OPINIE O SEJMIE

Ewa Karpowicz


I. Opinie w kwestii "Czy Sejm dobrze służy społeczeństwu?"
W swoich od lat przeprowadzanych sondażach popularności instytucji CBOS zadaje systematycznie pytanie o to jak poszczególne instytucje życia publicznego służą społeczeństwu. Pytanie to odnosi się także do Sejmu.
Poniżej przedstawiamy dane uzyskane w odpowiedzi na pytanie "Czy Pana(i) zdaniem, działalność Sejmu dobrze służy społeczeństwu?"1)
Odpowiedzi na pytanie:
"Czy, Pana zdaniem, działalność Sejmu dobrze służy społeczeństwu?"

'89'90 '91 '92 '93 '94
V XI V X V X V XI V X XII II IV VI IX XI
aprobata 59 89 63 57 34 34 30 34 20 35 47 51 50 46 39 49
dezaprobata 25 4 19 26 52 54 60 54 72 38 29 35 34 39 45 40
trudno powiedzieć 16 7 18 17 14 12 10 12 8 27 24 14 16 15 16 11
aprobata netto 34 85 44 31 -18 -20 -30 -20 -52 -3 18 16 16 7 -6 9

'95 '96 '97
I III V VII IX XI I III V VII IX XI I III V VI VII
aprobata 47 37 50 39 36 53 65 46 51 44 51 46 41 51 52 55 53
dezaprobata 40 51 38 43 46 34 25 31 32 39 35 38 40 34 34 31 35
trudno powiedzieć 13 12 12 18 18 13 10 23 17 17 14 16 19 15 14 14 12
aprobata netto 7 -14 12 -4 -10 19 40 15 19 5 16 8 1 17 18 24 18
Abrobata - odpowiedzi: "zdecydowanie tak" i "raczej tak"
Dezaprobata - odpowiedzi: "raczej nie" i "zdecydowanie nie"

Jak wykazuje tabela stosunek do Sejmu zmieniał się zasadniczo w toku pierwszych lat po przełomie roku 1989. Było to niewątpliwie konsekwencją zmieniającej się radykalnie sytuacji ekonomicznej i politycznej kraju. Wahania w ocenach Sejmu warto analizować w powiązaniu z wydarzeniami politycznymi i gospodarczymi, którym te oceny towarzyszyły. Kontekst polityczny jest bowiem zawsze ważnym czynnikiem formowania się opinii, zwłaszcza na temat funkcjonowania instytucji bezpośrednio z uprawianiem polityki związanych.

Sejm X i I kadencji

Rok 1989 przynosił spadek aprobaty dla poczynań Sejmu (w styczniu poziom aprobaty wynosił 62%, w maju 59%) do momentu wyborów parlamentarnych. Ich wynik spowodował polepszenie tych ocen. Nowo wybrany w czerwcu Sejm uzyskał znacznie większą aprobatę społeczną od Sejmu poprzedniej kadencji (w lipcu wynosiła ona 65%, w listopadzie była już wyższa o 30 punktów procentowych).
Przypomnijmy, że na początku 1989 roku kraj pogrążony był w chaosie. W ciągu poprzedzającego go 1988 roku inflacja osiągnęła poziom 70 - 80%, tragiczny był stan zaopatrzenia rynku, szczególnie w żywność i leki. Trwały strajki w wielu zakładach pracy, w niektórych branżach wyraźnie się one nasilały.
W styczniu '89 Sejm uchwalił ustawę o działalności gospodarczej z udziałem podmiotów zagranicznych. Utworzono Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Od lutego do kwietnia toczyły się obrady Okrągłego Stołu, a w czerwcu odbyły się wybory do Sejmu i Senatu, stanowiące punkt zwrotny w powojennej historii kraju. W maju nastąpiła dymisja rządu Mieczysława F. Rakowskiego, a we wrześniu został powołany rząd Tadeusza Mazowieckiego i wówczas też wygasły w całym kraju strajki rewindykacyjne.
W ciągu roku kilkakrotnie podnoszono ceny. W sierpniu wprowadzono urynkowienie gospodarki żywnościowej i zniesiono reglamentację. W październiku zdrożały zawrotnie niektóre artykuły, co sprowokowało rząd do podjęcia kroków antymonopolowych wobec niektórych producentów.
W ciągu 1990 roku autorytet Sejmu (jak i wszystkich niemal instytucji życia publicznego) systematycznie spadał. W styczniu poziom aprobaty dla Sejmu wynosił 79%, w lutym - 75%, w marcu - 73%, w kwietniu 67%, w maju 63%, w czerwcu 62%, w lipcu- 59%, we wrześniu - 58%, w październiku - 57%, w listopadzie - 52%.
Trzeba tu podkreślić, że Sejm był najbardziej narażony na krytykę na skutek przeprowadzania pełnych transmisji z obrad. Jako jedyna instytucja życia publicznego działał "przy otwartej kurtynie". Na początku roku toczyły się gorące obrady, interesujące wszystkich obywateli, na temat kształtu godła państwa oraz przejęcia majątku PZPR na rzecz Skarbu Państwa. Rozpoczęta restrukturyzacja gospodarki przyniosła skutki m.in. w postaci 152 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. W następnych miesiącach spadek zaufania do Sejmu mógł być spowodowany postępującymi podziałami wewnątrz Solidarności i wewnątrz Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego (które naruszały wiarę w konsolidację zwycięzców). Wywoływały ten spadek także publiczne wystąpienia Lecha Wałęsy, (w których krytykował on Sejm i Rząd i apelował o szybkie wybory do Sejmu), afery gospodarcze, kontrowersje wokół instrukcji wprowadzającej religię do szkół (wrzesień), wreszcie - spory o projekt ustawy o prawnej ochronie dziecka poczętego (październik).
Rok 1991 przyniósł dalszy proces narastania niezadowolenia społecznego, które owocowało między innymi gwałtownym spadkiem aprobaty dla instytucji publicznych, w tym Sejmu. W styczniu odsetek tej aprobaty wynosił jeszcze 61% (a więc był nieco wyższy niż w listopadzie roku poprzedniego), w lutym spadł już do 39%, a w marcu do 34%. (Lekka zwyżka aprobaty do 41% nastąpiła w kwietniu co przypisuje się podróżom Prezydenta do USA, Francji i Belgii oraz redukcji polskiego zadłużenia i przyznaniu kredytów przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Badania nie wykazały pozytywnej reakcji w postaci lepszych ocen społeczeństwa nawet po wizycie Papieża w Polsce w czerwcu '91 (a była ona wyraźna po poprzednich jego wizytach w roku 1983 i 1987).
1991 rok był rokiem wyraźnego spadku nastrojów społecznych i zaufania do instytucji życia publicznego. Przyczyniała się do tego pogarszająca się sytuacja gospodarcza. Już w styczniu kolejarze i inne grupy zawodowe protestowały z powodu "popiwku", rolnicy domagali się ustalenia cen minimalnych na produkty żywnościowe i wprowadzenia górnego limitu tych cen. Ponadto od lutego trwał przez kilka miesięcy kryzys wywołany wprowadzeniem kontrowersyjnej ustawy "antyaborcyjnej", w maju powstał kolejny kryzys wywołany wnioskiem posłów o uchwalenie wotum nieufności dla Rządu, w czerwcu i lipcu nastąpił konflikt między Prezydentem a Sejmem w kwestii ordynacji wyborczej i specjalnych pełnomocnictw dla Rządu. Jednocześnie jednak Sejm uchwalił w czerwcu ustawę ułatwiającą ściganie spółek przejmujących majątek państwowy i popełniających przy tym nadużycia, co mogło mieć wpływ na zahamowanie w czerwcu trendu spadkowego notowań Sejmu (było ono jednak chwilowe). Drugie półrocze jest okresem dalszego pogłębiania się trudności gospodarczych i utrzymującej się krytycznej postawy wobec parlamentu.
Pierwsza połowa 1992 r. odznaczała się postępującym krytycyzmem wobec instytucji publicznych, w tym także Sejmu. W marcu poziom akceptacji dla Sejmu wynosił 34%, braku akceptacji - 51%, ale już w maju poziom aprobaty dla Sejmu (30%) był dwukrotnie niższy, aniżeli poziom dezaprobaty (60%); podobne wyniki zarejestrowano w czerwcu tego roku. Dopiero dane z września wskazywały na zahamowanie długotrwałej tendencji do pogarszania się opinii o instytucjach władzy. Procent odpowiedzi aprobujących Sejm wynosił wówczas 32%, zaś 55% badanych wyrażała się o nim z dezaprobatą. Przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać w ogólnych warunkach życia w kraju - trudnej ciągle sytuacji gospodarczej, a także w stylu pracy Sejmu - narastających sporach, często wokół spraw drugorzędnych, dyskusjach urągających zasadom dobrego wychowania, inwektywach personalnych itp.
W drugiej połowie roku 1992 nastąpiła stabilizacja większości ocen instytucji publicznych. W listopadzie Sejm uzyskał nieco lepsze oceny, aniżeli we wrześniu: 34% aprobaty, 54% - dezaprobaty. Nadal jednak Sejm, a wraz z nim Senat spotykał się z największą niechęcią ze strony społeczeństwa spośród wszystkich organów władzy (29% respondentów wyraziła aprobatę, 51% - dezaprobatę wobec Senatu).2)Dane dotyczące ocen wszystkich naczelnych organów władzy (Sejmu, Senatu, Prezydenta, Rządu) wskazują więc, że po wzroście społecznego krytycyzmu w pierwszej połowie '92, w drugiej połowie tego roku nastąpiło odwrócenie trendów.
Przełom roku 1992/1993 był okresem wyraźnego kryzysu zaufania społecznego do większości instytucji sprawujących władzę. Największy spadek popularności dotyczył Sejmu. Badania prowadzone w styczniu '93 ujawniły blisko trzykrotną przewagę negatywnych opinii nad pozytywnymi;
- 63% respondentów wyrażało dezaprobatę dla jego działalności,
- 22% - aprobatę.
Sejm stał się po raz kolejny instytucją, której działalność spotyka się z największą krytyką społeczeństwa.
Krytyczne opinie o tych instytucjach utrzymywały się także w następnych miesiącach. Ujawniły to badania z marca '93. Oceny Sejmu, Senatu i Rządu pogorszyły się jeszcze w porównaniu z ocenami ze stycznia; 69% badanych wyrażała dezaprobatę dla działalności Sejmu, 22% oceniało jego pracę pozytywnie. (Odsetek ocen negatywnych zwiększył się więc w ciągu dwóch miesięcy o 6 punktów procentowych). Identyczny wzrost dezaprobaty dotyczył również Senatu.
Wskaźnik dezaprobaty dla działań parlamentu (69%) ujawniony w marcu '93 był najwyższy wśród wszystkich badań prowadzonych dotychczas przez CBOS. Warto więc przypomnieć, że w okresie dzielącym sondaż marcowy od styczniowego trwały spory związane z uchwaleniem ustawy budżetowej, które spowodowały groźbę ustąpienia Rządu, a także wywołały prezydencką zapowiedź rozwiązania Sejmu. Odwołano też w tym czasie ministra sprawiedliwości. Trwały również strajki w łódzkich zakładach pracy. Można przypuścić, że wydarzenia te miały istotny wpływ na pogorszenie się opinii o funkcjonowaniu obu izb.
Kolejny moment załamania się nastrojów społecznych nastąpił w maju. Przez kraj przelała się fala strajków, a badania socjologiczne ujawniły społeczne przekonanie, iż nikt nie panuje nad rozwojem sytuacji w kraju oraz wzrost poczucia, że instytucje władzy znajdują się w konflikcie. Niemal 3/4 społeczeństwa (72%) krytycznie odnosiła się do Sejmu. Tylko 1/5 (20%) wyrażała się o nim pozytywnie. Pobity został kolejny rekord opinii negatywnych. Spadek przychylnych ocen w maju '93 dotyczył zresztą wszystkich naczelnych instytucji władzy: Senatu, Prezydenta, a nade wszystko Rządu, którego aprobata spadła o 15 punktów procentowych (z 45% do 60%).
Na koniec prezentacji ocen dotyczących lat 1989-1993 warto generalnie porównać opinie o Sejmie kontraktowym oraz o Sejmie I kadencji. Konfrontacja tych opinii skłania do wniosku, iż stopień aprobaty społecznej dla Sejmu I kadencji był niższy, aniżeli dla jego poprzednika (bardzo wysoka aprobata, ujawniona na początku I kadencji obniżała się znacząco w trakcie jej trwania). Pierwszy Sejm wybrany w prawdziwie demokratycznych wyborach oceniany był zdecydowanie bardziej krytycznie od nie w pełni demokratycznie wybranego Sejmu X kadencji.

