Zagadnienie wzrostu gospodarczego Polski w perspektywie przystąpienia do Unii Europejskiej

EWA CZERWIŃSKA

Raport nr 120


Wysokie tempo wzrostu gospodarczego staje się jednym z podstawowych celów strategicznych polskiej gospodarki, wyznaczającym podstawowe kierunki zmian systemowych i gospodarczych w Polsce. Realizacja wysokiego tempa wzrostu gospodarczego może spowodować (jak pokazują to przykłady z innych krajów) napięcia gospodarcze, np. podwyższenie poziomu inflacji, czy napięcia w bilansie płatniczym.
Uniknięcia tych negatywnych zjawisk będzie być może wymagało wprowadzenia w najbliższym okresie takiego scenariusza rozwoju gospodarczego, który realizować będzie średnie i równomierne tempo wzrostu gospodarczego, (przy równości tempa wzrostu konsumpcji, inwestycji i dochodu narodowego). Wydłuży to okres dochodzenia Polski do poziomu gospodarczego krajów unijnych, ale będzie zapewniać bezpieczeństwo w zakresie równowagi makroekonomicznej. Kontynuacja wzrostu gospodarczego z dynamiką popytu finalnego, (zwłaszcza konsumpcyjnego), wyższą od dynamiki PKB oraz z pogłębiającym się deficytem obrotów handlowych jest w dłuższym okresie niemożliwa do utrzymania i prowadzi do destabilizacji makroekonomicznej.
Długofalowy wzrost gospodarczy na wysokim poziomie możliwy jest jedynie przy zapewnieniu działania długookresowych czynników podażowych równoważących wzrost popytu krajowego i stymulujących wzrost eksportu.
Bez przeprowadzenia radykalnych reform restrukturyzacyjnych i dokończenia prywatyzacji, zwiększających konkurencyjność polskiej gospodarki, istnieje niebezpieczeństwo jej niezdolności do utrzymania wysokiego tempa wzrostu.

Spis treści
1. Tempo wzrostu i struktura tworzenia PKB
2. Czynniki wzrostu
3. Inwestycje zagraniczne
4. Oszczędności krajowe i konieczność prywatyzacji
5. Reformy strukturalne
6. Strategie rozwoju
7. Podsumowanie

1. Tempo wzrostu i struktura tworzenia PKB

Niezbędnym warunkiem "doganiania Europy" (osiągnięcia podstawowych parametrów makroekonomicznych na poziomie najsłabszych krajów Unii Europejskiej) przez Polskę jest trwała realizacja wysokiego tempa wzrostu gospodarczego (mierzonego tempem wzrostu PKB). Obok realizacji celów polityki stabilizacyjnej (ograniczanie: inflacji do wskaźnika jednocyfrowego, bezrobocia i zadłużenia publicznego), forsowanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego staje się podstawowym celem strategicznym polskiej gospodarki, wyznaczającym główne kierunki zmian systemowych i gospodarczych w Polsce. Realizacja tego celu wymaga zwiększenia efektywności wykorzystania zasobów produkcyjnych i znaczącego podniesienia stopy oszczędności.
Podjęte przez Polskę starania o członkostwo w Unii Europejskiej i zaproszenie jej do negocjacji, stanowi istotny bodziec do przyspieszenia realizacji dostosowań prawnych i instytucjonalnych oraz przyjęcia strategii osiągania wysokiego i trwałego wzrostu gospodarczego. Dynamicznie rozwijająca się gospodarka polska jest gwarancją podołania wyzwaniom, jakie niesie w sobie członkostwo w Unii Europejskiej. Kryteria kopenhaskie przystępowania do Unii stawiają wymóg, by Polska (i pozostali sygnatariusze Układów Europejskich) posiadała "funkcjonującą gospodarkę rynkową" zdolną do sprostania presji konkurencyjnej i regułom rynku w Unii Europejskiej. Zdolność Polski do spełnienia kryteriów przyjęcia do Unii Europejskiej zależeć będzie w dużej mierze (obok spełnienia instucjonalnych wymogów dotyczących demokracji, praworządności, respektowania praw mniejszości, czy praw człowieka) od wyników gospodarczych kraju. Przy czym bardziej istotną i braną pod uwagę będzie realizacja strategii i funkcjonowanie instytucji sprzyjających wysokiej dynamice i trwałości wzrostu gospodarczego, niż spektakularne wskaźniki tempa wzrostu PKB, czy stopy inflacji w danym momencie.1) Strategia ta powinna prowadzić do realizacji gospodarczych aspektów acquis, w tym odnoszących się do czterech swobód Programu Jednolitego Rynku Unii Europejskiej - swobodnego przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi. Znoszenie barier wolnego przepływu towarów i usług oraz czynników produkcji, pozwoli Polsce na wykorzystanie czynników przyspieszających wzrost gospodarczy takich jak: wzrost krajowej konkurencji, napływ kapitału zagranicznego oraz technologii i usług o wysokiej jakości jeszcze przed przystąpieniem do Unii Europejskiej.
Jak na razie, Polska jest jednym z liderów przemian gospodarczych i ustrojowych polegających na przechodzeniu od gospodarki nakazowo-rozdzielczej (centralnie kierowanej) do gospodarki rynkowej. Między innymi, dzięki radykalnemu programowi zmian zrealizowanemu w latach 1989-1990 (uwolnienie cen, wprowadzenie ograniczonej wymienialności złotego, swoboda działalności gospodarczej, wprowadzanie zasady samofinansowania i zapoczątkowanie procesu prywatyzacji), Polska bardzo szybko przezwyciężyła okres spadku produkcji i PKB i od 1992 roku realizowany jest stały wzrost gospodarczy, który w 1995 roku osiągnął tempo 7%, w 1996 roku - 6.1% i prognozowane jest tempo wzrostu PKB dla całego roku 1997 od 5,7% (projekt ustawy budżetowej), 6,3% (według Rządowego Centrum Badań Strategicznych) do 6,4% (według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową) mimo wystąpienia gospodarczych skutków popowodziowych. Według GUS w drugim kwartale 1997 roku PKB zwiększył się o 7,3% wobec 5,5% w analogicznym okresie roku poprzedniego (patrz rys. 1).

Rys. 1. Tempo wzrostu PKB w Polsce w latach 1990 - 1997.
O wzroście PKB zadecydowały przede wszystkim wyniki produkcyjne przemysłu, budownictwa i wyniki sprzedaży detalicznej w handlu wewnętrznym. Produkcja sprzedana przemysłu przez trzy kwartały b.r. była o 11,3% większa w stosunku do wysokiego jej poziomu w analogicznym okresie 1996 roku. Zwiększyła się też wydajność pracy w przemyśle, mierzona wartością produkcji na jednego zatrudnionego (o około 10%). Produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o 21,1% w stosunku do roku ubiegłego, a sprzedaż detaliczna była większa o 14,6%. W pięcioleciu 1992-1997 obserwujemy również w Polsce permanentny wzrost PKB na jednego mieszkańca, mimo zmiennych tendencji w dynamice PKB w tym okresie w wielu krajach. Według obliczeń GUS 2), w Polsce w 1996 roku PKB per capita wyniósł około 3,5 tys. USD, a w przeliczeniu według parytetu siły nabywczej - 6,9 tys. USD. I chociaż wyższy poziom na głowę mieszkańca wg parytetu siły nabywczej osiągają Słowenia (11,2 tys. USD) i Czechy (10,1 tys. USD), Słowacja (8 tys. USD), Polska charakteryzuje się wysoką dynamiką wzrostu gospodaczego. Polska, jako jedyna z krajów transformujących gospodarkę w Europie Środkowej i Wschodniej osiągnęła też poziom produkcji i PKB z 1989 roku. Porównywalne do Polski tempo wzrostu odnotowywała od 1994 r. jedynie Słowacja. W Polsce utrzymuje się ponadto wysokie tempo inwestowania. Trzeba zaznaczyć, że utrzymując tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 6-7% rocznie, Polska miałaby szanse zbliżyć się do poziomu najsłabiej dziś rozwiniętych krajów Unii (tzn. Grecji - ze wskaźnikiem dla roku 1996 11,7 tys. USD PKB na głowę i Portugalii - 10,47 tys. USD według kursów walut) dopiero po kilkunastu latach (przy założeniu ich tempa rozwoju na poziomie 2,5% rocznie).

