. 33.


Biuro Studiów i Ekspertyz, 1999 r.