Sejm II kadencji

II Kadencja Sejmu w stosunkowo krótkiej jeszcze historii przemian demokratycznych w Polsce charakteryzowała się tym, że:
- po raz pierwszy po całkowicie wolnych wyborach, przeprowadzonych na podstawie ordynacji wyborczej, która była skonstruowana tak, by wspomagać tworzenie systemu partyjnego opartego na silnych ugrupowaniach, Sejm pracował pełną czteroletnią kadencję,
- w Sejmie funkcjonowała stosunkowo stabilna koalicyjna większość rządząca oraz pozostające w mniejszości partie opozycyjne,
- istotna część opozycji politycznej miała jednak charakter pozaparlamentarny, co z perspektywy wyborców ugrupowań znajdujących się poza parlamentem oznaczało, iż Sejm nie jest w pełni reprezentatywny dla całego społeczeństwa.
Oceny Sejmu ferowane w toku II kadencji były znacznie bardziej stabilne aniżeli poglądy wyrażane w poprzednich latach. Jak wykazuje prezentowana powyżej tabela wahania ocen są znacznie mniejsze, aniżeli w poprzedzającym tę kadencję okresie.
W miesiącach następujących bezpośrednio po wyborach obserwowało się pewien wzrost aprobaty dla Sejmu. Warto tu jednak przypomnieć, że bardziej akceptujące oceny towarzyszą konsekwentnie wszystkim nowym wyborom.
Przewaga ocen przychylnych Sejmowi nad ocenami krytycznymi utrzymywała się jeszcze przez pierwsze półrocze 1994 roku, by ustąpić we wrześniu, kiedy to mieliśmy do czynienia z dość gwałtownym spadkiem akceptacji poczynań Sejmu i nasileniem się ocen krytycznych.
Lato tego roku było okresem, w którym do opinii publicznej docierały m.in. informacje dotyczące zawetowania przez Prezydenta nowelizacji ustawy antyaborcyjnej, zbierania przez NSZZ "Solidarność" podpisów pod obywatelskim projektem Konstytucji, obrad 271 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski, sporu wokół ratyfikacji konkordatu, przygotowań do konferencji demograficznej ONZ w Kairze (wokół której toczyły się ostre spory polityczne dotyczące zarówno składu osobowego polskiej delegacji, jak i tez przedstawianych w referatach). Wszystkie te sprawy nie pozostały zapewne bez wpływu na pogorszenie się opinii respondentów o działalności głównych instytucji państwa, w tym Sejmu.
Kolejny dość radykalny spadek pozytywnych opinii nastąpił w marcu 1995 r. Był to okres szczególny. Sejm powoływał właśnie - po odwołaniu gabinetu Waldemara Pawlaka - nową Radę Ministrów i Józefa Oleksego na stanowisko premiera. Zaprzysiężenie nowego rządu przez Prezydenta kończyło kilkutygodniowy etap otwartego konfliktu politycznego między najwyższymi organami władzy w państwie. Niewątpliwie ów konflikt przyczynił się walnie do tego, że aprobata społeczna dla działań organów władzy znacząco się zmniejszyła.
Rosła ona w następnych miesiącach by po raz kolejny zmniejszyć się wyraźnie w środku lata tego roku.
Lipcowe badania 1995 r. pokazują spadek akceptacji dla instytucji władzy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że poczynając od maja tego roku przeszła przez kraj fala protestów społecznych (strajki, blokady dróg, pikiety, petycje), organizowanych przez NSZZ "Solidarność" Ursusa, FSO, Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, Regionu Łódzkiego i Płockiego. Związek zawodowy "Solidarność" wystąpił przeciw projektowi ustawy o komercjalizacji przedsiębiorstw. Na przełomie maja i czerwca Sejm zmienił prezesa NIK, co wywołało gorące dyskusje społeczne.
W czerwcu 1995 r. większość partii i stronnictw politycznych wyłoniła swych kandydatów na najwyższy urząd w państwie, rozpoczynając tym samym kampanię prezydencką. Opinia publiczna została powiadomiona o zawetowaniu przez Prezydenta ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw, zawetowaniu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, wycofaniu ekspertów prezydenckich z udziału w pracach Komisji Konstytucyjnej (w związku z krytyką projektu Konstytucji przygotowanego przez Komisję). Protest wobec projektu nowej xkonstytucji złożyli także biskupi polscy, określając ją jako "nihilistyczną". Wszystkie te fakty były szeroko komentowane w środkach masowego przekazu i nie pozostały niewątpliwie bez wpływu na ocenę działalności instytucji publicznych.
Kolejna wyraźna zmiana ocen społecznych Sejmu nastąpiła pomiędzy wrześniem a listopadem, tuż przed wyborami prezydenckimi oraz w toku ich trwania - między pierwszą a drugą turą. Kampania wyborcza nadawała ton życiu politycznemu w miesiącach poprzedzających tę zmianę społecznych opinii o Sejmie. Pozostałe wydarzenia, choćby takie jak strajk w śląskiej DOKP, przebiegały raczej w jej cieniu.
Kampania wyborcza, to okres, w którym walory ustroju demokratycznego objawiają się w całej pełni - rośnie poczucie podmiotowości politycznej obywateli, którzy w większym stopniu, niż w czasie politycznej stabilizacji, mogą dawać wyraz swym odczuciom i poglądom. Nasilenie wyrażanych publicznie krytycznych opinii wobec różnych aktorów życia politycznego stwarza również okazję do zbiorowego rozładowywania negatywnych emocji i nagromadzonych resentymentów politycznych. Wyniki badań przeprowadzonych w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej 1995 r. wydają się potwierdzać tę regułę. Okres wyborów wyraźnie wpłynął na poprawę społecznych nastrojów, wzrósł również poziom zaufania do polityków aktywnych na naszej scenie, a także do niemal wszystkich instytucji publicznych.
Warto dodać, że w okresie poprzedzającym badania listopadowe Sejm uchwalił sześciostopniową skalę podatkową, która z natury rzeczy w pełniejszy sposób odzwierciedlała zasadę uzależnienia wysokości podatku od dochodów i była w związku z tym uznana przez obywateli, zwłaszcza tych gorzej sytuowanych, za bardziej sprawiedliwą. Mogło to również mieć pewien wpływ na stosunek społeczeństwa do Sejmu.
Miesiące po wyborach prezydenckich 1995 r. były okresem stopniowego znaczącego wzrostu aprobaty dla Sejmu.
W styczniu 1996 r. odnotowano poziom aprobaty najwyższy w II kadencji. Na przełomie lutego i marca spadł on jednak znacząco. Obniżenie się aprobaty dotyczyło wszystkich organów władzy państwowej. Było ono zapewne wynikiem kilku spektakularnych wydarzeń życia politycznego, które nastąpiły w okresie lutego i marca. Była to przede wszystkim dymisja premiera Oleksego i powołanie rządu Włodzimierza Cimoszewicza. W lutym odbyły się referenda ogólnopolskie, którym poświęcano wiele uwagi w mediach, i które od początku wywoływały falę krytyki społecznej z powodu niewłaściwego sformułowania pytań i - ogólnie - złego przygotowania. Ich wyniki, z powodu niskiej frekwencji, nie mogły być wiążące. Na Śląsku trwały strajki górników, walczących o zwiększenie wynagrodzeń. Środki masowego przekazu poświęcały też wiele miejsca kwestii podatków, a zwłaszcza zmieniającym się interpretacjom przepisów o odpisach podatkowych.
W okresie od maja 1996 r. do lipca 1997 r. poziom akceptacji Sejmu wahał się od 41% do 55%. Nie był on więc całkowicie jednolity, nie zaobserwowano jednak daleko idących raptownych zmian w opiniach Polaków na temat Sejmu.