Tab. 1. Tempo zmian produktu krajowego brutto w latach 1993 - 1996 i prognoza na 19973)
Kraje 1993 1994 1995 1996 1997
w%, rok poprzedni = 100
Kraje CEFTA 1,3 4,2 5,7 4,8
Czechy -0,9 2,6 4,8 4,4 5,0
Polska 3,8 5,2 7,0 6,1 5,7
Słowacja -3,7 4,9 7,4 6,5 6,0
Węgry -0,6 2,9 1,7 0,5 2,0
Słowenia 1,9 4,9 3,5 2,6
Kraje Bałtyckie -19,3 -0,4 1,7 2,9
Estonia -8,5 -2,7 3,0 3,5
Litwa -30,4 1,0 3,0 3,0 5,0
Łotwa -14,9 0,6 -1,6 2,3
Europejskie kraje WNP -9,6 -14,7 -5,7 -6,1
w tym:
Rosja -8,7 -12,6 -4,2 -6,0 2,0
Białoruś -8,0 -12,6 -10,1 3,0 5,0
Ukraina -14,2 -23,3 -11,8 -10,0 -1,0
Kraje bałkańskie, -5,5 3,3 5,1 1,8
w tym:
Bułgaria -1,5 1,8 2,6 -9,0 -3,0
Rumunia 1,5 3,9 6,9 4,3

Jednocześnie z utrzymywaniem się wysokiego tempa wzrostu (chociaż istnieje obecnie tendencja jego zmniejszania), zmienia się struktura tworzenia produktu krajowego brutto w Polsce. Zmiana ta jest widoczna już w czwartym roku transformacji i jest zgodna z tendencjami występującymi w krajach Unii Europejskiej (patrz tabela 1). We wszystkich krajach zmniejsza się udział rolnictwa i przemysłu w produkcie krajowym brutto, a różnice dotyczą tylko tempa jego spadku. W Polsce w 1993 roku udział rolnictwa w tworzeniu PKB zmniejszył się do 9% (w porównaniu do roku 1970, kiedy wskaźnik ten wynosił 17,1%). Zmiany w strukturze wytwarzania PKB w Polsce dotyczyły również przemysłu, handlu i usług typu pośrednictwo finansowe. Zmniejszył się udział przemysłu z 54,5% z roku 1970 do 44,4% w roku 1993, a zwiększył się udział handlu z 9,2% do 19,8% (1993 r.). We wszystkich krajach wysoko rozwiniętych, znaczący i ciągle wzrastający udział w tworzeniu dochodu narodowego ma pośrednictwo finansowe.
Również w Polsce w wytwarzaniu PKB zaczęto uwzględniać usługi finansowe (zgodnie z przejściem na metodologię obliczania kategorii PKB według systemu SNA), które w 1994 roku uzyskały już 9,8% udziału w tworzeniu dochodu narodowego. W ten sposób, wraz ze zmianami systemowymi i gospodarczymi, zaznacza się również w Polsce postindustrialna tendencja przesuwania się struktury wytwarzania PKB w kierunku wzrostu udziału działu III gospodarki, czyli szeroko pojętych usług, a zmniejszania się udziału rolnictwa i przemysłu. Jest to jednak dopiero początek tego procesu. Jednak należy podkreślić fenomen tych zmian występujący w stosunkowo słabo rozwiniętej gospodarce polskiej, z niskim względnym i bezwzględnym produktem krajowym brutto, w której struktura wytwarzania tego produktu zaczyna się upodabniać do struktury tworzenia PKB w krajach wysoko rozwiniętych.
Porównanie struktury tworzenia PKB w wybranych krajach europejskich i w Polsce (w %) znajduje się w tablicy 2:

Tab. 2. Struktura tworzenia PKB w wybranych krajach europejskich (w %)4)
Kraje Rolnictwo,
Leśnictwo,
rybołóstwo
Przemysł Budownictwo Handel Transport,
łączność,
składowanie
Pośrednictwo
finansowe
1970 1993 1970 1993 1970 1993 1970 1993 1970 1993 1970 1993
Francja 8,4 3,2 40,9 0,9 9,7 7,0 16,4 20,5 7,1 8,0 17,5 30,5
Niemcy 4,1 1,8*) 54,7 7,3*) 10,0 6,2*) 14,2 15,6*) 6,9 6,3*) 10,0 18,9*)
W. Brytania 3,7 2,3 47,4 32,6 8,8 6,6 13,4 17,7 10,9 10,5 15,9
Włochy**) 8,1 2,9 34,5 25,9 8,3 5,6 15,7 18,2 6,2 6,3
Dania 8,0 4,6 30,1 29,8 13,9 7,1 21,4 18,7 11,6 12,7 15,0 26,9
Austria 8,1 2,9 43,9 33,6 9,6 9,8 21,4 20,9 7,0 8,1 9,9 24,3
Belgia 4,7 2,8 46,2 38,9 9,0 8,1 16,7 29,4 9,4 11,9 14,0 7,9
Szwecja 6,3 3,0 42,0 32,2 11,8 8,5 14,8 14,1 9,4 9,1 15,8 33,0
Holandia 7,9 4,4 42,9 29,8 9,7 7,1 17,1 19,9 10,4 9,0 12,0 29,9
Finlandia 15,3 6,8 36,7 35,3 10,8 6,1 13,1 14,6 9,6 11,6 14,6 25,7
Hiszpania 13,7 4,9 37,9 29,5 10,4 10,8 19,9 26,2 7,7 6,1 10,3 23,1
Grecja 22,8 19,2 28,1 26,9 11,2 9,2 15,1 19,1 9,6 9,9 13,2 15,8
Polska***) 17,1 9,0 54,5 44,4 9,5 8,0 9,2 19,8 8,3 8,4 9,8
(1994)
*) Dane za rok 1992
**) Dane przybliżone
***) Do roku 1989 wg. metodologii MPS, od r. 1990 wg. SNA.

Obserwacje GUS potwierdzają tendencję pozytywnych zmian strukturalnych w Polsce, które towarzyszą wysokiemu tempu wzrostu gospodarczego. Wzrasta, choć stopniowo udział sektora prywatnego w gospodarce, a struktura zatrudnienia, przychodów ze sprzedaży i nakładów inwestycyjnych przesuwa się w kierunku działalności o charakterze usługowym. W przemyśle wzrasta udział przemysłu przetwórczego, a obniża się górnictwa i kopalnictwa. Wysoką dynamikę produkcji osiągnięto przy znaczącym wzroście wydajności pracy.5)

2. Czynniki wzrostu

Podstawowym czynnikiem pobudzającym wzrost gospodarczy w krótkim okresie jest popyt konsumpcyjny i inwestycyjny, krajowy i zagraniczny, w długim okresie - dostateczna podaż i efektywność czynników wytwórczych. Dynamicznym czynikiem wzrostu staje się również handel zagraniczny, przełamujący bariery wynikające z ograniczeń rynku wewnętrznego (popytowych i podażowych).
Głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego Polski w ostatnich latach (począwszy od 1996 roku) był finalny popyt krajowy: inwestycyjny i konsumpcyjny. Ostatnio obserwuje się tendencję bardzo wysokiego wzrostu popytu krajowego: o 11,8% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego w IV kwartale 1996 roku, o 9,9% w I kwartale 1997 roku, o 10,1% w drugim kwartale i o 8,4% w III kwartale 1997 roku. Niepokojąca jest obserwowana od 1995 roku tendencja znacznie szybszego wzrostu tempa popytu krajowego od tempa wzrostu PKB. Różnica tempa wyniosła według szacunku IBnGR (Instutut Badań nad Gospodarką Rynkową) prawie 5 punktów procentowych w IV kwartale 1996 roku, w pierwszym półroczu tego roku zmnieszyła się o ca 2 punkty, a w trzecim kwartale 1997 roku ponownie zwiększyła się o ponad 3 punkty procentowe.6) Mimo wzrostu wartości produkcji krajowej, rosnący popyt wewnętrzny był w dużej części zaspokajany przez rosnący import prowadząc do powstania ujemnego bilansu handlu zagranicznego.
Od 1992 roku wzrasta popyt inwestycyjny i od 1994 roku w coraz większej skali wyprzedza przyrost PKB. W 1996 roku rozmiary inwestycji w całej gospodarce były o około 22% wyższe niż w 1995 roku i o 58% wyższe w porównaniu do nakładów w 1992 roku, tj. okresu przełamania recesji gospodarczej. W trzech kwartałach 1997 roku nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw były wyższe o 24% niż przed rokiem. Zwraca uwagę wysokie tempo wzrostu nakładów na maszyny i urządzenia. Znaczne wydatki inwestycyjne były możliwe dzięki dobrym wynikom finansowym firm, potanieniu zakupów inwestycyjnych, inwestycjom zagranicznym oraz zwiększonej akcji kredytowej. Utrzymuje się wysokie tempo inwestowania w jednostkach sektora prywatnego. W okresie styczeń-sierpień br. zainwestowały one o około 68% więcej niż przed rokiem, wobec ca 17% wzrostu nakładów w sektorze publicznym.7) Popyt inwestycyjny prowadzi jednak do wzrostu podaży czynników produkcji i produkcji w gospodarce w długim okresie.
Popyt inwestycyjny kreował głównie kapitał krajowy, chociaż coraz większe znaczenie w dynamizowaniu procesów inwestycyjnych w Polsce ma kapitał zagraniczny. Udział kapitału zagranicznego w finansowaniu inwestycji w Polsce zrealizowanych w 1996 roku ocenia się na około 20%, wobec 13% w 1995 roku i 9,4% w 1994 roku.
Dynamika wzrostu spożycia z dochodów osobistych wyniosła w 1996 roku 8%. Również na rok 1997 przewiduje się wysokie tempo wzrostu spożycia prywatnego ca 7,4% (wg IBnGR). Jest to tempo wzrostu wyższe od dynamiki PKB. Dochody nominalne z pracy najemnej i świadczeń społecznych w okresie trzech kwartałów br. wzrosły już o około 24% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. W wymiarze realnym dochody te wzrosły o 7,4%, wobec 5,2% przed rokiem.8)
Znaczna różnica pomiędzy tempem wzrostu krajowego popytu a tempem wzrostu PKB (prawie dwukrotna) stwarza tendencję inflacyjną w gospodarce i zagrożenie tempa wzrostu w przyszłości. Obecnie, ta nierównowaga przejawia się w postaci znacznego deficytu handlowego, który jest wyrazem nadwyżki popytu krajowego nad wartością sprzedaży produktu krajowego. Import pełni więc ponownie funkcję amortyzatora nierównowagi (luki) inflacyjnej powstałej w gospodarce. Narastający, poważny deficyt handlowy przekłada się na deficyt płatności bieżących.
Jednak dużą część deficytu handlowego pokrywa napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Są one mało mobilne i nie podlegają spekulacyjnym wahaniom jak inwestycje portfelowe ("gorący kapitał"), których udział w kapitale zagranicznym napływającym do Polski jest mniejszy niż inwestycji bezpośrednich. Pod tym względem polska gospodarka jest w lepszej sytuacji niż np. gospodarka czeska. Saldo inwestycji portfelowych w Polsce ma wynieść w br. 3,1 mld USD, a w przyszłym - 4,3 mld USD. Jednak na razie rynek dewizowy złotego ma charakter głównie wewnętrzny i nie przekracza 1 mld USD obrotu dziennego (średnio około 500-700 mln USD). Średnie obroty międzybankowego na rynku dewizowym w Czechach wynoszą średnio w 1997 roku około 3,5-4 mld USD dziennie. Poza tym, Narodowy Bank Polski w pełni kontroluje międzybankowy rynek dewizowy i praktycznie może on ustalić kurs walutowy złotego na wybranym przez siebie poziomie. 9)
Na razie, bezpośrednie inwestycje zagraniczne i tzw. nierejestrowane obroty handlowe (ujęte obecnie w bilansie płatniczym jako znacząca część nie sklasyfikowanych obrotów bieżących) finansują w dużej części deficyt na rachunku bieżącym bilansu płatniczego Polski. Ponadto w Polsce rosną, chociaż wolniej, rezerwy dewizowe, a deficyt bilansu obrotów bieżących wynosi obecnie około 4% PKB.
Narastający w Polsce problem deficytu płatności bieżących wymaga jednak "studzenia" popytu krajowego. Niekoniecznie najważniesze jest w tym przypadku ograniczenie podaży pieniądza (popytu) kredytowego. Z ogólnej kwoty kredytów bankowych udzielanych od stycznia do sierpnia 1997 roku tylko 16% przeznaczonych było na cele konsumpcyjne, reszta na cele inwestycyjne firm, najczęściej prywatnych (ekspansja inwestycyjna jest efektem wydatków głównie firm prywatnych). Tendencja modernizacyjna polskich firm jest jak najbardziej celowa z punktu widzenia zabezpieczenia działania podażowych czynników odpowiedzialnych za realizację długofalowego wzrostu gospodarczego.
Zasadniczą przyczyną rozdęcia popytu krajowego ponad podażowe możliwości polskiej gospodarki jest kreowanie dodatkowego popytu niezależnego od efektów produkcyjnych. Dzieje się to drogą dotowania deficytowych przedsiębiostw i gałęzi, stosowania różnorodnych ulg i zwolnień podatkowych, umorzeń zaległości podatkowych i opłat w stosunku do budżetu centralnego i budżetów terenowych oraz w stosunku do ZUS-u, poprzez udzielanie gwarancji kredytowych i innych przepływów finansowych z budżetu do podmiotów sektora publicznego.
W 1995 roku 30% wszystkich dochodów przedsiębiorstw publicznych stanowiły dotacje budżetowe. Firmy i gałęzie nierentowne, a więc notujące nadwyżkę kosztów (popytu) nad przychodami (wartością podaży) przyczyniają się głównie do powstawania nierównowagi rynkowej. Podmioty te wykazują się chronicznymi przerostami zatrudnienia i polityką płacową niezależną w dużej mierze od wyników gospodarczych przedsiębiorstwa i branży (najważniejszym przykładem jest górnictwo węgla kamiennego). Według informacji GUS w pierwszym półroczu 1997 roku przeciętne wynagrodzenie brutto w przedsiębiorstwach deficytowych (1204,5 zł) było wyższe niż w firmach rentownych (1184,7 zł). Finansowanie płac w przedsiębiorstwach deficytowych jest możliwe dzięki finansowaniu z budżetu. Ogólnie, budżet państwa, wydatkując około połowy wytworzonego PKB jest największym źródłem popytu w gospodarce. Szczególnie niebezpieczne jest kreowanie popytu za pomocą deficytu budżetowego, zwłaszcza finansowanego przez bank centralny.
Zmniejszanie popytu w gospodarce powinno wiązać się głównie z ograniczaniem wydatków budżetowych i zmniejszaniem tempa płac nie związanego ze wzrostem wydajności pracy. Likwidacja lub znaczne ograniczenie deficytu budżetowego i szybka, konsekwentna prywatyzacja pozostałych przedsiębiorstw państwowych, wymuszająca w nich efektywność mikroekonomiczną, są pilnymi działaniami, niezbędnymi dla realizacji stabilizacji makroekonomicznej. Ograniczanie wydatków budżetowych nie powinno dotyczyć sfery budżetowej, ale wielu deficytowych przemysłów i dziedzin gospodarki. Trzeba zdawać sobie sprawę, że utrzymywanie nierentownych gałęzi i przedsiębiorstw podcina możliwości finasowania przez budżet sfery budżetowej. Sfera produkcyjna w gospodarce powinna generować przede wszystkim dochody, a nie wydatki budżetowe. Natomiast nadal polski system finansowy nie stwarza twardych ograniczeń, chroniąc firmy, które nie wypracowują dochodów. Rozwoju gospodarczego nie można osiągnąć bez realizacji mikroekonomicznej racjonalności.
Podstawowym warunkiem wzrostu gospodarczego jest bowiem rozwój przedsiębiorstw, zależny od ich efektywności ekonomicznej. Wiele dużych przedsiębiorstw chronicznie generujących straty, bezkarnie opóźnia lub nie realizuje płatności. Wpływa to nie tylko na wielkość wydatków budżetowych państwa, ale i na kondycję ekonomiczną przedsiębiorstw mniejszych, niedostatecznie prawnie chronionych, w których narastają nie ściągnięte należności, ograniczające środki na ich rozwój.
Dlatego dla zagwarantowania warunków stabilnego wzrostu PKB jest tak ważna kwestia realizacji instytucjonalnych (prawnych i własnościowych) podstaw wzrostu gospodarczego oraz polityki gospodarczej (finansowej i fiskalnej), prowadzącacej do skutecznej kontroli pieniądza na rynku i ograniczenia wydatków publicznych (popytu).

3. Inwestycje zagraniczne

Od początku transformacji ustrojowych i gospodarczych dopływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich jest jednym z najważniejszych czynników wspierających procesy restrukturyzacji i prywatyzacji gospodarek krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Efektem napływu tego kapitału jest wprowadzanie nowych technologii i technik zarządzania oraz podaż towarów o wysokim, międzynarodowym standardzie jakości, co wymusza zmiany w całej gospodarce. Proces ten umacnia system rynkowy i realizację reguł konkurencyjnych oraz poprawia efektywność alokacji zasobów wpływając na przyspieszenie rozwoju gospodarczego danej gospodarki.
Ogółem, wartość kapitału zagranicznego. jaki napłynął do Polski w okresie transformacji w formie inwestycji bezpośrednich szacowana jest na koniec 1996 roku na kwotę przeszło 12 mld USD.10) W samym 1996 roku wartość zainwestowanego kapitału zagranicznego wynosiła 5 195,5 mld USD (według PAIZ)11). Dane te dotyczą inwestorów, których zainwestowany kapitał przekracza 1 mln USD. Pod względem wielkości zainwestowanego kapitału zagranicznego, Polska zajmuje drugie miejsce, po Węgrzech, w Europie Środkowej i Wschodniej. Jednak pod względem zaagażowania kapitału zagranicznego na głowę ludności miejsce Polski jest odległe.
W 1996 roku kapitał zagraniczny w Polsce był w 62% zainwestowany w przemyśle, drugie miejsce zajmował sektor finansowy - 21%, następnie budownictwo - 5,5%, handel - 5% oraz transport i łączność - 5%. Najbardziej atrakcyjnymi w 1996 roku w Polsce dla inwestorów zagranicznych był przemysł spożywczy, elektromaszynowy (głównie środki transportu) oraz chemiczny, co oznacza pewne zmiany w kierunkach inwestowania w stosunku do początów procesu napływania inwestycji zagranicznych w Polsce w okresie transformacji, tzn do roku 1991. W 1991 roku drugą pozycję zajmował przemysł metalurgiczny, a trzecią drewno-papierniczy. Być może obecne kierunki bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce otwierają drogę do wzmocnienia przemian strukturalnych.12)