Poziom aprobaty Sejmu w okresie 1989-1997

Generalnie rzecz ujmując analiza opinii społecznych na temat Sejmu w latach 1989 - 1997, oparta na odpowiedziach na pytanie "Czy Sejm dobrze służy społeczeństwu?" prowadzi do następujących wniosków:
a. Stopień zaufania do Sejmu, bardzo wysoki na początku przemian ustrojowych, systematycznie malał, aż do wyborów parlamentarnych w 1993 roku. W ciągu całego okresu funkcjonowania Sejmu X i I kadencji można było odnotować wyraźny trend pogarszania się opinii. Najniższy poziom aprobaty miał miejsce pod koniec I kadencji.
b. W trakcie II kadencji Sejmu następowały częste choć niezbyt silne wahania ocen. Trudno więc odnotować długotrwałe trendy poprawy, czy też pogorszenia opinii. Najgorsze oceny w tej kadencji zanotowano w okresie (wiosna 1995 r.), kiedy nasilały się konflikty polityczne między najwyższymi organami władzy w państwie.
c. Od listopada 1995 do stycznia 1996 roku następował znaczny wzrost aprobaty dla Sejmu. W styczniu osiągnął on poziom porównywalny jedynie z poziomem aprobaty, jaką Sejm miał na początku lat dziewięćdziesiątych, tuż po rozpoczęciu przemian demokratycznych. Ten niezwykle wysoki poziom aprobaty dla Sejmu na początku 1996 r. wiązał się prawdopodobnie z rolą, jaką jego przedstawiciele odegrali podczas kryzysu politycznego (w związku z oskarżeniami wobec premiera J. Oleksego). W mediach widoczna była pozytywna, stabilizująca sytuację rola Marszałka Sejmu i sejmowej komisji badającej funkcjonowanie służb specjalnych.
d. Spadek aprobaty, jaki miał miejsce w marcu 1996 r., w porównaniu ze styczniem tego roku, występował równolegle z częstszym deklarowaniem braku opinii, w mniejszym zaś stopniu ze wzrostem dezaprobaty. Brak opinii jest zapewne wyrazem mniejszego napływu informacji na dany temat. Nie należy więc zapominać, że oceny instytucji publicznych takich jak np. Sejm zależą w dużej mierze od nasilenia wagi przywiązywanej doń w danym okresie przez media.
e. Od lutego 1997 r. aż do końca kadencji można mówić o znacznej stabilności ocen, gdyż wahania są nieznaczne i często mieszczą się w granicach błędu statystycznego, który przy tego rodzaju sondażach wynosi +/-3%. Intensywna, gorąca kampania wyborcza, z natury rzeczy zmienna w nastrojach, nie musi więc, jak widać, oznaczać chwiejności ocen adresowanych do instytucji, dla której wybory są przeprowadzane.
Na koniec omawiania ocen Sejmu z punktu widzenia jego możliwości służenia społeczeństwu przedstawimy bardziej szczegółowe dane dotyczące wpływu czynników demograficznych na ferowane w sondażach opinie. Ponieważ w skrótowym opracowaniu nie jest możliwe dokonywanie wszechstronnej analizy w ciągu wszystkich ośmiu lat, skoncentrujemy się na danych pochodzących z ostatnich dwóch lat, obejmujących czas od stycznia 1996 do sierpnia 1997 r. Uwzględnimy zmienne demograficzne, jakimi posługują się w analizach ośrodki badania opinii, a więc: płeć, wiek, wykształcenie, miejsce zamieszkania, a także deklarowane poglądy polityczne, uprawiane praktyki religijne oraz ocenę własnej sytuacji materialnej. Cechy demograficzne pozwalają: - stwierdzić, które z nich różnicują opinie o Sejmie oraz - zaobserwować, w których grupach społecznych zmiana opinii była najwyraźniejsza.
Tabelę zawierającą dane o zależnościach pomiędzy cechami demograficznymi i wyznawanymi poglądami religijnymi oraz politycznymi a oceną Sejmu zamieszczamy w aneksie do niniejszego rozdziału. W tym miejscu zasygnalizujmy najbardziej narzucające się wnioski, jakie można wysnuć z przedstawionych w aneksie danych.
1. Spośród uwzględnionych w badaniach sondażowych zmiennych największy wpływ na stopień aprobaty dla Sejmu II kadencji miały: deklarowane poglądy polityczne oraz ocena własnej sytuacji materialnej:
- osoby deklarujące dobrą sytuację materialną oceniały Sejm II kadencji zdecydowanie lepiej od tych, które tę sytuację oceniały źle; wraz ze spadkiem samooceny sytuacji materialnej wyraźnie spadała ocena Sejmu (warto zaznaczyć, że prawidłowość ta odnosi się do wszystkich instytucji władzy). Fakt ten jeszcze raz dowodzi, że aprobata deklarowana dla instytucji władzy może być w pewnych warunkach traktowana jako wskaźnik ogólnego optymizmu respondentów i jest w jakiejś mierze odbiciem ich własnej sytuacji życiowej.
- Sejm II Kadencji był zdecydowanie lepiej oceniany przez respondentów deklarujących lewicowe poglądy polityczne niż przez respondentów deklarujących poglądy prawicowe; centryści byli umiarkowani w swych poglądach. Nisko oceniały Sejm także osoby nie deklarujące przywiązania do określonej opcji politycznej. Zważywszy bardzo silną pozycję lewicy w Sejmie II kadencji, pozytywną ocenę Sejmu przez sympatyków lewicy trzeba, jak sądzimy, traktować jako wyraz generalnej aprobaty dla określonej opcji politycznej.
2. Najwyższą aprobatą Sejm cieszył się wśród respondentów najmłodszych - do 24 roku życia, zaś najniższą - wśród najstarszych, powyżej 65 roku życia.
3. Widoczna jest tendencja do lepszej oceny Sejmu wśród osób lepiej wykształconych. Niemal regułą jest fakt, że osoby z wykształceniem podstawowym najrzadziej wyrażają aprobatę dla Sejmu.