Tab.3. Struktura gałęziowa bezpośrednich inwestycji zagranicznych13)
1992 1993 Tempo
wzrostu
93/92
1994 Tempo
wzrostu
94/93
1995 Tempo
wzrostu
95/94
1996 Tempo
wzrostu
96/95
Gałęzie i sektory Wartość,
skumul.
udział
w %
wartość
skumul.
udział
w %
wartość
skumul.
udział
w %
wartość
skumul
udział
w %
wartość
skumul.
udział
w %
w tym
Przemysł ogółem 963,37 56,57 1697,70 60,21 0,76 2588,60 59,91 0,52 4325,60 63,31 0,67 7482,90 62,21 0,73
Paliwowo-
energetyczny
0,00 0,20 101,00 5,95 119,90 4,63 0,19 133,30 3,08 0,11 182,80 2,44 0,37
Metalurgiczny 38,90 4,04 40,00 2,36 0,03 43,40 1,68 0,09 79,70 1,84 0,84 108,30 1,45 0,36
Elektromaszynowy 400,50 41,57 467,00 27,51 0,17 861,70 33,29 0,85 1079,90 24,97 0,25 2039,60 27,26 0,89
Chemiczny 95,80 9,94 216,00 12,72 1,25 255,90 9,89 0,18 533,40 12,33 1,08 642,40 8,58 0,20
Mineralny 32,60 3,38 103,00 6,07 2,16 127,60 4,93 0,24 406,50 9,40 2,19 748,00 10,00 0,84
Drzewno-
papierniczy
158,90 16,49 218,00 12,84 0,37 280,60 10,84 0,29 446,40 10,32 0,59 6nj08,40 8,13 0,36
Lekki 25,10 2,61 103,00 6,07 3,10 149,80 5,79 0,45 222,30 5,14 0,48 301,20 4,03 0,35
Rolno-spżywczy 170,40 17,69 426,00 25,09 1,50 717,30 27,71 0,68 1357,50 31,38 0,89 2535,30 33,88 0,87
Pozostałe 41,17 4,27 23,70 1,40 -0,42 32,40 1,25 0,37 66,60 1,54 1,06 316,90 4,23 3,76
Budownictwo 159,90 9,39 368,90 13,08 1,31 379,40 8,78 0,03 496,20 7,26 0,31 607,20 5,05 0,22
Rolnictwo 0,00 0,00 8,00 0,28 8,00 0,19 0,00 9,00 0,13 0,13 15,00 0,12 0,67
Transport 0,00 2,49 15,00 0,53 24,90 0,58 0,66 29,90 0,44 0,20 48,00 0,40 0,61
Łączność 42,40 12,52 217,00 7,70 4,12 240,40 5,56 0,11 289,70 4,24 0,21 587,60 4,89 1,03
Handel 213,20 0,00 140,00 4,97 -0,34 237,30 5,49 0,70 364,30 5,33 0,54 709,60 5,90 0,95
Gospodarka
komunalna
0,00 0,00 0,00 0,00 20,40 0,47 22,80 0,33 0,12 24,80 0,21 0,09
Finanse 281,20 16,51 369,00 13,09 0,31 817,80 18,93 1,22 1278,60 18,71 0,56 2522,90 20,98 0,97
Ubezpieczenia 43,00 2,52 4,00 0,14 -0,91 4,00 0,09 0,00 16,10 0,24 3,03 29,70 0,25 0,84
739,70 43,43 1121,90 39,79 1732,20 40,09 2506,60 36,69 4544,80 37,79
Ogółem 1703,07 100,00 2819,60 100,00 0,66 4320,80 100,00 0,53 6832,20 100,00 0,58 12027,70 100,00 0,76

Najważniejszy skutek bezpośrednich inwestycji zagranicznych dla gospodarki kraju importującego kapitał to wpływ na wzrost PKB i eksportu poprzez import nowoczesnych technologii, technik zarządzania i zastosowanie marketingu, stwarzanie popytu na siłę roboczą i często lokalne ożywienie gospodarcze wywołane tymi inwestycjami. Odgrywają one również rolę w stymulowaniu wzrostu gospodarczego przez finansowanie dużej części deficytu obrotów bieżących bilansu płatniczego. Udział deficytu na rachunkach bieżących bilansu płatniczego Polski w PKB dla roku 1997 określa się na 5,6%, jednak przy uwzględnieniu zagranicznych inwestycji bezpośrednich - na 2,3% PKB.14) Atrakcyjność inwestycyjna danego kraju, również w przekroju regionalnym, zależy od wielu czynników, takich jak:
- infrastruktura łączności,
- dostępność komunikacyjna,
- chłonność rynków regionalnych,
- rynek pracy,
- zaplecze przemysłowe,
- otoczenie biznesu,
- stan zaawansowania w transformacji gospodarczej,
- stan środowiska przyrodniczego,
- konkurencyjność turystyczna regionów.15)
W tych działach przemysłu, do których skierował się strumień kapitału zagranicznego, nastąpiła największa poprawa stanu technicznego i ekonomicznego. Badania pokazują też na korelację dodatnią pomiędzy wielkością napływu zagranicznych inwestycji bezpośrednich a poziomem eksportu w poszczególnych branżach, ale dopiero w okresie ożywienia gospodarczego w latach 1993 - 1995. W okresie 1991 - 1993 takiego jednoznacznego wpływu inwestycji zagranicznych na poziom eksportu nie udało się określić. Może to wynikać z popytowego (w sensie keynesowskim) charakteru inwestycji zagranicznych, nakierowanych w pierwszem etapie transformacji przeważnie na zaspokojenie popytu wewnętrznego. Dopiero w drugim etapie zmian gospodarczych inwestycje zagraniczne bardziej kierowane są na produkcję na rynki zewnętrzne, stymulując rozwój eksportu. Tezy te należy jednak traktować z dużą ostrożnością, przede wszystkim ze względu na małe rozmiary inwestycji zagranicznych w początkowym okresie transformacji.16)
W 1996 roku (według wstępnych danych Ministerstwa Gospodarki) największy udział we wzroście eksportu miał przemysł elektromaszynowy (70%) i rolno-spożywczy (32,5%). Jednocześnie są to gałęzie przemysłu o największym zaangażowaniu bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
Dodatkowy, w stosunku do krajowego, strumień kapitału zagranicznego, związany z wprowadzaniem nowoczesnej technologii, jest obecnie zasadniczym podażowym czynnikiem wzrostu gospodarczego, kształtującym długofalowo możliwości utrzymania wysokiego tempa wzrostu polskiej gospodarki.

4. Oszczędności krajowe i konieczność prywatyzacji

Napływ kapitału zagranicznego jednak nie wystarcza. Rosnący inwestycyjny popyt krajowy wymaga przede wszystkim rosnących oszczędności krajowych. Niska stopa oszczędności przedsiębiorstw i gospodarstw domowych nie stwarza obecnie warunków do wzrostu inwestycji w takim tempie, jakie byłoby pożądane dla odrobienia dystansu rozwojowego dzielącego Polskę od krajów Unii Europejskiej. Potrzebne byłoby w tym celu podniesienie stopy oszczędności z 16,7% PKB w 1996 roku do 25-30% rocznie. Napływ kapitału pozwala zwiększyć oszczędności ponad możliwości krajowe, natomiast ewentualne nagłe odwrócenie kierunku przepływów kapitałowych w warunkach niskiej stopy oszczędności krajowych może mieć potencjalne destrukcyjne skutki makroekonomiczne, przede wszystkim ryzyko recesji i zagrożenie stabilności sektora finansowego (jakie np. wystąpiły w Meksyku w 1994 roku, czy ostatnio w Tajlandii).
Dlatego istotna jest też struktura napływającego kapitału zagranicznego pod względem jego wpływu na wzrost gospodarczy: jakie są proporcje udziału kapitału portfelowego, a jakie inwestycji bezpośrednich w ogólnych jego rozmiarach, jak również znaczenie oszczędności krajowych w zabezpieczeniu długofalowego wysokiego tempa wzrostu dochodu narodowego.
Struktura podzielonego produktu krajowego brutto w poszczególnych krajach wskazuje, że pod względem wysokiego udziału spożycia i odpowiednio niskiego udziału akumulacji (oszczędności) w PKB, Polska lokuje się wśród najwyżej rozwiniętych krajów Europy oraz USA, podobnie jak Grecja i Portugalia, a więc kraje o najniższym poziomie gospodarczym wśród krajów Unii Europejskiej. W azjatyckich krajach dynamicznego rozwoju akumulacja wynosi 30-40% wytworzonego produktu krajowego. Odpowiednio do tego udział konsumpcji w PKB w tych krajach jest dużo niższy niż w Polsce. Dlatego też niezbędne są sprzyjające warunki do gromadzenia oszczędności w Polsce, zarówno przedsiębiorstwach, jak i gospodarstwach domowych, przyhamowanie tempa konsumpcji i wyraźne zwiększenie nakładów inwestycyjnych. Polska, której wartość PKB na jednego mieszkańca wynosi ca 30% poziomu Grecji i musi doganiać kraje rozwinięte pod względem poziomu technologii i techniki wytwarzania, musi też odpowiednio do tego kreować takie makroproporcje podziału, które będą gwarantować wysokie tempo wzrostu gospodarki w długim okresie. Podstawą tych procesów jest zagwarantowanie wysokiego tempa inwestycji i odpowiadającego mu wysokiego udziału oszczędności w PKB.
Zapewnienie długofalowego, wysokiego tempa wzrostu gospodarczego jest przede wszystkim funkcją wzrostu wydajności pracy. Wzrost przeciętnej wydajności pracy w gospodarce polskiej jest uwarunkowany koniecznością poprawy efektywności wytwarzania w skali mikro oraz zmianami strukturalnymi, polegającymi na zwiększaniu udziału w produkcji i zatrudnieniu sektorów o wyższej niż przeciętna efektywności produkcji i zmniejszanie udziału w gospodarce sektorów o niskiej efektywności.
Badania ekspertów banku światowego przedsiębiorstw w Europie Centralnej i Wschodniej w okresie 1992 - 199517) , potwierdzają tezę, że kluczem do restrukturyzacji przedsiębiorstw, prowadzącej do podniesienia efektywności w skali mikro, jest ich prywatyzacja. Średni roczny wzrost produktywności w firmach sprywatyzowanych do roku 1995 (określonych przez co najmniej 33% udziały prywatne) wynosił średnio dla badanych krajów 7,2% (dla Polski 7,5%), podczas gdy w przedsiębiorstwach państwowych - 0,3% (1,4% w Polsce). Analiza ekonometryczna pokazała, że prywatyzacja firm zwiększa wzrost produktywności w krajach postkomunistycznych średnio o 4,5% punktu procentowego rocznie, a czasem wystarcza dla poprawy efektywności już sama zapowiedź procesu prywatyzacji (podany przykład 512 przedsiębiorstw objętych w Polsce Programem Narodowych Funduszy Inwestycyjnych). Również masowa prywatyzacja (np. w Czechach czy na Słowacji) sprzyja poprawie restrukturyzacji w takim samym stopniu jak kapitałowa, ponieważ również przy masowej prywatyzacji struktura własności szybko staje się skoncentrowana przez połączenia, przejęcia i wykup akcji. Okazuje się, że im własność jest bardziej skoncentrowana, tym wyższa jest jej wartość rynkowa w stosunku do wartości księgowej aktywów.
Prawdopodobieństwo powodzenia restrukturyzacji rośnie, gdy czynnik pracy nie przechwytuje od razu korzyści płynących ze wzrostu wydajności pracy. Szczególnie w okresie transformacji gospodarczej, gdy przedsiębiorstwa mogą korzystać z zasileń poprzez system finansowy w sposób ograniczony (nierozwinięty rynek finansowy, niska płynność instytucji finansowych, konkurencja państwowego kredytobiorcy, inflacja i wysokie odsetki, zatory finansowe między podmiotami), większość inwestycji podejmowanych przez firmy musi być finansowana z ich własnych środków zaoszczędzonych, z bieżącej nadwyżki finansowej.
W praktyce jest to możliwe tylko wtedy, gdy płace rosną wolniej od wydajności pracy. Powyższe badania ekspertów banku światowego wykazały, że prywatyzacja ma znacznie większe znaczenie dla ograniczania wzrostu płac niż polityka rządowa. We wszystkich badanych krajach wzrost produktywności w firmach prywatnych był wyższy niż wzrost płac, co pozwoliło im na znacznie większe inwestycje niż w firmach państwowych. W Polsce w okresie 1992 -1995 w firmach sprywatyzowanych zainwestowano średnio 1 880 USD na jednego pracownika, gdy w firmach państwowych tylko 410 USD.18)
Członkostwo w Unii Europejskiej wymaga również liberalizacji zasad regulacyjnych i wyeliminowania prawnych monopoli w dziedzinie infrastruktury. Możliwości inwestycyjne w sektorze infrastruktury były dotąd ograniczone wolną deregulacją i prywatyzacją, zwłaszcza w dziedzinie transportu, telekomunikacji, gazownictwa, elektroenergetyki i gospodarki wodnej. Wzrost efektywności wynikający z konkurencji i udziału sektora prywatnego w infrastrukturze prowadzić będzie również do wzrostu międzynarodowej konkurencyjności Polski i szybszego, trwałego wzrostu gospodarczego. Zmiany w infrastrukturze będą bowiem zachęcać do inwestycji w pozostałych sektorach gospodarki.
Członkostwo w Unii będzie również wymagać w zakresie infrastruktury inwestycji ekologicznych, prowadzących do ochrony środowiska naturalnego w Polsce.
Większy stopień prywatyzacji w gospodarce umożliwi więc w skali makro zwiększenie stopy oszczędności i będzie prowadzić do jak najbardziej wskazanego obecnie w gospodarce polskiej przyhamowania popytu konsumpcyjnego. W długim okresie o możliwościach wzrostu gospodarczego decydują bowiem czynniki podażowe i możliwości wzrostu podaży krajowej. Obecny zaś popyt przy ograniczonych możliwościach jego pokrycia przez podaż krajową stymuluje deficyt handlu zagranicznego i prowadzi do obniżenia tempa wzrostu gospodarczego.