II. Inne opinie o Sejmie

Analizowane powyżej pytanie "Czy Sejm dobrze służy społeczeństwu?" nie jest jedynym pytaniem zadawanym przez ośrodki badania opinii na temat działalności tego organu władzy. Pojawiają się, zwłaszcza w okresach napięć politycznych lub ważnych wydarzeń, także inne pytania zmierzające do wysondowania opinii o konkretnych przejawach pracy Sejmu lub jej skutkach.
Poniżej przedstawimy wybrane dane uzyskane w kolejnych sondażach CBOS-u od 1993 r., które przybliżą, jak sądzimy, obraz Sejmu w oczach społeczeństwa na przestrzeni ostatnich 5 lat.
Na zadawane przez CBOS w połowie stycznia 1993 r.3) pytanie: "Czy zgadza się Pan czy też nie zgadza na rozwiązanie parlamentu i ogłoszenie nowych wyborów?" społeczeństwo odpowiedziało następująco:
- 48% - zgadzam się,
- 30% - nie zgadzam się,
- 22% - trudno powiedzieć.
Niemal połowa badanych wyrażała więc aprobatę dla rozwiązania parlamentu. W identycznie stawianym pytaniu w styczniu 1992 r. opinię taką wyrażało 25% respondentów, ale już w maju tego roku liczba zwolenników takiego rozwiązania wzrosła do 41%, a w grudniu '92 - do 46%. Rok 1992 przyniósł więc głeboki kryzys zaufania do Sejmu. Jak wynikało z analizy danych uzyskanych w innych, nie przytaczanych w tym opracowaniu pytaniach, respondenci przychylni rozwiązaniu parlamentu częściej od innych deklarowali nieufność wobec Rządu i Prezydenta. Można więc stwierdzić, że ludzie generalnie nie ufali w tym okresie władzy.
Gwałtowne pogorszenie się społecznego wizerunku Sejmu w tym okresie nieodparcie nasuwało pytanie, czy był to kryzys zaufania do instytucji sprawującej władzę ustawodawczą czy też efekt krytycznej oceny klasy politycznej osadzonej w Sejmie w danym momencie historycznym, konkretnych osób, pełniących role posłów.
Za tą drugą interpretacją przemawiał fakt, iż w ostatnich tygodniach roku 1992 i pierwszych roku 1993 Sejm pojawiał się wielokrotnie w centrum społecznej uwagi w związku z debatami dotyczącymi spraw niezwykle ważnych, a zarazem kontrowersyjnych, jak ustawa antyaborcyjna czy zapis o wartościach chrześcijańskich w radiu i telewizji. Na społeczne opinie wpływają też niekiedy incydentalne wydarzenia; w omawianym okresie negatywny wizerunek Sejmu mogły formować również takie sprawy jak pojawienie się na rynku książki opisującej rzekome intymne szczegóły życia osobistego posłów czy informacje o głosowaniu "za kolegę", które niewątpliwie nasiliły falę krytycyzmu wobec Sejmu.
Na tle niezwykle krytycznego stosunku do wszystkich instytucji władzy, zarejestrowanego w maju '93 i negatywnych ocen Sejmu wyrażanych w tym czasie przez 72% społeczeństwa nie może dziwić fakt, iż w czerwcu '93 decyzja o rozwiązaniu parlamentu została zaakceptowana przez zdecydowaną większość badanych (70%). Tylko 12% respondentów uznało ją za niesłuszną, a 18% powstrzymało się od oceny.
Rozwiązanie Sejmu, jakie nastąpiło w maju 1993 roku, uznane zostało przez niektórych obserwatorów życia politycznego za prostą konsekwencję "przypadkowego" uchwalenia votum nieufności wobec rządu Hanny Suchockiej, które - jak wiadomo - nie zyskało aprobaty Prezydenta. Jednak warto podkreślić raz jeszcze fakt, że prestiż społeczny i zaufanie do Sejmu spadło wyraźnie w ciągu roku poprzedzającego jego upadek, zatem Sejm niejako "zapracował" na swój wizerunek w toku całej kadencji.
Zdaniem 65% ankietowanych opinia o Sejmie pogorszyła się wskutek jego rozwiązania. Według oceny 33% badanych rozwiązanie Sejmu nie miało wpływu na opinię o nim; 2% uznało, że dzięki rozwiązaniu opinia o nim polepszyła się.
Charakterystyczny jest fakt, że uchwalenie przez Sejm votum nieufności dla Rządu, będące bezpośrednią przyczyną rozwiązania parlamentu, nie tylko nie pogorszyło społecznego image'u Rządu, lecz wpłynęło na jego poprawę. Zahamowane zostało narastanie niekorzystnych opinii o Rządzie, zaznaczające się wyraźnie wczesną wiosną. Na taki stan rzeczy wpłynął zapewne fakt, że w ostatecznym rachunku Rząd się utrzymał, natomiast krytyczny wobec niego Sejm, który już od dłuższego czasu był negatywnie postrzegany przez opinię publiczną, został rozwiązany.
Badania przeprowadzone w grudniu 1993 r. przyniosły szereg interesujących informacji o Sejmie. W odpowiedzi na pytanie "Czy, zdaniem Pana(i) Sejm w Polsce jest naprawdę potrzebny, czy też można by się bez niego obejść?" uzyskano następujące odpowiedzi:
- jest potrzebny - 82%
- można by się bez niego obejść - 10%
- trudno powiedzieć - 8%.
Dane te są jednoznaczne. Zdecydowana większość społeczeństwa nie wyobraża sobie funkcjonowania państwa bez działalności Sejmu. Bezzasadne okazały się więc obawy wyrażane przez niektórych komentatorów sceny politycznej, iż rozwiązanie Sejmu pozbawi go społecznej legitymacji. Ani fakt rozwiązania obu izb w maju tego roku ani niezwykle negatywne opinie o Sejmie I kadencji, ferowane w 1993 r. nie spowodowały upowszechnienia się przekonania o tym, że Sejm nie jest potrzebny w naszym systemie.
Co więcej: o dużym znaczeniu jego roli jako instytucji świadczą wymownie wypowiedzi udzielane w pytaniu "Jaki wpływ powinien mieć Sejm na działalność Rządu, NIK, Prezydenta, policji, wojewodów, wojska, TV publicznej?". Respondenci proszeni byli o wskazanie czy wpływ ten powinien być "duży", "niewielki" czy też "żaden".
Procent odpowiedzi, świadczących o przekonaniu, że Sejm powinien mieć "duży wpływ" był następujący:4)
- na działalność Rządu - 60%,
- na działalność NIK - 50%,
- na działalność Prezydenta - 44%,
- na działalność policji - 43%,
- na działalność wojewodów - 42%,
- na działalność wojska - 36%,
- na działalność TV publicznej - 26%.
Przekonanych o tym, że Sejm nie powinien mieć "żadnego wpływu" na Rząd było 4%, na NIK - 20%, na Prezydenta - 15%, na policję - 19%, na wojewodów - 18%, na wojsko - 24%, na TV publiczną - 38%.
Wyniki świadczą wymownie o tym, jak bardzo ugruntowana jest w świadomości społeczeństwa polskiego istotna rola Sejmu w systemie władzy. Tylko w przypadku TV publicznej większa jest liczba optujących za jej autonomią aniżeli liczba zwolenników poddania jej kontroli Sejmu. Inne ważne instytucje życia publicznego wskazane w pytaniu powinny być, zdaniem znacznej większości społeczeństwa, zależne "w dużym" lub choćby "niewielkim" stopniu od Sejmu.
Z punktu widzenia rozwiązań konstytucyjnych interesujący jest wynik odpowiedzi dotyczących wpływu Sejmu na Prezydenta. O ile oczywiste jest oczekiwanie, że Sejm powinien mieć duży wpływ na działalność Rządu, (a więc i wojewodów) o tyle postulat aprobowany przez blisko połowę badanych o potrzebie oddziaływania na Prezydenta wydaje się wart uwagi. Może on oznaczać akceptację takich rozwiązań konstytucyjnych, które zbliżałyby ustrój państwa bardziej do formuły rządów parlamentarno- gabinetowych niż prezydenckich.
Interesujący sondaż przeprowadzono w listopadzie 1994 r. Miał on charakter "rocznicowy", odbył się bowiem po roku pracy Sejmu II kadencji. Przyniósł on interesujące rezultaty, niektóre z nich prezentujemy poniżej.
Na pytanie, "Czy, ogólnie rzecz biorąc, obecny Sejm jest lepszy czy gorszy od poprzedniego?" 45% respondentów odpowiedziało, że lepszy, 19% - że gorszy, a 36% nie umiało wyrazić opinii na ten temat.
Wyniki te są znaczące z dwóch powodów. Po pierwsze, ujawniła się bardzo wyraźna przewaga opinii o lepszym działaniu Sejmu II kadencji w porównaniu z pracą jego poprzednika. Po drugie, ponad 1/3 badanych nie potrafiła - po roku działalności nowego Sejmu - wyrobić sobie opinii na temat jego zasług lub niedociągnięć w zestawieniu w działalnością Sejmu poprzedniej kadencji. Te ostatnie dane świadczą bądź o braku głębszego zainteresowania społeczeństwa aktywnością ważnego organu władzy bądź też są symptomem trudności, z jakimi borykają się obywatele próbujący interpretować to, co się dzieje na forum Sejmu w kategoriach korzyści społecznych, jakie działalność Sejmu przynosi.
W tym samym czasie (listopad 1994 r.) próbowano sprawdzić, jakie są opinie społeczne o pracy Sejmu z punktu widzenia tempa jego prac oraz trafności doboru projektów ustawodawczych przeznaczanych do pracy legislacyjnej. Warto zestawić opinie na ten temat z opiniami ferowanymi ponad półtora roku wcześniej wobec Sejmu poprzedniej kadencji - w lutym 1993 r. Oto dane pochodzące z odpowiedzi na te pytania.