5. Reformy strukturalne

W długim okresie, zasadniczą barierą utrzymywania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w gospodarce polskiej będzie istniejąca, nieracjonalna, struktura gospodarcza z dużym udziałem przemysłu ciężkiego. Polska struktura gospodarcza, zdominowana w ramach gospodarki centralnie kierowanej przez przemysł wydobywczy i surowcowy o przestarzałej technologii, pracujący na realizację celów określanych w ramach RWPG, wygenerowała niski poziom gospodarczy kraju i przestarzałą strukturę handlu zagranicznego. Mimo zarysowanej już tendencji ograniczającej udział przemysłu i rolnictwa w tworzeniu dochodu narodowego, wiele dużych, ważnych społecznie i politycznie przedsiębiorstw publicznych nie dokonało znaczniejszej restrukturyzacji, a ich straty hamują wzrost gospodarczy.
Reforma strukturalna polskiej gospodarki staje się więc nadrzędnym celem polityki gospodarczej i przemysłowej Polski. Zasadniczym zadaniem stającym przed aktualną polityką gospodarczą jest restrukturyzacja i prywatyzacja dużych przedsiębiorstw państwowych i instytucji finansowych. Oprócz prywatyzacji, w niektórych branżach przemysłu ciężkiego (w górnictwie węglowym, przemyśle stalowym, stoczniowym i chemicznym) wymagane są programy redukcji działalności i przesunięcia czynników produkcji do gałęzi nowoczesnych i bardziej wydajnych. Reformy strukturalne pozwolą na zwiększenie międzynarodowej konkurencyjności polskiej gospodarki i przemysłu, co jest warunkiem rozwoju polskiego eksportu.
Reformy strukturalne są niezbędnym składnikiem strategii wzrostu gospodarczego przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Zwraca na to m.in. uwagę Raport Banku Światowego, w którym za warunek wstępny wzrostu gospodarczego w Polsce uważa się wzrost stopy oszczędności o około 5 punktów procentowych PKB w ciągu siedmiu lat. Niezbędne w tym zakresie jest wzmocnienie finansów publicznych, zwłaszcza poprzez reformę ubezpieczeń społecznych oraz uruchomienie bodźców do oszczędzania przez osoby fizyczne. Po stronie inwestycyjnej istnieje konieczność poprawy klimatu inwestycyjnego poprzez zmiany w infrastrukturze instytucjonalnej, prawnej i regulacyjnej. Ustanowienie priorytetu strategii wzrostu wymaga również ustanowienia warunków dla mobilności czynników produkcji: kapitału i pracy. Jest to niezbędne dla koniecznego przepływu czynników produkcji w ramach zmian strukturalnych. Efektywny, mobilny rynek pracy jest niezwykle istotny dla wchłonięcia pracowników przechodzących z rolnictwa i przemysłu ciężkiego do innych dziedzin gospodarczych o wyższej wydajności pracy i tempie wzrostu w gałęziach przemysłu przetwórczego i usługach. Powodzenie w uelastycznieniu rynku pracy w Polsce ułatwi realokację istniejących czynników wytwórczych z przedsiębiorstw i sektorów niekonkurencyjnych do konkurencyjnych, umożliwiając przyspieszenie wzrostu gospodarczego również poprzez wzrost efektywnego zatrudnienia i redukcję potencjalnego bezrobocia.
Przed restrukturyzacją stają szczególnie takie gałęzie przemysłu ciężkiego jak: górnictwo węgla kamiennego, przemysł stalowy, okrętowy i chemiczny (są to przemysły wymagające redukcji zakresu działalności w ramach gospodarek Unii Europejskiej).
Powodzenie negocjacji z Unią Europejską będzie m.in. zależeć od przedstawienia przez rząd polski regulacji zasad pomocy państwa dla przemysłu motoryzacyjnego, ciężkiej chemii, hutnictwa, wydobycia węgla i przemysłu stoczniowego. Rozpoczęcie tych negocjacji będzie wymuszało przedstawienia przez rząd polski stopnia wywiązania się ze złożonego w Układzie Europejskim (w 1991 r.) zobowiązania uregulowania zasad pomocy państwa. Większa przejrzystość w systemie pomocy państwa wymagana jest przez Unię w stosunku do przemysłu chemicznego i stoczniowego.
W przypadku przemysłu stoczniowego, przykład powodzenia restrukturyzacyjnego Stoczni Szczecińskiej pozwala przypuszczać, że podobne zmiany dokonane w innych stoczniach przyniosą wymierne skutki w postaci wzrostu wydajności i osiąganiu zysku zamiast strat.
Szczególnie jest oczekiwane przez Unię przedstawienie programu redukcji pomocy państwa i restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. Podpisując Układ Europejski Polska zobowiązała się do przedłożenia takiego dokumentu do końca lutego 1997 roku i jak dotąd nie wywiązała się z tego zobowiązania.
Szczególnie kryzysowym sektorem jest górnictwo węgla kamiennego, które mimo realizacji już kilku programów restrukturyzacyjnych od lat osiemdziesiątych, nadal znajduje się w sytuacji zapaści. Mimo zmniejszenia od 1989 roku zatrudnienia i produkcji (jednak nadal nie zadawalającego), górnictwo generuje straty gospodarcze, a mimo to płace w tym sektorze gospodarki rosną szybciej niż w pozostałych sektorach i średnie wynagrodzenie pracowników w górnictwie węgla kamiennego przewyższa średnie wynagrodzenie w całej gospodarce (o 11% w 1995 roku). Dla porównania, w końcu 1995 roku koszt pracy wynosił w Polsce 17 USD na tonę węgla, a w USA i Kanadzie - 5-6 USD.19)
Straty w końcu 1996 roku wyniosły przeszło 7 mld PLN (jako nadwyżka zobowiązań nad należnościami). W końcu lipca 1997 roku zobowiązania kopalń węgla kamiennego stanowiły (m.in. z tytułu zaległych podatków i składek na ubezpieczenia społeczne) 11,07 mld PLN, podczas gdy należności od odbiorców wynosiły 3,3 mld PLN. Gdy w roku 1995 krajowe ceny węgla kamiennego przekroczyły ceny importowe, wprowadzono ponownie kontrolę cen w postaci zobowiązania utworzonych w 1993 roku spółek węglowych do uzyskiwania administracyjnego upoważnienia dla wprowadzenia podwyżek cen. W sytuacji, gdy krajowa podaż węgla znacznie przekracza zmniejszający się popyt w kraju, rośnie eksport, osiągając w 1995 roku 23% produkcji. Ponieważ ceny światowe na węgiel były niższe od cen krajowych, eksport ten zaczął powodować olbrzymie straty gospodarcze dla Polski. Ponadto, Komisja Europejska domaga się, by w nadchodzących pięciu latach rząd polski zlikwidował pomoc państwową dla eksportu węgla do UE i zastanawia się nad nałożeniem ceł antydumpingowych na polski węgiel.20) Poza tym, polskie przedsiębiorstwa węglowe korzystają z ochrony przed importem tańszego węgla, często nie wnoszą opłat fiskalnych i składek ubezpieczeniowych oraz korzystają z redukcji zadłużenia.
Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej (protokół Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali z grudnia 1997 r.), do których przestrzegania Polska została zobowiązana w odniesieniu do eksportu do UE, wielkość pomocy musi być ujęta w budżecie państwa i co roku akceptowana przez Komisję Europejską. Wsparcie jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach.
Zasadniczym problemem polskiego górnictwa jest więc konieczność jego włączenia do reguł gospodarki rynkowej, a brak przejrzystości pomocy państwa powoduje, że finanse publiczne nie są kierowane do gałęzi i przedsiębiorstw, które rokują perspektywy samodzielnego rozwoju.
Z przyjętego przez KERM w kwietniu 1996 roku nowego programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego wynika, że przy przyjętych założeniach wydajność pracy w tym sektorze rosłaby zaledwie o 4% rocznie. Nawet w przypadku realizacji postawionych w programie celów, efektywność górnictwa węgla kamiennego pozostałaby w horyzoncie roku 2000 niska w porównaniu ze standardami międzynarodowymi, a produkcja na głowę osiągnęłaby jedynie 615 ton, co stanowi, przykładowo, mniej niż jedną trzecią obecnej średniej wydobycia w Wielkiej Brytanii. Od powodzenia w rozwiązaniu problemów sektora węgla kamiennego zależeć będą w dużej mierze dalsze możliwości wzrostu polskiej gospodarki. Ewentualny wzrost cen energii, uwarunkowany brakiem poprawy sytuacji w górnictwie, może prowadzić do spadku tempa PKB. W tej sytuacji niezbędne jest zróżnicowanie bazy paliwowej polskiej energetyki i ograniczenie w niej udziału węgla. Bez ograniczenia udziału węgla w energetyce nie jest możliwe ponadto ograniczenie emisji zanieczyszczeń w Polsce do poziomu, jaki wynika z zobowiązań międzynarodowych Polski. Według zaleceń Europejskiej Komisji Gospodarczej udział jednego paliwa w energetycznej bazie paliwowej nie powinień zaś przekraczać 30%.
Na zakończenie czeka reforma hutnictwa. W chwili całkowitego zniesienia ceł ochronnych na wyroby hutnicze (do 2002 roku) polskie hutnictwo musi sprostać zachodnioeuropejskiej konkurencji. Najpoważniejszym problemem branży jest nadmiar mocy produkcyjnych i nadmierne zatrudnienie. Przez niemal 7 lat restrukturyzacji hutnictwa polskiego udało się zwolnić 60 tys. pracowników, jednak z ostatnich szacunków wynika, że do momentu zniesienia ceł ochronnych należy jeszcze zmniejszyć zatrudnienie w hutnictwie o około 45 tys. osób. Dalsza restrukturyzacja w hutnictwie wymaga natomiast około 2 mld USD, których branża na razie poszukuje w Unii Europejskiej.
Unia Europejska zakłada, że jest tylko jednym z trzech partnerów w tym procesie obok budżetu państwa polskiego i pracodawcy, czyli przedsiębiorstw hutniczych i we wstępnych rozmowach określona została propozycja możliwości pomocy z jej strony w wysokości około jednej czwartej potrzebnej rocznie kwoty (około 13 mln ecu, czyli ca 50 mln USD).21)
Pozostaje wciąż otwarta kwestia strategii, jaką ma obrać Polska w sprawie hutnictwa w negocjacjach z Unią Europejską. Na 1997 rok udało się przedłużyć 9-procentową stawkę ceł ochronnych na wyroby polskiego hutnictwa i szefowie hut nadal domagają się konieczności negocjacji z UE w celu jej przedłużenia na dalsze lata. Nieustanne domaganie się przedłużenia okresu ochronnego wzbudza sprzeciw Unii Europejskiej i powoduje groźbę wywołania z jej strony retorsji w stosunku do strony polskiej (zapowiedź wprowadzenia ceł antydumpingowych czy zawieszenia pomocy w ramach PHARE). Również w stosunku do przemysłu motoryzacyjnego istnieją zastrzeżenia Unii Europejskiej. Komisja nadal nie akceptuje systemu licencjonowania montowni samochodów w Polsce, uważanego za sposób wspierania wybranych firm na zasadzie całkowicie uznaniowej.
Istnieją oczekiwania22), że realizacja reform strukturalnych w okresie 2001 - 2004, doprowadzi do wartości deficytu budżetowego w Polsce rzędu 1% PKB. Proponowane reformy (emerytalne, restrukturyzacjne) mają doprowadzić w tym okresie do wzrostu oszczędności publicznych o 4,7% PKB oraz redukcji udziału bieżących wydatków publicznych o ponad sześć punktów procentowych PKB w ciągu następnych siedmiu lat. Poprawa w zakresie wielkości oszczędności publicznych jest istotna dla możliwości finansowania nakładów inwestycyjnych i zabezpieczenia trwałego wzrostu gospodarczego w tempie 4,5 - 6%.
Jednak zasadnicze zmiany strukturalne grożą ponownym wzrostem bezrobocia, wymagają więc jednoczesnych programów zagospodarowania wolnej siły roboczej. Przeciwdziałanie strukturalnemu bezrobociu związane jest też z utrzymaniem wysokich nakładów inwestycyjnych w gospodarce.
Dokonanie przemian strukturalnych w gospodarce jest niezbędne dla poprawy struktury polskiego eksportu i podniesienia poziomu konkurencyjności polskich przedsiębiorstw i gałęzi wytwarzania na rynkach międzynarodowych. Jest to zasadnicza metoda poprawy bilansu handlu zagranicznego w Polsce.
Zmiany strukturalne w gospodarce, polegające na technicznej restrukturyzacji przemysłu i rolnictwa, będą również prowadzić do rozwoju nowoczesnego sektora usług.

6. Strategie rozwoju

Od kilku lat przedstawiane są już scenariusze strategii długofalowego rozwoju gospodarki polskiej, uwzględniające różne założenia i warianty wyjściowe.
Ciekawe są założenia i wyniki dla alternatywnych scenariuszy długookresowej polityki ekonomicznej przedstawione w ramach analizy symulacyjnej opartej na ekonometrycznycm modelu gospodarki polskiej przez pracowników instytutu LIFEA (Lodz Institute of Forecasts and Economic Analyses) w Łodzi23) z punktu widzenia kryterium zbliżenia poziomu rozwoju gospodarczego Polski (mierzonego wielkością PKB na 1 mieszkańca) do krajów Unii Europejskiej.
Prognoza ta uwzględnia alternatywne sytuacje: w pierwszej gospodarka polska będzie się rozwijać w ramach obecnego schematu współpracy międzynarodowej, tj. zakłada się przystąpienie Polski do Unii Europejskiej po roku 2010, w drugiej - zakłada się przystąpienie Polski do struktur europejskich już na początku XXI wieku. Następnie rozważane są alternatywne scenariusze polityki gospodarczej kraju: dwa optymistyczne i dwa pesymistyczne, a mianowicie:
- scenariusz przyspieszonego wzrostu, prowadzący do średnich stóp wzrostu PKB (mierzongo wartością dodaną brutto) rzędu 9% w latach 2000- 2005, malejących około roku 2010 do 7%, a wczesne przystąpienie do UE podwyższa te stopy odpowiednio do 11% i 8%;
- scenariusz podtrzymanego ożywienia, o tempie wzrostu PKB 7% i malejącym do 5,5%, a w przypadku wejścia do UE - odpowiednio 8% i 6%;
- scenariusz napięć z tempem wzrostu PKB 3-2%, a w przypadku wejśćia do Unii - 2,5%:
- scenariusz stagnacji z tempem wzrostu PKB 2-1%, a wprzypadku wejścia do UE około 4-2%.
Urzeczywistnienie dwóch pierwszych - optymistycznych - scenariuszy rozwoju stworzyłoby korzystne warunki dla efektywnego przystąpienia Polski do struktur europejskich i jej rozwoju w ramach tych struktur prowadzącego do zbliżania poziomu PKB na głowę w stosunku do Portugalii czy Grecji.
Opóźnianie niezbędnych procesów restrukturyzacji gospodarki poprzez realizację populistycznych postulatów polityki gospodarczej może prowadzić do realizacji pozostałych - pesymistycznych - wariantów scenariuszy rozwoju gospodarczego Polski.
Opracowano również prognozę dla lat 1996 - 2010, stanowiącą prognozę wyjściową (bazową) dla podanych wyżej scenariuszy możliwych kierunków rozwoju Polski w ciągu 15 lat. Założono, że polityka ekonomiczna będzie nadal promować wzrost gospodarczy, ograniczanie bezrobocia i redukcję stopy inflacji oraz kontynuować proces prywatyzacji gospodarki. Nastąpi też ograniczenie procesu realnej aprecjacji złotego, a realne stopy procentowe będą utrzymywane na względnie stałym poziomie.
W pierwszych latach natępnego stulecia Polska stanie się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, a nadwyżka transferów z UE nad opłatami będzie przeznaczona na inwestycje publiczne, głównie na infrastrukturę gospodarczą i modernizację rolnictwa. Ożywi się też handel z krajami UE i zwiększą się bezpośrednie inwestycje zagraniczne.
Na podstawie tych założeń opracowano (w r. 1996 przy wykorzystaniu rocznego modelu ekonometrycznego W8) prognozę gospodarczą na najbliższe 15 lat (1996-2010) stanowiącą prognozę bazową dla analizowanych scenariuszy rozwoju gospodarczego Polski. Na podstawie tej prognozy długookresowe, roczne tempo wzrostu PKB do roku 2000 kształtować się będzie powyżej 5%, zmniejszając się stopniowo do 4,5% w latach 2000-2005. Przystąpienie Polski do Unii może podnieść tempo wzrostu do 6%, ale również w tym przypadku należy się liczyć z wystąpieniem w dłuższej perspektywie jego tendencji spadkowej.
Głównymi czynnikami wzrostu będą inwestycje i eksport. Wysokie początkowo tempo wzrostu inwestycji rozpocznie znaczący proces technicznej rekonstrukcji polskiej gospodarki, następnie będzie miało tendencję malejącą (około 12-13% pod koniec lat dziewięćdziesiątych i 8-9% w latach 2003 - 2005). Utrzyma się nadal wysoka skłonność do inwestycji (udział przyrostu nakładów inwestycyjnych w przyroście PKB). Prognoza popytu konsumpcyjnego gospodarstw domowych przewiduje utrzymanie w latach 1997 - 98 wysokiego tempa wzrostu około 6% rocznie, następnie malejącego do 4% w 2005 roku. Uwzględniając stabilny popyt konsumpcyjny ze środków publicznych (ca 2%) popyt finalny będzie wzrastać w tempie na początku 8% oraz obniżając się do 6% w końcu 2005 roku zrównując się w tym czasie z dynamiką PKB24) (patrz rys. 2).
Należy się jednak w dalszym ciągu liczyć z kumulacją napięć w bilansie płatniczym. Ujemny bilans handlowy, chociaż jego tendencja będzie malejąca, będzie nadal wysoki (ca 16 mld USD w 2005 roku).

Rys. 2. Wskaźniki tempa wzrostu PKB, popytu finalnego i jego składowych w
wielotniej prognozie rozwoju Polski25)
Zaproponowane wyżej cztery alternatywne, w stosunku do bazowego, warianty rozwoju przedstawiają inne możliwe ścieżki rozwoju gospodarczego Polski.
W przypadku scenariusza przyspieszonego wzrostu nastąpi wyraźne pobudzenie popytu finalnego, zwłaszcza inwestycyjnego. W scenariuszu tym założono, iż warunki do inwestowania, w tym do inwestowania kapitału obcego ulegną wyraźnej poprawie i bezpośrednie inwestycje zagraniczne będą w każdym roku wyższe o 2-3 mld USD od poziomu przyjętego w prognozie bazowej, zaś w wariancie wejścia do Unii dodatkowo wyższe jeszcze o 1-2 mld USD. Wyższe również będą nakłady inwestycyjne z z budżetu państwa przeznaczone na poprawę poziomu infrastruktury w Polsce. Zakłada się w tym wariancie agresywną politykę wspierania eksportu w celu uzyskania tempa wzrostu eksportu rzędu 15-18% rocznie. Zakłada się wprowadzenie niektórych reform socjalnych (przede wszystkim zmiany w finansowaniu rent i emerytur), co zmniejszyłoby obciążenia przedsiębiorstw.
Scenariusz podtrzymanego ożywienia również zakłada pobudzanie inwestycji i eksportu, ale w mniejszym stopniu niż w poprzednim wariancie rozwoju. Niższa ma być skłonność do oszczędzania i inwestowania, jak również wielkość bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Zakłada się tu również niższą dynamikę eksportu.
Scenariusz napięć zakłada prostą kontynuację polityki stabilizacyjnej. Kładzie on wyraźny nacisk na redukcję stopy inflacji, aprecjację złotego, redukcję deficytu budżetowego i długu publicznego. Pobudzanie inwestycji i eksportu będzie natomiast w tym wariancie z braku środków oganiczone. Wynikające stąd mniejsze tempo wzrostu gospodarczego będzie związane z z niskim stopniem wykorzystania mocy produkcyjnych, opóźnioną modernizacją aparatu wytwórczego oraz niską dynamiką nakładów inwestycyjnych. Doprowadzi to do obniżenia ogólnego tempa wzrostu, pogłębiając jeszcze dystans ekonomiczny w stosunku do krajów Unii Europejskiej i doprowadzając do nierównowagi na wszystkich rynkach.
Scenariusz stagnacji jest najgorszym z proponowanych wariantów prognozy ekonomicznej dla Polski. Zakłada on nie tylko zmniejszenie skłonności do inwestowania oraz spadek dynamiki eksportu wobec prognozy wyjściowej, ale również realizację populistycznej polityki ekonomicznej, przejawiającej się niekontrolowanym wzrostem płac i dochodów, niskim wzrostem wydajności oraz brakiem zmian strukturalnych. W efekcie wariant ten zakłada najniższe realizowane stopy wzrostu PKB, czemu towarzyszyć będzie wzrost bezrobocia. W tym przypadku wejście do Unii Europejskiej stałoby się problematyczne, chociaż jedynie ono mogłoby częściowo poprawić sytuację.
Dla osiągnięcia celu w postaci przybliżenia poziomu gospodarczego Polski do krajów Unii Europejskiej należałoby wybrać scenariusz przyspieszonego wzrostu i podtrzymanego ożywienia. W długim okresie, w tych wariantach rozwoju Polski następuje głęboka techniczna restrukturyzacja przemysłu oraz częściowa rolnictwa i infrastruktury, co stanowi niezbędną przesłankę wzrostu konkurencyjności i efektywności gospodarowania. Scenariusze napięć i stagnacji (w których tempa wzrostu nie odbiegają znacznie od średniej dla krajów UE) nie pozwalają w ciągu najbliższych 15 lat na zmniejszenie gospodarczego dystansu dzielącego Polskę od tych krajów26).
Tempa wzrostu PKB w scenariuszach wzrostu i ożywienia są wysokie i stabilne, podczas gdy w wariantach pesymistycznych i w prognozie bazowej systematycznie maleją. Wysokie są zwłaszcza w sytuacji przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku. W scenariuszu wzrostu przekraczają 11%, co oznacza podwojenie poziomu PKB w 2010 roku w stosunku do prognozy bazowej. W wariancie ożywienia poziom ten jest wyższy o 50% w stosunku do prognozy bazowej. Wynika to głównie ze skali nakładów inwestycyjnych, które w scenariuszach optymistycznych są zrównoważone osczędnościami krajowymi i zagranicznymi. Wysokie tempo wzrostu gospodaczego w tych wariantach rozwoju wynika również z wysokiego tempa eksportu, a spożycie indywidualne wzrasta wraz ze wzrostem PKB. W scenariuszach pesymistycznych krajowy popyt finalny ma dynamikę ujemną - zmniejsza się. Jest to wynikiem różnic w poziomie efektywności gospodarki w przedstawionych różnych wariantach rozwojowych. W wariantach optymistycznych wzrasta stopień wykorzystania mocy wytwórczych, następuje modernizacja przemysłu i infrastruktury gospodarczej, a stopa bezrobocia maleje (ale tylko w wariancie przyspieszonego wzrostu może być niższa od 5%). W wariantach optymistycznych, mimo początkowego pogorszania się salda handlu zagranicznego, po roku 2005 następuje w tym zakresie wyraźna poprawa wynikająca z poprawy konkurencyjności polskiej gospodarki. Natomiast w wariantach pesymistycznych stopień wykorzystania mocy wytwórczych maleje i wzrasta stopa bezrobocia, a saldo handlu zagranicznego pogarsza się do rozmiarów zagrażających bilansowi płatniczemu. Jedynie przystąpienie do UE łagodzi te negatywne skutki27).