"Czy sądzi Pan(i), że:
II.'93 XI.'94
(dane wyrażone w %)
Tempo prac Sejmu jest właściwe 417
czy też
Sejm pracuje zbyt opieszale 91 67
Trudno powiedzieć 5 16
Jak widać, wizerunek Sejmu pod względem sprawności prac parlamentarnych znacznie się poprawił. Warto jednak zaznaczyć, że oceny ferowane w lutym '93 pochodzą z okresu głębokiego kryzysu politycznego, kiedy to opinie o wszystkich instytucjach publicznych były zdecydowanie niższe od "przeciętnej" z ostatnich lat. Trzeba też wyraźnie podkreślić, że społeczeństwo i w 93 r. i w 94 r. w dużej większości (odpowiednio: 9/10 i 2/3) krytycznie odnosiło się do trybu pracy Sejmu zarzucając mu opieszałość. Znacząca mniejszość wyrażała się o tempie prac pozytywnie.

"Czy sądzi Pan(i),że:
II.'93 XI.'94
(dane wyrażone w%)
Obecny Sejm na ogół zajmuje się sprawami mało istotnymi,
zaniedbując te, które są najważniejsze dla kraju
85 57
czy też
Obecny Sejm zajmuje się sprawami o podstawowym
znaczeniu dla kraju
9 22
Trudno powiedzieć621
I w tym przypadku ocena Sejmu II kadencji jest znacznie bardziej pozytywna aniżeli opinia o jej poprzedniku. Jednak nie można tracić z pola widzenia faktu, że w obu badaniach ujawnił się bardzo krytyczny stosunek społeczeństwa do kwestii doboru spraw rozpatrywanych na forum Sejmu. Zdaniem większości respondentów Sejm źle dobiera tematy do debat sejmowych. Zapewne chodzi tu o projekty legislacyjne, które mają zaowocować tworzeniem nowego prawa, ale także o inne sprawy rozpatrywane przez Sejm w ramach pełnienia przezeń np. funkcji kontrolnej.
Zwróćmy też uwagę, że w ciągu okresu dzielącego oba prezentowane badania znacząco wzrósł odsetek respondentów, którzy nie potrafili wyrazić opinii w poruszanych w pytaniach kwestiach.
Kolejne zapowiedzi rozwiązania Sejmu pojawiły się na początku 1995 r. Prezydent zwrócił się wówczas do marszałków Sejmu i Senatu o opinię w sprawie przedterminowego rozwiązania parlamentu, co zostało odczytane przez posłów i ugrupowania polityczne spoza Sejmu jako początek realizacji takiego scenariusza. Prezydent jednoznacznie domagał się od parlamentarzystów zmiany rządu i premiera.
Sondaż opinii przeprowadzony w lutym 1995 r. ujawnił, że rozwiązanie parlamentu spotkałoby się ze sprzeciwem zdecydowanej większości społeczeństwa. W przekonaniu blisko dwóch trzecich badanych w sytuacji, jaka panowała w tym okresie w kraju, nie byłoby to posunięcie słuszne. W odpowiedzi na pytanie: "Czy w obecnej sytuacji uważa Pan(i) rozwiązanie Sejmu za słuszne czy też nie?"
- 60% odpowiedziało: "niesłuszne",
- 21% odpowiedziało: "słuszne",
- 19% odpowiedziało: "trudno powiedzieć".
Warto zwrócić uwagę, że za rozwiązaniem parlamentu w lutym '95 opowiedziało się mniej badanych, aniżeli miesiąc wcześniej, gdy na pytanie: "Czy chciałby Pan(i), aby prezydent rozwiązał parlament i rozpisał nowe wybory" rozwiązanie Sejmu i ogłoszenie nowych wyborów aprobowała jedna trzecia ankietowanych.
W zadawanym w sondażu z lutego 1995 pytaniu "Czy uważa Pan(i), że obecny Sejm powinien pracować, robić swoje niezależnie od postanowień prezydenta?"
- 64% respondentów odpowiedziało: "tak, powinien normalnie pracować",
- 19% odpowiedziało: "nie, powinien dostosować się do postanowień prezydenta",
- 17% odpowiedziało "trudno powiedzieć".
Opinie społeczne zaprezentowane w ostatnich z przytaczanych tu pytań, aczkolwiek pochodzą z określonego momentu historycznego, który charakteryzowała specyficzna sytuacja, upoważniają - jak sądzimy - do bardziej generalnego wniosku. Wynika z nich, iż społeczeństwo traktuje parlament jak ważną i autonomiczną instytucję życia publicznego i w zdecydowanej większości przeciwstawia się osłabieniu jego pozycji.
Kolejne oceny Sejmu pochodzą z lipca 1996 r., kiedy to CBOS dość gruntownie badał społeczne nastawienie wobec działalności parlamentu.
Krytycznie wypadły oceny doboru spraw do porządku obrad Sejmu. Na pytanie "Czy Pana(i) zdaniem obecny Sejm:
- zajmuje się na ogół sprawami mało istotnymi,
- zajmuje się na ogół sprawami o podstawowym znaczeniu dla kraju,
- trudno powiedzieć".

54% respondentów wybrało pierwszą ewentualność,
28% - drugą,
16% - trzecią.
Dane wskazują więc, że tylko nieco więcej niż jedna czwarta badanych z aprobatą wypowiada się zarówno o decyzjach Prezydium Sejmu dotyczących porządku obrad, od których to decyzji zależy, jakie akty legislacyjne zostaną uchwalone, jak i o samych debatach sejmowych, na których rozstrzyga się ważkie legislacyjne kwestie. Ponad połowa respondentów uważała, że wybory spraw do rozstrzygnięć nie są najwłaściwsze. Grono krytyków jest jednak nieco mniejsze w porównaniu z listopadem '94, a zwłaszcza z lutym '93.
Krytycznie oceniali ankietowani także inne aspekty działania Sejmu II kadencji w tym okresie: - trafność podejmowania sejmowych decyzji, - skuteczność kontrolowania Rządu, - sprawność działania oraz - tempo prac sejmowych.
Decyzje podejmowane przez Sejm 27% respondentów oceniło pozytywnie, 41% - negatywnie, (42% nie potrafiło ocenić ich trafności),
Skuteczność kontrolowania Rządu 23% oceniło pozytywnie, 47 - negatywnie (29% nie oceniło jej w ogóle),
Sprawność działania 24% oceniło pozytywnie, 53% - negatywnie, (23% nie potrafiło jej ocenić),
Tempo prac 14% oceniło pozytywnie, 68% - negatywnie, (18% odpowiedziało "trudno powiedzieć").
Jak więc widać w każdym przypadku oceny negatywne wyraźnie dominowały nad pozytywnymi. Zdecydowana większość respondentów uważała, że Sejm pracuje zbyt opieszale, ponad połowa - że nie działa sprawnie, a niemal połowa - że nieskutecznie kontroluje Rząd. Stosunkowo najmniej zastrzeżeń mieli badani co do trafności decyzji podejmowanych przez Sejm, ale też najwięcej respondentów miało trudności z oceną tej kwestii i uchyliło się od udzielenia odpowiedzi.
Duża liczba odpowiedzi "nie wiem" jest też warta szczególnego zainteresowania badaczy opinii publicznej. Nawet w sprawie najłatwiejszej do oceny społecznej, takiej jak tempo prac Sejmu niemal 1/5 badanych nie mogło wyrazić swojej opinii z tego powodu, że się ona w ich świadomości nie ukształtowała. Jeśli ponad 2/5 badanych nie umie się ustosunkować do podejmowanych przez Sejm decyzji5) , a prawie 1/3 nie potrafi ocenić efektywności kontrolowania władzy wykonawczej, to z jednej strony oznacza, że skala zainteresowania społeczeństwa polityką nie jest zapewne dostateczna z punktu widzenia wymogów demokratycznego systemu, z drugiej zaś strony - tak duży odsetek odpowiedzi "nie wiem" wzbudza wątpliwości natury metodycznej - upoważnia do poddania w wątpliwość sensu stawiania tak trudnych dla respondentów pytań.
Respondenci okazali się raczej krytyczni wobec ustępującego Sejmu także na koniec kadencji. Świadczą o tym odpowiedzi na złożone pytanie (zamknięte - wymagające wyboru spośród proponowanych przez autorów badania ewentualności) dotyczące kilku aspektów jego działalności, zadawane na przełomie sierpnia i września 1997 r., a więc trzy tygodnie przed wyborami. Padły w nim następujące odpowiedzi:

"Czy Pana(i) zdaniem obecny Sejm:
Liczba wskazań
(wyrażona w %)
1.
cieszy się raczej dużym autorytetem społecznym18%
cieszy się raczej małym autorytetem społecznym63%
trudno powiedzieć19%
2.
podejmuje raczej trafne decyzje28%
podejmuje raczej nietrafne decyzje40%
trudno powiedzieć 32%
3.
raczej skutecznie kontroluje rząd27%
raczej nieskutecznie kontroluje rząd46%
trudno powiedzieć27%
4.
działa sprawnie27%
nie działa sprawnie49%
trudno powiedzieć24%
5.
pracuje we właściwym tempie19%
pracuje zbyt opieszale60%
trudno powiedzieć21%
6.
zajmuje się na ogół sprawami o podstawowym znaczeniu dla kraju29%
zajmuje się na ogół sprawami mało istotnymi50%
trudno powiedzieć21%.

Jak widać większość ankietowanych nieprzychylnie ocenia działalność Sejmu w dniach kończących II kadencję. Szczególnie wyraziste są negatywne opinie o autorytecie Sejmu i tempie jego pracy. Połowa badanych uważa, że zajmował się sprawami mało istotnymi i nie działał sprawnie. Oceny skuteczności w kontrolowaniu Rządu oraz trafności podejmowanych decyzji są dla tego Sejmu również raczej niekorzystne. Porównanie opinii wyrażonych w prezentowanych kwestiach we wrześniu 1997 r. z poglądami wyrażanymi przed rokiem wykazuje, że nie zmieniły się one w istotny sposób. W ostatnich badaniach respondenci nieco lepiej ocenili jedynie tempo prac Sejmu (nastąpił wzrost o 5 punktów procentowych) i jego skuteczność w kontrolowaniu Rządu (wzrost o 4 punkty procentowe).
Zwraca uwagę bardzo duży odsetek badanych nie umiejących dokonać oceny pracy Sejmu. Aż 1/3 respondentów nie potrafi się ustosunkować do sprawy trafności decyzji sejmowych. W pozostałych kwestiach liczba niezdecydowanych jest również bardzo pokaźna. Świadczy to raz jeszcze o braku szerokiej orientacji obywateli naszego kraju w problematyce funkcjonowania władzy, a także zapewne o braku zainteresowania polityką i sprawami państwa w ogólności. Jeśli przyjąć prawdziwość tej tezy, trzeba też spojrzeć z określonym dystansem na wypowiedzi tych respondentów, którzy jednak dokonali ocen.
Stwierdzono wysoką zależność prezentowanych ocen od deklarowanych poglądów politycznych oraz sympatii partyjnych respondentów.
Wśród osób oceniających Sejm negatywnie przynajmniej w pięciu aspektach (na sześć branych pod uwagę) zdecydowanie przeważają badani o prawicowych poglądach politycznych (51% wobec 20% zwolenników lewicy) , natomiast wśród tych, którzy oceniają Sejm pozytywnie przynajmniej w pięciu przypadkach, większą część stanowią osoby o poglądach lewicowych (41% wobec 15% deklarujących orientację prawicową). Zdecydowanie najbardziej krytyczne wobec sposobu działania i wizerunku ustępującego Sejmu były elektoraty dotychczasowej opozycji pozaparlamentarnej - ROP i AWS (niemal 3/4 sympatyków partii Jana Olszewskiego oceniło Sejm krytycznie przynajmniej w 5 aspektach; takie samo stanowisko zajęła niemal połowa zwolenników AWS).
Sejm II kadencji zyskał najlepsze opinie wśród zwolenników SLD, pośród których połowa oceniła go pozytywnie we wszystkich wymiarach. Oceny elektoratu PSL były mniej korzystne.
Podsumowaniom i bilansom sprzyja szczególnie moment, jakim są wybory do nowego parlamentu. Ocena dokonań i sposobu działania ustępującego Sejmu II kadencji stały się przedmiotem sondaży CBOS-u zrealizowanych kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi.
W lipcu oraz na przełomie sierpnia i września 1997 r. przeprowadzono badania poświęcone całościowej ocenie Sejmu II kadencji.
Zadano w nich generalne pytanie: "Jak by Pan(i) ocenił(a) działalność obecnego Sejmu od początku jego kadencji do dziś? Czy obecnemu Sejmowi:
- udało się rozwiązać wiele ważnych dla kraju spraw,
- Sejm dużo zrobił, ale też dużo zaniedbał,
- Sejm praktycznie nic nie zrobił - najważniejsze dla kraju sprawy są nadal nie rozwiązane,
- trudno powiedzieć."