Tab. 4. Produkt krajowy brutto na osobę w USD z 1995 r. obliczony przy zastosowaniu parytetów siły nabywczej28)
Kraje
Scenariusze
Rok 1995 Rok 2010
USD tys. Polska=100USD tys.Polska
prognoza
podstawowa
=100
Polska
(zaktualizowana
prognoza wariant
wejścia do UE
w 2001 r)=100
Wybrane kraje Unii Europejskiej
Austria 20,7 327 32,3 263 236
Irlandia 17,2 271 26,8 218 196
Hiszpania 14,2 229 22,1 180 161
Portugalia 12,4 196 19,3 157 141
Grecja 12,2 192 19,0 154 140
Polska
Prognoza podstawowa 6,35 100 12,3 100 90
Scenariusze zakładające
wejście do UE po 2010 r.
-wzrost przyspieszony x x 19,9 162 145
-podtrzymane ożywienie x x 16,9 133 120
-zaktualizowana prognoza x x 12,3 100 90
-napięcia x x 10,5 85 76
-stagnacja x x 9,1 74 66
Scenariusze zakłdające
wejście do UE ok. 2001 r.
-wzrost przyspieszony x x 23,3 189 170
-podtrzymane ożywienie x x 16,9 137 123
-zaktualizowana prognoza x x 13,7 111 100
-napięcia x x 11,3 92 84
-stagnacja x x 10,0 81 73

We wszystkich scenariuszach tempo inflacji ma spaść do wskaźnika jednocyfrowego. Napięcia rynkowe będą jednak najsilniejsze w scenariuszu wzrostu, przy założeniu wejścia do Unii tempo inflacji obniży się jednak do poziomu 5-6%. Możliwość taka jest osiągalna tylko przy prowadzeniu sztywnej polityki monetarnej.
Syntetyczny obraz wyników przeprowadzonych badań przedstawiony jest w tablicy 4. Przedstawione jest w niej porównanie wielkości PKB per capita według parytetu siły nabywczej zł/USD z 1995 roku według różnych scenariuszy rozwoju i względem wybranych, mniej rozwiniętych, krajów członkowskich Unii Europejskiej.
Przy założeniu, że średnie tempo wzrostu gospodarczego w krajach Unii Europejskiej wynosiłoby 3% rocznie, poziom PKB per capita w Polsce w 2010 roku osiągnąłby według zaktualizowanej prognozy bazowej dopiero ca 70% poziomu Grecji czy Portugalii. Osiągnięcie porównywalnego (ale niższego) poziomu rozwoju z tymi krajami Polska osiągnęłaby jedynie przy realizacji scenariusza ożywienia gospodarczego, a poziom Hiszpanii około roku 2010 zapewniałaby dopiero realizacja scenariusza wzrostu. Byłoby to możliwe jedynie wtedy, gdy stopa wzrostu gospodarczego Polski osiągałaby wskaźniki 7-8% rocznie, a w pierwszych latach po przystąpieniu do Unii (około 2001 roku) przekraczałyby nawet 11% (musiałyby być więc prawie dwukrotnie wyższe niż w wariancie bazowym).
Trudno ocenić, na ile ten wariant rozwoju jest realistyczny. Do wykonania bardziej możliwy jest chyba wariant ożywienia, ale w tym przypadku nawet w końcu analizowanego okresu gospodarka polska znajdować się będzie poniżej poziomu gospodarczego mniej rozwiniętych krajów Unii. Bardzo prawdopodobne jest też realizowanie przez Polskę scenariusza napięć w rozwoju gospodarczym, co jeszcze bardziej oddaliłoby Polskę od możliwości zrównania jej poziomu gospodarczego od najmniej rozwiniętych krajów Unii. Na zmniejszenie tej różnicy wpływa wejście Polski do Unii Europejskiej na początku przyszłego wieku.

7. Podsumowanie

Zahamowanie tempa wzrostu gospodarczego mogłoby prowadzić do zepchnięcia Polski na margines krajów realizujących niski wzrost gospodarczy z problemami społecznymi. Z drugiej strony, realizacja wysokiego tempa gospodarczego może spowodować napięcia gospodarcze np. typu wyższego poziomu inflacji, czy napięć w bilansie płatniczym. Długofalowy wzrost gospodarczy na wysokim poziomie możliwy jest jedynie przy zapewnieniu działania długookresowych czynników podażowych równoważących w długim okresie wzrost popytu krajowego. Być może będzie to wymagało realizacji scenariusza rozwoju gospodarczego zakładającego średnie tempo wzrostu gospodarczego, ale za to równomiernego (przy równości tempa wzrostu konsumpcji, inwestycji i dochodu narodowego). Wydłuży to okres dochodzenia Polski do poziomu gospodarczego krajów unijnych, ale będzie zapewniać bezpieczeństwo w zakresie równowagi makroekonomicznej. Kontynuacja wzrostu gospodarczego z dynamiką popytu finalnego (zwłaszcza konsumpcyjnego), wyższą od dynamiki PKB oraz z pogłębiającym się deficytem obrotów handlowych jest w dłuższym okresie niemożliwa do utrzymania i prowadzi do destabilizacji makroekonomicznej. Bez przeprowadzenia radykalnych reform restrukturyzacyjnych i dokończenia prywatyzacji istnieje niebezpieczeństwo niezdolności gospodarki polskiej do utrzymania wysokiego tempa wzrostu.
Dużo też będzie zależeć od czynników zewnętrznych. Na utrzymanie tempa rozwoju gospodarczego Polski będą jeszcze wpływać uwarunkowania w postaci kształtowania się koniunktury na rynkach światowych, a przede wszystkim poprawa tendencji rozwojowych w większości państw UE. Szczególne miejsce zajmuje tu gospodarka niemiecka ze względu na wysoki stopień jej powiązania z gospodarką polską (ca 35% eksportu i 25% importu polskiego kierowane jest na rynek niemiecki).

Przypisy
1) Patrz Raport Banku Światowego na temat Polski: Poland Country Economic Memorandum. Reform and Growth on the Road to the EU (Reformy i wzrost gospodarczy na drodze do Unii Europejskiej), z 15 lipca 1997 r.
2) Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. I - III kwartał 1997 r., GUS, Warszawa, 29 października 1997 r.
3) Źródło: Sytuacja gospodarcza krajów Europy Środkowej i Wschodniej w 1996 roku, GUS, Warszawa, lipiec 1997 r. Prognozę przygotowywano w marcu br.
4) Źródło: J. Buga, T. Kuszewski, Analiza porównawcza zmian w strukturze PKB w Polsce i wybranych krajach, w: "Raporty Instytutu Rozwoju i Studiów Strategicznych" nr 56/1997., Warszawa.
5) Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. I - III kwartał 1997 r., GUS, Warszawa, 29 października 1997 r.
6) Popyt krajowy rośnie za szybko, "Prawo i Gospodarka" z 24.10.1997.
7) Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju I-III kwartał 1997 r., GUS, Warszawa, 29.10.1997.
8) Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju, I-III kwartał 1997 r., Warszawa, GUS, 29.10.1997.
9) E. Pietrzak, Czy Polsce grozi kryzys walutowy, "Rzeczpospolita", 24.11.1997.
10) Ocena sytuacji społeczno-gospodarczej w 1996 roku wraz z elementami prognozy na 1997 rok, Rządowe Centrum Studiów Strategicznych, Warszawa, marzec 1997 r.
11) Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych.
12) M. Przybylski, Ł. Tomaszewicz, Inwestycje zagraniczne i przemiany strukturalne w eksporcie, w: Modele i modelowanie makroekonomiczne - zastosowania, Instytut Rozwoju i Studiów Strategicznych, Raport nr 56/1997, Warszawa. 13) Tamże.
14) Something horrible out there (Currency crisis in East Europe), "The Economist", October 18 th - 24 th 1997.
15) Mapa ryzyka inwestycyjnego. Ujęcie regionalne, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, "Transformacja Gospodarki" nr 89, Warszawa 1997.
16) M. Przybylski, Ł. Tomaszewicz, Inwestycje zagraniczne i przemiany strukturalne w eksporcie, w: Modele i modelowanie makroekonomiczne - zastosowania, Instytut Rozwoju i Studiów Strategicznych, Raport nr 56/1997, Warszawa.
17) Patrz: G. Pohl, R. E. Andreson, S. Claessens, S. Djankow, Europa Centralna w natarciu, "Nowe Życie Gospodacze" nr 43, 26.10.1997 r.
18) Tamże.

19) "Przeglądy gospodarcze OECD - Polska", 1997 r. 20) Komisja Europejska chce likwidacji pomocy państwa, "Rzeczpospolita" z dn. 28.10.97 r., Warunkiem przejrzysta pomoc państwa, "Rzeczpospolita" z dn. 4.11.97 r.
21) Patrz B. Cieszewska, Do zwolnienia 45 tys. osób, "Rzeczpospolita" z dnia 5.11.1997 r.
22) Patrz Raport Banku Światowego, op. cit.
23) W. Welfe, A. Welfe, W. Florczak, Scenariusze strategii rozwoju gospodarki polskiej do roku 2010, w: Modele i modelowanie makroekonomiczne - zastosowania, Raport nr 56 Instytutu Rozwoju i Studiów Strategicznych, Warszawa, 1997 rok.
24) W. Welfe, A.W elfe, W. Florczak, Wzrost ma charakter trwały, "Rzeczpospolita", z dn.17 kwietnia 1997 r.
25) Źródło: W. Welfe, A. Welfe, W. Florczak, Wzrost ma charakter trwały, "Rzeczpospolita", z dn.17 kwietnia 1997 r.
26) W. Welfe, A. Welfe, W. Florczak, Scenariusze strategii rozwoju gospodarki polskiej do roku 2010, w: Modele i modelowanie makroekonomiczne - zastosowania, Raport nr 56 Instytutu Rozwoju i Studiów Strategicznych, Warszawa, 1997 rok.
27) Tamże.
28) Źródło: W. Welfe, A. Welfe, W. Florczak, Scenariusze strategii rozwoju gospodarki polskiej do roku 2010, w: Modele i modelowanie makroekonomiczne - zastosowania, Raport nr 56 Instytutu Rozwoju i Studiów Strategicznych, Warszawa, 1997 rok.


Biuro Studiów i Ekspertyz, 1997 r.