W lipcu połowa ankietowanych (50%), a we wrześniu 58% uznało, że Sejm wprawdzie dużo zrobił, ale też dużo zaniedbał.
Niemal jedna trzecia respondentów w lipcu (32%), a 23% we wrześniu stwierdziło, że Sejm praktycznie nic nie zrobił, a najważniejsze dla kraju sprawy są nie rozwiązane.
Niewielki odsetek w lipcu (6%) i we wrześniu (8%) badanych uznał, że Sejmowi udało się rozwiązać wiele ważnych dla kraju spraw.
Odpowiedź "trudno powiedzieć" wybrało w lipcu 12% respondentów, zaś we wrześniu 11%.
Ocena poczynań Sejmu w toku II kadencji, ujawniona w odpowiedzi na to pytanie, nie jest najbardziej przychylna, choć co drugi obywatel przyznaje Sejmowi duże zasługi (obok dużych zaniedbań), zaś co piętnasty wyraża się o tym Sejmie zdecydowanie aprobująco. Oceny wrześniowe były nieco lepsze, niż w lipcu.
Czynnikiem silnie różnicującym opinie w tej kwestii jest identyfikacja polityczna i sympatie partyjne badanych. Dokonania Sejmu są bardziej doceniane przez zwolenników partii, które w tym Sejmie zasiadały - SLD, PSL, UW i UP, jednak i wśród niej różnice opinii są dość znaczne: zdecydowanie najbardziej usatysfakcjonowani byli wyborcy SLD, a najmnej korzystne oceny deklarowali zwolennicy UW. Znacznie bardziej krytyczni wobec osiągnięć Sejmu byli natomiast członkowie elektoratu AWS i ROP (choć odsetek pozytywnych opinii wśród zwolenników ROP był dość duży). Sympatycy KPEiR, (której przedstawiciele w kampanii wyborczej krytykowali pracę Sejmu) należeli do najbardziej usatysfakcjonowanych jego osiągnięciami.
Tak silna zależność ocen od sympatii partyjnych skłania do przypuszczenia, że ocena dokonań tego Sejmu może mieć w dużym stopniu charakter polityczny, a jej podstawą są w wielu przypadkach nie tyle przesłanki merytoryczne, ile zgeneralizowana sympatia bądź antypatia do tej instytucji w jej obecnym składzie.
Komentatorzy badań sondażowych często wyrażają przypuszczenie, że tylko nieliczni respondenci są w stanie rzetelnie, w oparciu o solidne dane, ocenić pracę Sejmu. Większość ocen - ich zdaniem - ma charakter stereotypowy i wynika raczej ze stosunku do politycznego wizerunku obecnych posłów, aniżeli ze skrupulatnego analizowania ich poczynań. Tezę tę potwierdza zróżnicowanie poglądów na ten temat w zależności od deklarowanych poglądów politycznych oraz sympatii partyjnych respondentów. Znacznie mniej istotne dla oceny sposobu i skutków działania Sejmu okazują się czynniki o charakterze społeczno- zawodowym i materialnym.
Generalnie trzeba jednak stwierdzić, że wizerunek Sejmu II kadencji ukształtowany w świadomości społeczeństwa polskiego jest lepszy (w niektórych kwestiach - znacząco lepszy) od obrazu jego poprzednika. Być może przyczyniła się do tego obiektywnie lepsza praca posłów wybranych do Sejmu II kadencji, być może fakt, że więcej było w pracach Sejmu ostatniej kadencji spokoju i mniej nerwowości; nie jest też wykluczone, że poprawa wizerunku Sejmu wynika m.in. z zakorzeniania się w świadomości obywateli naszego kraju bardziej stabilnych oczekiwań i bardziej optymistycznych wizji działania organów władzy.

Oczekiwania wobec Sejmu III kadencji

Na koniec prezentacji opinii o Sejmie ukształtowanych w ciągu ostatnich 8 lat zasygnalizujmy, jakie są oczekiwania wobec nowego Sejmu, wybranego w październiku br. Jak wykazują sondaże, w ocenie wyników ostatnich wyborów do Sejmu dominuje optymizm, przy czym zależy on w dużej mierze od sympatii politycznych oceniającego. Największe zadowolenie występuje w tej części elektoratu, która poparła partie o solidarnościowym rodowodzie. Wśród zwolenników SLD dominują uczucia mieszane i negatywne.
Na pytanie:
"Jak Pan sądzi, czy nowo wybrany Sejm będzie lepszy, taki sam czy też gorszy od poprzedniego? udzielano następujących odpowiedzi w okresie trzech ostatnich wyborów parlamentarnych:


X'91 IX'93 IX'97
lepszy 37 42 38
taki sam 23 25 22
gorszy 15 9 15
trudno powiedzieć 25 25 26

Wyniki potwierdzają znane zjawisko "powyborczego optymizmu", który zazwyczaj utrzymuje się przez kilka pierwszych tygodni po wyborach (szczególnie widoczne jest to na przykładzie zmieniających się rządów). Charakterystyczna jest stabilność tego optymizmu: różnice w skali społecznego zaufania do przyszłego Sejmu nie są wielkie, mimo że w okresach poprzedzających te wybory stopień aprobaty dla ustępującego Sejmu był zróżnicowany. Przed wyborami 1993 r. był on wręcz "dramatycznie" niski, co zaowocowało stosunkowo wysoką oceną szans nowego Sejmu, wybieranego w październiku 1993 r.
I w tym przypadku zwraca uwagę wysoki odsetek badanych, którym trudno jest ocenić perspektywy nowo wybranego Sejmu. Jedna czwarta respondentów nie jest w stanie po wyborach oszacować szans skuteczności działania parlamentu w nowym składzie, co po raz kolejny daje asumpt do wyrażenia przekonania o braku prawdziwego zaangażowania części społeczeństwa polskiego w zjawiska leżącw w obrębie polityki.
Zadane w grudniu 1997 r., a więc niemal trzy miesiące po wyborach, pytanie Jak ocenia Pan(i) działalność Sejmu wykazało, że społeczeństwo ocenia Sejm wyżej aniżeli w marcu 1997 r. oraz w listopadzie 1996 r. Ujawniają to poniższe dane:

Ocena V'96 XI'96 III'97 XII'97
dobra 39 37 35 40
zła 44 45 51 39
trudno powiedzieć 17 18 14 21
aprobata netto -5 -8 -16 +1

Oceny Sejmu w jego obecnym składzie są bardziej korzystne od ocen Sejmu poprzedniej kadencji. Wyraża się to przede wszystkim znacznym zmniejszeniem się odsetka opinii negatywnych, odnotowano także niewielki przyrost ocen pozytywnych. Obecnie dobre i złe opinie o Sejmie równoważą się, podczas gdy w ostatnim roku poprzedniej kadencji występowała dość wyraźna przewaga ocen złych nad dobrymi.
Zwraca uwagę duża liczba odpowiedzi "trudno powiedzieć", co świadczy o trudnościach z ukształtowaniem opinii o nowym Sejmie wyłonionym w wyborach wrześniowych. Raz jeszcze okazało się, że nowo wybrany Sejm obdarzany jest przez wyborców sporą dozą zaufania, czego świadectwem jest relatywnie wysoka ocena tej instytucji w okresie powyborczym.
Dane uzyskane w odpowiedzi na pytanie Jak Pan(i) ocenia działalność Sejmu? różnią się zasadniczo od uzyskiwanych w podobnych okresach odpowiedzi na pytanie Czy Sejm dobrze służy społeczeństwu? (por. dane zawarte w Tabeli 1). Oznacza to zapewne, że społeczeństwo inaczej reaguje na pytanie, w którym zawarta jest prośba o ocenę instytucji systemu politycznego, a inaczej na pytanie o działalność konkretnego organu o ustalonym składzie personalnym. Dodajmy na marginesie, że raz jeszcze potwierdza się opinia o ogromnej wadze sposobu formułowania pytań i jego wpływie na uzyskane odpowiedzi.

Uwagi końcowe

Dane uzyskiwane w sondażach przeprowadzanych w ciągu ostatnich kilku lat pokazują dwie wyraźne tendencje: - stopniowy, systematyczny spadek pozytywnych opinii wobec Sejmu i wzrost dezaprobaty dla jego działalności postępujący w ciągu X i I kadencji oraz - dość gwałtowny wzrost pochlebnych ocen Sejmu na początku kadencji II, stopniowe powiększanie się aprobaty w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tej kadencji i relatywnie stabilne (choć nie pozbawione krótkotrwałych wahań) oceny w toku jej trwania. Parlament wybrany w wolnych wyborach, stanowi jeden z podstawowych elementów rodzącej się na nowo demokracji i predestynowany jest jak najbardziej do tego, aby posiadać wysoką rangę społeczną. Wysoki prestiż zdobyty po wyborach w 1989 roku nie utrzymał się długo. Przyczyny tego stanu rzeczy powinny stać się przedmiotem głębszych dociekań. Przekroczyłyby one jednak ramy tego opracowania. Chcielibyśmy jedynie zasygnalizować potencjalne źródła tak radykalnego pogarszania się wizerunku Sejmu w ciągu dwóch pierwszych kadencji Sejmu po przełomie 1989 roku i chwiejnej dlań aprobaty w toku kadencji II.
Stosunek do Sejmu kształtowany jest niewątpliwie przez różnorodne czynniki. Spróbujmy na koniec scharakteryzować skrótowo najważniejsze z nich.
1. Postawa wobec Sejmu jest z całą pewnością odzwierciedleniem oceny: jego bieżącej działalności, pracy posłów oraz skutków społecznych stanowionego prawa. Tu z całą mocą trzeba podkreślić, że polska opinia publiczna, która niezbyt pozytywnie ocenia konkretnie funkcjonujący organ, wyraża zastrzeżenia wobec realnej pracy posłów, krytycznie ocenia funkcjonujące prawo, jednocześnie bardzo pozytywnie opiniuje instytucję parlamentu i opowiada się za relatywnie szerokimi kompetencjami tego organu w systemie politycznym. Pozycja ustrojowa Sejmu jako instytucji wydaje się w świadomości społecznej niezachwiana.
2. Stosunek do Sejmu jest również odbiciem postaw społeczeństwa wobec wszelkich instytucji władzy, które z kolei wynikają z bardziej ogólnych nastrojów społecznych. Intensywna działalność ustawodawcza tak w sferze gospodarczej jak i politycznej wpłynęła bez wątpienia na polaryzację nastrojów społecznych poprzez fakt, że tylko mniejszość społeczeństwa odczuła pozytywnie skutki ekonomiczne zaistniałych przemian.
Dane empiryczne wskazują wyraźnie, iż spadek poparcia społecznego dla Sejmu (w okresach, gdy występował) nie był zjawiskiem odosobnionym, towarzyszyło mu zmniejszanie się aprobaty dla innych organów władzy oraz innych instytucji życia publicznego. Oceny Sejmu należy niewątpliwie postrzegać w kontekście postaw społeczeństwa wobec władz w ogóle. Okres PRL charakteryzuje się obecnie jako czas, w którym władza była oderwana od społeczeństwa i realiów, w jakich ono żyło. Jednak w ciągu ostatnich ośmiu lat mieliśmy także do czynienia ze zjawiskiem, które niektórzy politolodzy określają mianem "odrywania się" społeczeństwa od elit, wywołującego podział na "my" i "oni"; występowały symptomy świadczące, zdaniem naukowców, o pewnej alienacji władzy. Procesy te, skomplikowane, mające swe podłoże w wielu sferach życia społecznego, wpływają bez wątpienia na reakcje respondentów w odpowiedzi na pytania sondujące ich stosunek do poszczególnych instytucji publicznych. Można więc ogólnie stwierdzić, że krytyka jakiejś instytucji wynikać może nie tylko z przyczyn bezpośrednio związanych z jej działaniem w danej chwili, krytykę tę mogą wywoływać pogarszające się nastroje społeczne, narastające rozgoryczenie i pogłębiająca się niechęć wobec całej władzy, która w odczuciu społecznym ponosi winę za zły stan rzeczy.
3. Trzeba wreszcie zdawać sobie sprawę z tego, że wizerunek Sejmu, jak i wszystkich innych instytucji życia publicznego jest kształtowany przez środki masowego przekazu, które mają swój udział w formowaniu bardziej lub mniej pozytywnego obrazu danego wycinka rzeczywistości (ich obiektywizm budzi często wątpliwości).
Sejm jest - jak żadna inna instytucja - poddany dogłębnej ocenie społecznej. Bezpośrednie transmisje telewizyjne i radiowe, liczne informacje zamieszczane w prasie sprawiają, że zakres wiedzy społecznej o jego działalności jest relatywnie bardzo szeroki. Wiedza ta stanowi dogodną bazę dla formowania się opinii wartościujących. Trzeba pamiętać także o tym, że reprezentanci mass mediów dokonują selekcji informacji, które mają być przekazane społeczeństwu, wyrażają przy tej okazji pewne sugestie, opatrują je dziennikarskim komentarzem. Odzwierciedla się w tym ich opiniotwórcza rola. Oznacza ona, że środki masowego przekazu są władne sugerować pewne oceny, a nawet uprawiać pewnego rodzaju manipulacje.
Stosunek do Sejmu nie jest więc ani prostym odzwierciedleniem jego obiektywnej działalności, ani zjawiskiem autonomicznym, wyłączonym z szerszego kontekstu elementów kształtujących świadomość społeczną. Należy zdawać sobie z tego sprawę analizując wyniki wszelkich sondaży opinii publicznej.

Przypisy

1) Pytanie, na podstawie którego oceniano cyklicznie skalę aprobaty i dezaprobaty brzmiało: "Proszę teraz Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Czy Pana(i) zdaniem działalność ...(Sejmu lub innej instytucji) dobrze służy spoleczeństwu? Możliwe odpowiedzi: 1) zdecydowanie tak, 2) raczej tak, 3) raczej nie, 4) zdecydowanie nie, 5) trudno powiedzieć. Wskazania którejś z pierwszych dwóch odpowiedzi zakwalifikowane są do kategorii "aprobata", wskazania trzeciej i czwartej - do kategorii "dezaprobata".
2) Dla porównania dodajmy, że w okresie między czerwcem, a wrześniem '92 zdecydowanie poprawiła się opinia o Rządzie. Działalność nowego gabinetu H. Suchockiej była aprobowana przez 51% ankietowanych, krytycznie wypowiadało się o nim 32%. Proporcje te były dokładnie odwrotne niż pod koniec sprawowania władzy przez premiera J. Olszewskiego. W maju Rząd był oceniany pozytywnie przez 32% respondentów, a negatywnie przez 53%. Tak więc aprobata dla Rządu wzrosła w tym okresie o 19%, dezaprobata zaś zmalała o 21%.
3) Był to okres napięć społecznych, które wywoływały ogromny krysys zaufania do instytucji publicznych.
4) Respondenci proszeni byli o ustosunkowanie się do każdej z wymienionych w pytaniu instytucji z osobna, tak więc procenty odpowiedzi "duży wpływ", "niewielki wpływ" i "żaden wpływ" oraz odpowiedzi "trudno powiedzieć" w odniesieniu do każdej z wskazanych instytucji sumują się do 100.
5) Trzeba tu zwrócić uwagę na brak precyzji zadawanych w sondażach pytań. Pojęcie "decyzje Sejmu" jest bardzo szerokie, obejmuje bowiem zarówno rozstrzygnięcia prawne, jak i wybory personalne na określone stanowiska w państwie oraz postanowienia zawarte w uchwałach Sejmu. Dla respondenta termin "decyzje Sejmu" może być więc wysoce niejasne.

ANEKS

APROBATA
'96 '97
I III VII IX XI I II IV VI VIII
OGÓŁ 65 43 44 51 46 41 51 52 55 53
PŁEĆ
mężczyźni 68 51 42 55 48 44 51 52 56 55
kobiety 62 42 46 48 44 38 51 52 55 51
WIEK
do 24 lat 73 46 43 57 54 46 56 60 61 59
25-34 64 45 48 52 48 39 51 56 55 52
35-44 67 52 48 53 43 41 53 53 56 56
45-54 60 43 43 61 45 43 53 49 58 55
55-64 62 48 42 42 47 43 54 54 55 46
65 i więcej 62 42 37 42 42 35 40 44 45 47
podstawowe 39 43 40 38 45 47 49 49
zasad. zawod. 67 43 42 51 49 42 53 51 56 53
średnie 68 50 50 59 51 39 53 57 58 56
wyższe 63 52 49 54 41 53 58 59 65 56
ZAMIESZKANIE
wieś 67 46 43 51 44 39 46 49 51 53
m do 20 tys. 65 55 51 49 44 40 44 54 69 51
21-100 tys 59 50 40 52 47 41 60 52 56 56
100-500 tys 66 39 47 53 52 48 56 58 55 54
ponad 500tys 63 47 40 47 45 37 54 50 51 46
REGION KRAJU
północny 64 42 50 47 52 50 63 55 53 51
zachodni 78 55 54 57 50 45 49 61 57 56
środ-zachodni73 52 50 61 45 47 54 56 58 60
środkowy 60 47 38 45 48 39 55 47 55 44
wschodni 47 46 35 53 37 29 47 46 53 55
płd-wschodni 63 39 35 49 41 28 44 50 53 45
płd-zachodni 68 46 48 50 49 48 46 54 55 60
DEKLAROWANE POGLĄDY POL.
lewica 85 71 65 67 64 66 71 68 76 70
centrum 73 52 56 63 57 43 57 59 61 58
prawica 47 34 29 40 34 31 44 42 46 44
brak zdania 53 29 29 36 40 30 39 44 36 45
OCENA SWOJEJ SYT. MATER.
złe 60 42 38 44 36 33 44 43 48 44
średnie 65 46 47 52 50 41 49 52 55 52
dobre 74 56 49 62 55 50 64 62 63 63
PRAKTYKI REL.
kilka razy w t 56 30 21 27 33 15 52 35 44 42
raz w tygodniu 62 47 44 51 43 37 46 51 54 50
kilka w mies. 48 44 63 53 57 54
kilka razy w r73 48 73 48 49 60 52 53 54 57 59 63
nie uczestnicz 67 53 43 50 55 49 54 57 56 52